Iced Earth - DYSTOPIA

Wszystko o płytach 2011 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Ale mi się ten Anthem wrył w mózgownicę! Będę z tym numerem miał chyba podobnie jak z Come What May
Piospy
Posty: 922
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Piospy »

firesoul pisze:Ale mi się ten Anthem wrył w mózgownicę! Będę z tym numerem miał chyba podobnie jak z Come What May
Dobry kawałek, powiedziałbym, ze bardzo nawet!
_________________
KEEP ROCKIN'
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Ta epka wyszła jako dodatek do gazety?
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Piospy pisze:firesoul napisał:Ale mi się ten Anthem wrył w mózgownicę! Będę z tym numerem miał chyba podobnie jak z Come What MayDobry kawałek, powiedziałbym, ze bardzo nawet!
firesoul pisze:Ale mi się ten Anthem wrył w mózgownicę! Będę z tym numerem miał chyba podobnie jak z Come What May
Obydwa budzą spory apetyt
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

Łojezu przecież te dwa kawałki to taki sam żenadix jak całe IE po Horrorshow
jedyne co dobre w tych dwóch numerach to wokal, mimo że Barlow wannabie - bardzo mi odpowiada
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

całkiem niezły, ale jesli ma to byc najlepszy kawałek na płycie, to będę rozczarowany. Wokal dobry, w zyciu bym nie poznał, do kogo nalezy.
Awatar użytkownika
Voltan
Posty: 7129
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Voltan »

dobry numer i całkiem zajebisty refren
podoba mi sie
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

mi tesz
Higlander
Posty: 205
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Higlander »

Zajespoko. Strasznie podoba mi się wejście perksuji z tą gitarą Schafferową. No i wokal... Ja tam nie wiem, czy Jon jakoś szkolił i takie tam Blocka, ale naprawdę wokal zaskakuje umiejętnością wbicia się w styl Barlowa i do tego możliwością wykonania Owensowych darć.... Kurde mam nadzieje, że muzycznie będzie rozwinięta ta płyta. Na tytułowym kawałku trochę krótka solówka, choć na Anthem bardzo fajnie się kształtuje
)))

Wróć do „Płyty 2011”