Metallica - Hardwired... To Self-Destruct
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
bardzo interesująca teza Hitena, leży mi, chociaż ja będę się upierał, że na pewno nie słyszę westernowych albumów Metki
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
I bardziej thrashowa oraz bliższa temu co prezentowali na osławionych albumach
Na tej płycie Metallica trochę poszła w szkołę późnych albumów Mustaine'a - robimy płytę niejednorodną stylistycznie, pare utworów thrashowych, pare heavy, pare jakichs walcow/bujanych. Mustaine zaczął to robic na Cryptic Writings i w zasadzie robi do teraz. Dla Metalliki to jednak nowosc. I juz chocby to odroznia plyte od spojnego Reload.
rozumiem i OK...przez to zroznicowanie kazdy moze powiedziec, ze kojarzy mu sie z tą czy tamtą płytą i znalezc pare dobrych na to argumentow i porównan
tym niemniej spróbujcie całościowo umiejscowić "Hardwired"... no przeciez daleko tej płycie do pierwszych 4... a najblizej do... Czarnej i Loadow, cos jakby pomiędzy... (na Load też są namiastki thrashowania jakby co i kto pytał)
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:na pewno nie słyszę westernowych albumów Metki??? dlaczego westernowych? bo sa tam pojedyncze kawalki, kojarzace sie z westernami? ale są one w przygniatającej mniejszosci... no, ale złośliwośc trafiona...
Właściwie to nie ma mieć wydźwięku negatywnego, tylko lokacyjny -emoji-na pewno nie słyszę westernowych albumów Metki
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:I bardziej thrashowa oraz bliższa temu co prezentowali na osławionych albumachgdzie Ty tu thrash słyszysz? bo chyba nie w tych nieudolnych próbach thrashowania w pierwszym i ostatnim kawałku?szybciej heavy/traszyk jak u Mustaineia - co dobrze wyhaczył Heathen..
Czy są nieudolne czy nie to kwestia czysto subiektywna. Dziwi mi, że od ciebie wychodzi akurat taki "argument". Pierwszy i ostatni, "Moth Into Flame", "Atlas, rise" (nie znajdziesz tak tradycyjnie metallikowych kompozycji na Load i Reload), ponadto w dużej części "Confusion", "Here Comes Revenge". Są też utwory w rodzaju "Now That We're Dead" czy "Dream no More", które równie dobrze można nazywać reloadowymi jak i przywodzącymi walcowate/kroczące kawałki z thrashowej przeszłości, o czym była tu zresztą mowa ("Eye of the Beholder", "The Thing that sholud not be"). Całościowo na pewno album jest niejednorodny (i fajnie). Jednoznaczne opinie, że to granie w stylu Load/Reload, czy z drugiej strony, że to płyta thrashowa, zawsze będą spotykać się z moim sprzeciwem. Będę też trzymał się swojej teorii, że nawet w tych utworach, które są bardziej thrashowe, wokale i melodie są jednak bardziej loadowe. Nie wiem czy to celowe, czy po prostu panowie już inaczej nie potrafią (czyt. nie są w stanie bezpośrednio przywołać ducha/atmosfery pierwszych płyt, choćby chcieli).I bardziej thrashowa oraz bliższa temu co prezentowali na osławionych albumach
Wczoraj przesłuchałem całość dwa razy, dzisiaj również - po trzytygodniowej przerwie. Mnie mocno pasi, zarówno w ciętej, jak i bujanej części.
-
Ziomaletto
- Posty: 51
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Endgame to taki 100%/90% thrash, jakby ktoś zapomniał.pan_Heathen pisze:Na tej płycie Metallica trochę poszła w szkołę późnych albumów Mustaine'a - robimy płytę niejednorodną stylistycznie, pare utworów thrashowych, pare heavy, pare jakichs walcow/bujanych. Mustaine zaczął to robic na Cryptic Writings i w zasadzie robi do teraz.
_________________
"This parrot is no more! It has ceased to be! It's expired and gone to meet its maker! THIS IS A LATE PARROT. It's a stiff. Bereft of life, it rests in peace, if you hadn't nailed it to the perch it would be pushing up the daisies! It's rung down the curtain and joined the choir invisible! THIS IS AN EX-PARROT!"
- Last Axeman
- Posty: 13206
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Drugi faktycznie jest bardziej bujany. Na pierwszym wg mnie proporcje rozkładają się na korzyść thrashu, czy jak kto woli heavy/thrashu.Tomek/Nevermore pisze:na spokojnie odpaliłem sobie cały drugi CD z "Hardwired" i cała zawartosć (nie pomijając ostatniego kawałka, choc w tym przypadku w ilościach niewielkich) ma posmak reloadowo-loadowy, tak to dziś odbieram... a pierwszy CD... zapuszczę sobie może jutro i się odniosę... na świeżo...
- SwordMaster
- Posty: 4148
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
