Iron Savior - The Landing (2011)

Wszystko o płytach 2011 roku

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Strati
Posty: 1516
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Strati »

Z nowości wolę "pamiętać" teraz nowy Burning Starr.
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Strati pisze:Z nowości wolę "pamiętać" teraz nowy Burning Starr.
Ja "pamiętam" obie płyty.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Przesłuchałem raz i stwierdzam, że nie ma to najmniejszego startu do debiutu. Lekkie, miałkie i cukierkowe. Nie wiem, co w tym widzicie. Debiut to jest power, jazda, masakra, wrzaski, riffy, arrrrrr. Kolejne płyty, choć słabsze, tez duzo tego miały. tu są piosenki i to nie za dobre.
Nie rozumiem też porównan do Lost Horizon, zupelnie inne granie.
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Walczę z tym od kilku dni ale nie porywa to tak jak chociażby poprzedniczka. Jest parę fajnych momentów, ciekawie wplecione klawisze, które nie rozmiękczają tradycyjnie surowej produkcji. Ale brakuje tu tej werwy i pierdolnięcia co poprzednim razem.
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

No nie jest taki zły ten Iron Savior, no.
tak stwierdzilem po dwoch kolejnych przesluchaniach. Pewnie szybko się znudzi, trochę drazni ta "delikatnosc", ale piosenki są całkiem udane. 7/10, honor zachowany.
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Do debiutu TL startu mieć nie może, bo już zdecydowanie inny zespół, okrzepnięty i na swój sposób skostniały. I w tym kontekście, w swoim gatunku (kosmiczny power metal, czy jak to precyzyjniej nazwać) płyta jak dla mnie udana. Właśnie z mocą (o co miałem pretensje do kilku poprzedniczek, których już praktycznie nie wrzucam do odtwarzacza), patentami momentami jakby zapożyczonymi od Savage Circus, czym do wspomnianego nieosiągalnego dla grupy albumu niejako pośrednio nawiązują (było tam sporo patentów i patatajów Guardianowskich, wiadomo dlaczego
).
Ciekawy jestem, jak zabrzmi ten album z perspektywy już prawie roku - gdyby tylko nie było tylko ciekawszych i ważniejszych płyt w kolejce
Robson
Posty: 1191
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Robson »

Strati pisze:Tak, nie można powiedzieć, że płyta jest zła, jest dobrze zrobiona i utrzymany jest charakterystyczny styl grupy. Nie zmienia to jednak faktu, że brakuje na niej mocy.
A mi mocy właśnie brakowało na Megatropolis. Kompletnie mi nie podeszło brzmienie tamtej płyty, fakt faktem, że po dłuższej przerwie i ponownych odsłuchach jakby przestało mi to aż tak przeszkadzać, ale mimo wszystko zabrakło mi polotu. Na nowej z kolei jest ok, ale z drugiej strony nie wiem czy nie za dużo patosu
Chociaż tak czy siak zdecydowanie lepsza od poprzedniczki. Za to obie mają daleko do genialnego Battering Ram
_________________
"Sometimes you gotta run before you can walk."
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Robson pisze:Strati napisał:Tak, nie można powiedzieć, że płyta jest zła, jest dobrze zrobiona i utrzymany jest charakterystyczny styl grupy. Nie zmienia to jednak faktu, że brakuje na niej mocy.A mi mocy właśnie brakowało na Megatropolis. Kompletnie mi nie podeszło brzmienie tamtej płyty, fakt faktem, że po dłuższej przerwie i ponownych odsłuchach jakby przestało mi to aż tak przeszkadzać, ale mimo wszystko zabrakło mi polotu. Na nowej z kolei jest ok, ale z drugiej strony nie wiem czy nie za dużo patosuChociaż tak czy siak zdecydowanie lepsza od poprzedniczki. Za to obie mają daleko do genialnego Battering Ram
Strati pisze:Tak, nie można powiedzieć, że płyta jest zła, jest dobrze zrobiona i utrzymany jest charakterystyczny styl grupy. Nie zmienia to jednak faktu, że brakuje na niej mocy.
Dziwi mnie że nie napisałeś kiedy ten zespół się zaczął a kiedy skończył. Jak w paru innych tematach...
Robson
Posty: 1191
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Robson »

berba pisze:Robson napisał:Strati napisał:Tak, nie można powiedzieć, że płyta jest zła, jest dobrze zrobiona i utrzymany jest charakterystyczny styl grupy. Nie zmienia to jednak faktu, że brakuje na niej mocy.A mi mocy właśnie brakowało na Megatropolis. Kompletnie mi nie podeszło brzmienie tamtej płyty, fakt faktem, że po dłuższej przerwie i ponownych odsłuchach jakby przestało mi to aż tak przeszkadzać, ale mimo wszystko zabrakło mi polotu. Na nowej z kolei jest ok, ale z drugiej strony nie wiem czy nie za dużo patosuChociaż tak czy siak zdecydowanie lepsza od poprzedniczki. Za to obie mają daleko do genialnego Battering RamDziwi mnie że nie napisałeś kiedy ten zespół się zaczął a kiedy skończył. Jak w paru innych tematach...
Robson pisze:Strati napisał:Tak, nie można powiedzieć, że płyta jest zła, jest dobrze zrobiona i utrzymany jest charakterystyczny styl grupy. Nie zmienia to jednak faktu, że brakuje na niej mocy.A mi mocy właśnie brakowało na Megatropolis. Kompletnie mi nie podeszło brzmienie tamtej płyty, fakt faktem, że po dłuższej przerwie i ponownych odsłuchach jakby przestało mi to aż tak przeszkadzać, ale mimo wszystko zabrakło mi polotu. Na nowej z kolei jest ok, ale z drugiej strony nie wiem czy nie za dużo patosuChociaż tak czy siak zdecydowanie lepsza od poprzedniczki. Za to obie mają daleko do genialnego Battering Ram
Strati pisze:Tak, nie można powiedzieć, że płyta jest zła, jest dobrze zrobiona i utrzymany jest charakterystyczny styl grupy. Nie zmienia to jednak faktu, że brakuje na niej mocy.
Ponieważ się nie skończył. Proste. A zaczął się na Iron Savior, to chyba logiczne?
_________________
"Sometimes you gotta run before you can walk."
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Nie rozumiemy aluzji
A co do logiki. Jeżeli coś się zaczyna a się nie kończy to to trwa dopóty, dopóki się nie skończy. Masz rację