Running Wild
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
http://www.metalunderground.com/news/de ... wsid=96138
Naprawdę ciekawa rozmowa z Rolfem.
A album zaraz przesłucham.
Naprawdę ciekawa rozmowa z Rolfem.
A album zaraz przesłucham.
No bez przesady... Obok Black Hand Inn czy Masquarade to Resilient nawet nie leżało. Ale po trzech przesłuchaniach nadal robi na mnie dobre wrażenie. Dalej jest to "nowy" RW, z nastawieniem na granie hard'n'heavy a nie na epickie i pirackie motywy, ale brzmienie, melodie i poziom energii w kompozycjach wypadają jakoś korzystniej niż na dwóch ostatnich albumach. Oczywiście jest to wszystko zachowawcze, ale podczas słuchania nie towarzyszy mi uparta myśl, że Rolf już wiele podobnych numerów nagrał. A pod względem spójności i "równości" materiału (brak rzeczy wybitnie wyrózniajacych się na plus, ale tez brak niesłuchalnych gniotów) jest chyba lepiej niż na Victory i Brotherhood.
Soldiers of fortune, Desert rose (Thin Lizzy się kłania), Payola and coś tam, Bloody island, Crystal gold - to naprawdę solidne numery.
Soldiers of fortune, Desert rose (Thin Lizzy się kłania), Payola and coś tam, Bloody island, Crystal gold - to naprawdę solidne numery.
- progmetall
- Posty: 12291
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
