ICED EARTH - 26.11.2011, Stodoła, Warszawa
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Około tysiąca nie było, ale zakładam, że gdyby zrobili koncerty w Warszawie, Poznaniu i Krakowie to zebrało by się więcej osób - ci, którym nie chciało się jechać do Warszawy pewnie stawiliby się na koncertach w Poznaniu, albo Krakowie.
BTW na Volbeacie też chyba nie było 1000 osób, a sala w Progresji pękała w szwach, na Bolt Thrower było podobnie.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
BTW na Volbeacie też chyba nie było 1000 osób, a sala w Progresji pękała w szwach, na Bolt Thrower było podobnie.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Voltan pisze:Est napisał:Niewiele ludzi jak na Stodołę, jakby koncert był w Progresji to sala byłaby wypełniona po brzegiNie wiem jak wyglądała frekwencja na poprzednim koncercie.BTW myślę, że frekwencja by była większa, gdyby były jakieś ciekawe supporty.czyli było koło tysiąca ludu? to w sumie spoko
Est pisze:Niewiele ludzi jak na Stodołę, jakby koncert był w Progresji to sala byłaby wypełniona po brzegiNie wiem jak wyglądała frekwencja na poprzednim koncercie.BTW myślę, że frekwencja by była większa, gdyby były jakieś ciekawe supporty.
Widziałeś mnie? Czemu nie podszedłeś?Est pisze:Firesoul podziel się "Dante's Inferno", bo widziałem, że nagrywałeś.
Filmik powinien być dostępny wieczorem, jak załaduję to wrzucę linki bo jest jeszcze Dystopia i The Hunter
To nawet nie jest połowa Progresjifiresoul pisze:Były jakieś 4 setki, może minimalnie więcej
Na Volbeat było >800, na BT nie byłem
na Uriah Heep było ponad 1000, a na Dimmu Borgir podobno 1200, ale to już była przesada - ludzie sie nie mieścili właściwie
jakby koncertów było więcej, to w sumie ludzi byłoby więcej, ale na poszczególnych koncertach mniej
a podejrzewam, że przy 400 osobach koncert był na granicy opłacalności, albo i nie
firesoul pisze:Est napisał:Firesoul podziel się "Dante's Inferno", bo widziałem, że nagrywałeś.Widziałeś mnie? Czemu nie podszedłeś?Filmik powinien być dostępny wieczorem, jak załaduję to wrzucę linki bo jest jeszcze Dystopia i The Hunter
Est pisze:Firesoul podziel się "Dante's Inferno", bo widziałem, że nagrywałeś.
Voltan pisze:firesoul napisał:Były jakieś 4 setki, może minimalnie więcejTo nawet nie jest połowa ProgresjiNa Volbeat było >800, na BT nie byłemna Uriah Heep było ponad 1000, a na Dimmu Borgir podobno 1200, ale to już była przesada - ludzie sie nie mieścili właściwiejakby koncertów było więcej, to w sumie ludzi byłoby więcej, ale na poszczególnych koncertach mnieja podejrzewam, że przy 400 osobach koncert był na granicy opłacalności, albo i nie
Ale w mniejszych klubach nawet to 400 osób wyglądałoby jak porządny tłum. Poza tym tak jak pisałem pewnie gdyby zrobili koncerty w kilku miastach to ci, którym szkoda kasy na podróż by się zdecydowali na pójście na gig.firesoul pisze:Były jakieś 4 setki, może minimalnie więcej
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
A tak, na laście ktoś napisał dlaczego zabrakło White Wizzard - podobno zostali wywaleni z całej trasy za nieprofesjonalne zachowanie
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
-
Son Of Liberty
- Posty: 3
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Koncert zajebisty, Schaffer w najwyższej formie. Stu pokazał swoje naprawdę spore możliwości i godnie zastąpił Barlowa. Ba, pod względem technicznym był od niego o klasę lepszy (porównując z poprzednim koncertem w Stodole przed Saxon). Najlepiej, według mnie, wypadły "V", "Damien", no i oczywiście rewelacyjnie odegrany "Dante's Inferno".
Nie dopisała niestety publika - moim zdaniem było ok. 500 osób. Lekka żenada, jak tak dalej pójdzie, to niedługo żadna porządna kapela grająca klasyczny heavy do nas nie przyjedzie.
No i Stu przyrzekł, że wrócą - oby nie za 10 lat
Nie dopisała niestety publika - moim zdaniem było ok. 500 osób. Lekka żenada, jak tak dalej pójdzie, to niedługo żadna porządna kapela grająca klasyczny heavy do nas nie przyjedzie.
No i Stu przyrzekł, że wrócą - oby nie za 10 lat
Pierdolnięcie przy Damien było takie że myślałem że mi się sufit na głowę zwali.Son Of Liberty pisze:Najlepiej, według mnie, wypadły "V", "Damien", no i oczywiście rewelacyjnie odegrany "Dante's Inferno".
Dante's Inferno generalnie masakra ale brakło mi tego potężnego, mrocznego chóru w środku numeru. Klimat robiony samym parapetem nieco osłabiał wrażenie
Witamy

