Strona 5 z 27

: wt wrz 01, 2009 4:27 pm
autor: KingOdin
niezłe
ale nie powaliło mnie....

: śr wrz 02, 2009 1:39 pm
autor: progmetall
firesoul pisze:Na pewno najlepszy album od dawna ale do świetności to mu jeszcze brakuje. Pierdolenie Rudego o powrocie do dni chwały o tyle zasadne że słychać ewidentne odniesienia okresu CTE (takie Bodies dość nachalnie kojarzy się z Symphony Of Destruction) i miejscami nawet RIP (najlepsze numery na płycie- Bit The Hand i Head Crusher). Ogólnie jest nieźle ale na razie jakoś specjalnie się nie opsrałem przy słuchaniu.
Może przed odsłuchem zapodaj Laksigen

: śr wrz 02, 2009 6:45 pm
autor: firesoul
Ne będę specjalnie kupował, zaczekam- może dodają do płyty

: śr wrz 02, 2009 7:41 pm
autor: Last Axeman
Wstępnie powiem, że jest na pewno dobrze. Czy lepiej niż na poprzedniku? Jeszcze nie wiem.

: śr wrz 02, 2009 8:02 pm
autor: progmetall
firesoul pisze:Ne będę specjalnie kupował, zaczekam- może dodają do płyty

: czw wrz 03, 2009 11:58 am
autor: Last Axeman
Solówki faktycznie na najwyższym poziomie. Riffownia też ciesząca ucho. Kompozycyjnie przynajmniej dobrze, ale może być lepiej bo zaczyna mi się ten materiał wkręcać. Wciąż sporo w tym heavy, ale też bliższe to stricto thrash'owym czasom od poprzednich trzech albumów.

: czw wrz 03, 2009 3:24 pm
autor: S.IX
rudy usilnie stara sie nagrywac w stylu, za ktory fani cenia megadeth najbardziej... czy to sie udaje?? bywa roznie... tym razem jest szybciej i blizej przeszlosci, ale to jeszcze nie to.. Riffy faktycznie drapiezne, sola wariackie... wszystko jak nalezy, ale czegos tu mocno brakuje... czego?? nie ma tu za wiele melodii, a ta kiedys czesciej towarzyszyla rudemu.. piosenki jakos srednio chwytaja.. Przy pierwszym odsluchu nawet nie dotrwalem do konca.. na razie nie przekreslam albumu, ale na chwile obecna jest przecietnie.. moze bedzie lepiej..

: czw wrz 03, 2009 4:49 pm
autor: SwordMaster
S.IX pisze:piosenki jakos srednio chwytaja..
_________________
podpis musi być zajebisty!

: czw wrz 03, 2009 4:55 pm
autor: Last Axeman
Pewnie chcielibyście żeby były same przeboje, które wpadają w ucho od pierwszego osłuchu

: czw wrz 03, 2009 5:11 pm
autor: SwordMaster
I tak i nie. Nie do końca. To wszystko jest jakąś wypadkową na wykresie "zajebistości" utworu. Mniej "przebojowy" RIP wlazł mi o dziwo prędzej niż przebojowe CTE i Y. Wykres wypadkowej "fajnośći" płyty - RIP -jest tam moim zdaniem bliski ideałowi, nie przegina w żadną stronę. Endgame próbuje się zbliżyć do tego - choćby podróbką brzmienia - ale wariackie riffy ani frywolne solówki to nie wszystko. Dlatego że: 1) Mustaine śpiewa słabsze melodie. 2) Broderick jest zajebisty ale Friedmanem nie będzie
To nie jest zły album. Wręcz przeciwnie. Bo Megadeth wygrywa od kilkunastu lat z Metallicą na każdym froncie. Nawet nagrywając średnie albumy. Takie jak ten.
_________________
podpis musi być zajebisty!