Divine Heresy - Bringer of Plagues

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Meltorm pisze:Byłby dobry numer ale ten refren to jakaś masakra. Idę Meshuggah słuchać...
no bo bez tych refrenów to ten zespół byłby nawet słuchalny...
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Sęk w tym, że oni w ten właśnie sposób chcą grać, taką mają koncepcję i świetnie ją realizują
Dowodem kolejne recenzje, tym razem na Metal-Rules. Jest jeszcze wywiad, do którego link dałem w temacie Newsy i Dino nakreśla swoją wizję bardzo klarownie. Polecam poczytać
Oczywiście już sobie zamówiłem nowy album i po wielokrotnych przesłuchaniach muszę stwierdzić, że BoP jest pod wieloma względami znacznie lepszą płytą od debiutu :super:
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Dobra wiadomość dla sympatyków Divine Heresy:
W ciągu pierwszego tygodnia nowy album sprzedał się w samych tylko US w nakładzie ponad 3 tys. kopii. To chyba dobry wynik jak na zespół metalowy
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Kolejna recenzja:
[link widoczny dla zalogowanych]
Z ocen czytelników wynika, że ten zespół ma tyle samo przeciwników co zwolenników
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Jak ktoś jeszcze chce wiedzieć, co się dzieje z Divine Heresy, to warto zajrzeć tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]
Wygląda na to, że już raczej nic więcej w najbliższej przyszłości od tej kapeli nie usłyszymy.
Awatar użytkownika
zbigniew_ramirez
Posty: 500
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: zbigniew_ramirez »

Debiut tego zespołu to bardzo przyjemna rzecz, nawet jak na metalcore, za którym co do zasady nie przepadam. W przypadku "Bringer of Plagues" takich pozytywnych odczuć niestety nie mam, co łącznie z zawartością dwóch ostatnich albumów Fear Factory powoduje, że nie będę zmartwiony zawieszeniem/zakończeniem działalności przez DH.
_________________
Kurde faja!