Nevermore
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
<r><QUOTE author="Corpseone"><s>
W sumie większość musiała przez to przejść. Czasem nie jest łatwo przekonać się do ambitnej i nowatorskiej muzyki.</r>
</e></QUOTE>Corpseone pisze:</s>Ech... ile ja się męczyłem i wciąż męczę z tą kapelą. Nie pamiętam, żeby jakiś inny zespół tak wolno mi wchodził. Pamiętam, że jakieś 2 - 3 lata temu, jak poznałem Nevermore, bardzo mi ich styl nie odpowiadał.<e>
W sumie większość musiała przez to przejść. Czasem nie jest łatwo przekonać się do ambitnej i nowatorskiej muzyki.</r>
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Jan Łomignat
- Posty: 1372
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
<r><QUOTE author="Jan Łomignat"><s>
<QUOTE author="Sebol"><s>
Zgadzam się.<br/>
Odświeżam sobie ostatnio Dreaming Neon Black i padam na kolana po raz kolejny przed geniuszem tego albumu... Takie No More Will jest przepiękne...<br/>
_________________</r>
</e></QUOTE>Jan Łomignat pisze:</s>Sebol napisał:Jedno słowo: Loomis.Obecnie jeden z najlepszych gitarzystów metalowych.<e>
<QUOTE author="Sebol"><s>
</e></QUOTE>Sebol pisze:</s>Jedno słowo: Loomis.<e>
Zgadzam się.<br/>
Odświeżam sobie ostatnio Dreaming Neon Black i padam na kolana po raz kolejny przed geniuszem tego albumu... Takie No More Will jest przepiękne...<br/>
_________________</r>
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Pamiętam jakie spustoszenie przy pierwszym kontakcie wywołało w mojej mózgownicy brzmienie "Enemies of Reality"!Jakbym dostał po łbie tępą stroną młotka
Piekielnie ciężkie, zbasowane, przytłumione, miażdżące bębenki uszne...ciężarem podchodzące wręcz pod death metal. Problemów z jego przyswojeniem jednak nie miałem
Piekielnie ciężkie, zbasowane, przytłumione, miażdżące bębenki uszne...ciężarem podchodzące wręcz pod death metal. Problemów z jego przyswojeniem jednak nie miałem
- pan_Heathen
- Posty: 9156
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
