Nevermore

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

<t>Jedno słowo: Loomis.<br/>
_________________</t>
Ivanhoe
Posty: 2449
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Ivanhoe »

<r><QUOTE author="Corpseone"><s>
Corpseone pisze:</s>Ech... ile ja się męczyłem i wciąż męczę z tą kapelą. Nie pamiętam, żeby jakiś inny zespół tak wolno mi wchodził. Pamiętam, że jakieś 2 - 3 lata temu, jak poznałem Nevermore, bardzo mi ich styl nie odpowiadał.<e>
</e></QUOTE>

W sumie większość musiała przez to przejść. Czasem nie jest łatwo przekonać się do ambitnej i nowatorskiej muzyki.</r>
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

<r><QUOTE><s>
</s>Te dziwnie połamane kompozycje, zmarnierowany, wyjący wokal Dane'a i jego "schizolskie" linie wokalne.<e>
</e></QUOTE>

miodzio</r>
Jan Łomignat
Posty: 1372
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Jan Łomignat »

<r><QUOTE author="Sebol"><s>
Sebol pisze:</s>Jedno słowo: Loomis.<e>
</e></QUOTE>

Obecnie jeden z najlepszych gitarzystów metalowych.</r>
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

<r><QUOTE author="Jan Łomignat"><s>
Jan Łomignat pisze:</s>Sebol napisał:Jedno słowo: Loomis.Obecnie jeden z najlepszych gitarzystów metalowych.<e>
</e></QUOTE>

<QUOTE author="Sebol"><s>
Sebol pisze:</s>Jedno słowo: Loomis.<e>
</e></QUOTE>

Zgadzam się.<br/>
Odświeżam sobie ostatnio Dreaming Neon Black i padam na kolana po raz kolejny przed geniuszem tego albumu... Takie No More Will jest przepiękne...<br/>
_________________</r>
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Pamiętam jakie spustoszenie przy pierwszym kontakcie wywołało w mojej mózgownicy brzmienie "Enemies of Reality"!Jakbym dostał po łbie tępą stroną młotka
Piekielnie ciężkie, zbasowane, przytłumione, miażdżące bębenki uszne...ciężarem podchodzące wręcz pod death metal. Problemów z jego przyswojeniem jednak nie miałem
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Last Axeman pisze:ciężarem podchodzące wręcz pod death metal.
Większość death metalu może pomarzyć o tak ciężkim i dobrym brzmieniu gdzie wszystko brzmi mocarnie, a nie perkusja to jakieś pudełko po czekoladkach a gitary bzyczenie komara
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Dla mnie Enemies of Reality jest niestrawne zarówno brzmieniowo jak i kompozycyjnie. Oprócz świetnej ballady Tommorow Turned Into Yesterday.
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

E tam, taki I Voyager czy tytułowy to bardzo dobre kawałki są, ale chyba zgodzę się z tym że to najsłabszy album w dorobku Nevermore.
_________________
Merin
Posty: 99
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Merin »

TTIY to najslabszy numer na EOR.
_________________
Talk not to me of blasphemy, man; I'd strike the sun if it insulted me.
. . . from hell's heart I stab at thee; for hate's sake I spit my last breath at thee.

Wróć do „Zespoły”