Heaven & Hell - The Devil You Know [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Wiwern pisze:mała ramka nie zaszkodzi. Duża - pewnie - wiocha, ale mała - musi IMO być.
IMO myślisz w kategoriach cepelii, ew. sztuki cerkiewnej. Wystarczy, że Jezus jest przedstawiony w sposób odpowiedni. Żadnych modyfikacji. EOT.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

IMO myślisz w kategoriach cepelii, ew. sztuki cerkiewnej.
może i masz rację, ale...
...ja pomyślałem przede wszystkim o tym, żeby na pierwszy rzut oka już było ładnie, no bo przecież nie spodziewasz się chyba, że muza na tej płycie, to będzie niespełniona chęć powrotu do turpizmu w stylu wczesnego Black Sabbath, nie? Ja sądzę (i chciałbym) żeby na tej płycie były jednak przede wszystkim nowe metalowe przeboje, bez większych szkód dla ciężaru, klimatu i metalowości ofkorz, ale jednak, żeby to były (obiektywnie nawet) piękne zaśpiewy Dio i riffy Iommiego wchodzące w samą dupę i to od razu, jak riff "Children Of The Grave", "Sabbath Bloody Sabbath", "Heaven And Hell"... no bo ten zespół to nie jest jakaś tam Metallika, żeby nagle dostać świra i nagrywać takie "St. Anger" - dla wszystkich (bo to oni) i dla nikogo (bo tego nie da się słuchać). Niech to będzie coś, co jednak poleci w jakimś radiu i starzy metale, którzy zapomnieli już, czego słuchali padną na kolana, a potem pobiegną do sklepu.
_________________
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Oenologist pisze:Wiwern napisał:mała ramka nie zaszkodzi. Duża - pewnie - wiocha, ale mała - musi IMO być.IMO myślisz w kategoriach cepelii, ew. sztuki cerkiewnej. Wystarczy, że Jezus jest przedstawiony w sposób odpowiedni. Żadnych modyfikacji. EOT.
Wiwern pisze:mała ramka nie zaszkodzi. Duża - pewnie - wiocha, ale mała - musi IMO być.
Moim zdaniem różnica zdań wynika z tego, że Wiwern o okładce płyty myśli w kontekscie jej wyglądu na ekranie komputera, a nie jako części poligrafii płyty, bo z tą nie ma styczności.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

pan_Heathen pisze:Oenologist napisał:Wiwern napisał:mała ramka nie zaszkodzi. Duża - pewnie - wiocha, ale mała - musi IMO być.IMO myślisz w kategoriach cepelii, ew. sztuki cerkiewnej. Wystarczy, że Jezus jest przedstawiony w sposób odpowiedni. Żadnych modyfikacji. EOT.Moim zdaniem różnica zdań wynika z tego, że Wiwern o okładce płyty myśli w kontekscie jej wyglądu na ekranie komputera, a nie jako części poligrafii płyty, bo z tą nie ma styczności.
Oenologist pisze:Wiwern napisał:mała ramka nie zaszkodzi. Duża - pewnie - wiocha, ale mała - musi IMO być.IMO myślisz w kategoriach cepelii, ew. sztuki cerkiewnej. Wystarczy, że Jezus jest przedstawiony w sposób odpowiedni. Żadnych modyfikacji. EOT.
Wiwern pisze:mała ramka nie zaszkodzi. Duża - pewnie - wiocha, ale mała - musi IMO być.
No to nie widzę problemu - jego mp3 będą miały swoją własną okładkę wedle jego gustu. Nasze CD będą miały oryginalną. I wszyscy będą zadowoleni
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

a nie jako części poligrafii płyty, bo z tą nie ma styczności.
no przecież jeszce nie wyszła, to jak mam mieć?! Kupię ją najprawdopodobniej. Może i masz rację, że jako okładka płyty (w sensie pudełka) spodoba mi się, ale:
- przez neta ją "kupię" dużo wcześniej i to też fakt - musi fajne wyglądać w archiwum.
- a sama płyta (oryginalna) też będzie leżała w sąsiedztwie innych płyt, niech więc się komponuje! Ja mam już kilka płyt z "ramkami", to by było spoko.
- a w ogóle - zastanówcie się jeszcze chwilę nad tą ramką...
_________________
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Wiwern pisze:no bo przecież nie spodziewasz się chyba, że muza na tej płycie, to będzie niespełniona chęć powrotu do turpizmu w stylu wczesnego Black Sabbath, nie? Ja sądzę (i chciałbym) żeby na tej płycie były jednak przede wszystkim nowe metalowe przeboje, bez większych szkód dla ciężaru, klimatu i metalowości ofkorz, ale jednak, żeby to były (obiektywnie nawet) piękne zaśpiewy Dio i riffy Iommiego wchodzące w samą dupę i to od razu, jak riff "Children Of The Grave", "Sabbath Bloody Sabbath", "Heaven And Hell".
Ja mam nadzieję, że będą wychodzić poza ramy rocka/metalu tak jak na albumach z Ozzym. Taki mix Master, Sabotage, Never Say Die byłby super. Oczywiście tak nie będzie
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

Wiwern pisze:- a w ogóle - zastanówcie się jeszcze chwilę nad tą ramką...
Ramki to ZŁO.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

[link widoczny dla zalogowanych]
Cały numer!
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Dobry kawałek. Solidny. Niedaleko pada jabłko od Dehumanizer.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

taak. Niezłe.
ale jeden kawałek nie świadczy o całym albumie. Czekałem na całość..z niecierpliwoścą!

Wróć do „Płyty”