Najlepszy album wielkiej czwórki

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Rust In Peace
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

dziaki
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

Jeśli chodzi o ankietę to głos na Mastera a tabelka przedstawiałaby się tak:
1. Master Of Puppets
2. Reign In Blood
3. Rust In Peace
4. Among The Living
_________________
http://nordicmetalblast.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

1. Meta
2. Megadeth
3. Slayer
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

Anthrax
Niki
Posty: 109
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Niki »

Reign In Blood
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

u mnie: Metallica - Master Of Puppets - głównie z sentymentu, bo ulubioną i tak pozostanie RTL
Slayer - Reign In Blood - chyba największy killer wszechczasów
Megadeth - Rust In Peace - solówki wszechczasów
Anthrax - Among The Living, którą stawiam na równi z Persistence Of Time (ale ogólnie nigdy nie miałam wielkiego ciśnienia na ten zespół)
btw - "dziaki" mnie powaliło
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.