Wolę Poets od tych dwóch. Minimalnie ale jednak. Ogólnie jak dla mnie to w latach 90tych niemal każda płyta Savatage to płyta roku, w którym wyszła
(dwa razy jest na drugim, przez Marriage of Heaven And Hell i Kill Fuck Die
ale to w zasadzie kwestia kaprysu)
Savatage - Poets And Madmen (2001)
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
mnie już przestała męczyć ta płyta ,może kiedyś jakimś trafem zabrzmi tam ,gdzie bym się jej nie spodziewał ,może wtedy ...
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
