Kolekcje płytowe

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

ja mam ledwo ponad 800 i 75% lezy niesłuchana przez lata. Jak ktos ma ponad 1000 to na pewno ten procent sie zwieksza. Jesli takie płyty nie mają duzej wartosci sentymantalnej albo kolekcjonerskiej, to ja w sumie nie rozumiem, po cholere je trzymać? zeby sie liczbami chwalic na forach?
Ja takie wlasnie płyty - niesłuchane, bez wartosci sentymentalnej i kolekcjonerskiej, chce eliminowac z kolekcji i to robię. Zostaną tylko te faktycznie słuchane i płyty kolekcjonerskie.
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

pan_Heathen pisze:ja mam ledwo ponad 800 i 75% lezy niesłuchana przez lata. Jak ktos ma ponad 1000 to na pewno ten procent sie zwieksza. Jesli takie płyty nie mają duzej wartosci sentymantalnej albo kolekcjonerskiej, to ja w sumie nie rozumiem, po cholere je trzymać? zeby sie liczbami chwalic na forach?
Właśnie po to kupuję płyty. Przecież wspominałem o tym, że jestem pozerem. W życiu żadnej z płyt ze swojej kolekcji nawet nie słuchałem.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych][link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Moze Ty akurat jesteś wyjątkiem i słuchasz od czasu do czasu wszystkich 1200 płyt, ale reszta śmiertelników może mieć z tym problem przy takiej liczbie i przy czasie nie będącym z gumy. A przeca jeszcze trzeba słuchac dziesiątek nowosci.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

no ja ze starych swoich płyt to słucham tylko od czasu do czasu Riot - Narita, bo działa mi na puder, w sensie pozytywnie mnie nastraja, a tak to tylko nowości, no bo jak inaczej
po prostu nie ogarniam tej kuwety, noooo, czasami jest grill i wtedy dostaje pierdolca i w ciągu dwóch godzin opierdalam skrótowo kilkadziesiat krążków,ja jestem naspidowany , a towarzystwo nie wie o co kaman
.Ale mam poczucie spełnionej misji
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Z tą misją, to jak bym własnego ojca słyszała XD Nigdy nie lubiłam takiego skakania po nagraniach.
_________________
Music: [link widoczny dla zalogowanych]
Nothing is what it seems to be.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Karma pisze:Z tą misją, to jak bym własnego ojca słyszała XD Nigdy nie lubiłam takiego skakania po nagraniach.
spadaj
sie nie znasz
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

pan_Heathen pisze:Zostaną tylko te faktycznie słuchane i płyty kolekcjonerskie...
...które za jakiś czas staną się płytami niesłuchanymi, bez wartości sentymentalnej i kolekcjonerskiej, więc pozbędziesz się ich i zastąpisz je kolejnymi płytami, które po upływie czasu także staną się płytami niesłuchanymi, bez wartości sentymentalnej i kolekcjonerskiej i tak do usranej śmierci. Tego to ja nie mogę zrozumieć. Gdzie w tym choć promil sensu?
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Atreju pisze:pan_Heathen napisał:Zostaną tylko te faktycznie słuchane i płyty kolekcjonerskie......które za jakiś czas staną się płytami niesłuchanymi, bez wartości sentymentalnej i kolekcjonerskiej, więc pozbędziesz się ich i zastąpisz je kolejnymi płytami, które po upływie czasu także staną się płytami niesłuchanymi, bez wartości sentymentalnej i kolekcjonerskiej i tak do usranej śmierci. Tego to ja nie mogę zrozumieć. Gdzie w tym choć promil sensu?
pan_Heathen pisze:Zostaną tylko te faktycznie słuchane i płyty kolekcjonerskie...
ja nie widzę nawet promila sensu w tym, co napisałeś. Ja nie zmieniam drastycznie gustu z biegiem lat, a te płyty, ktore przestaną byc słuchane, zostaną również sprzedane w swoim czasie. to jest jakies za skomplikowane wszystko czy co, bo nie wiem...? Wartosci
sentymentalna i wartosc kolekcjonerska mają to do siebie, ze z czasem tylko się podnoszą, jak płyta moze stracic wartosc kolekcjonerską albo sentymentalną?
Druga rzecz (oprocz Twojego posta) która nie ma sensu, to chomikowanie bezwartościowych, niesłuchanych płyt na półće. Chyba, że ktos ma duzo miejsca i lubi sobie to trzymac jako rodzaj ozdobnika ściany.
Jeśli tym co napisałem dotknąłem wszystkich, ktorzy w swoich kolekcjach idą "na ilość", skupując przeciętniactwo, "bo bylo tanie w MM", to bylo to najzupełniej zamierzone.
Olej
Posty: 3882
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Olej »

pan_Heathen pisze:lubi sobie to trzymac jako rodzaj ozdobnika ściany.
o, mi sie na przyklad moja sciana zajebiscie podoba
na pewno sporo typowych "polkownikow" mam, ale poki mam miejsce i brak kasy nie cisnie sprzedawac nie planuje
_________________
shit happens
Karma
Posty: 3687
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Karma »

Ja nie mam wielu płyt, nigdy nie liczyłam ile, ale kupuję zazwyczaj te płyty (lub niektóre otrzymane z autografami), do których wiem, że powrócę na pewno i mają dla mnie dużą wartość. A jak są jakieś płyty, których nie lubię, to nie chomikuję ich tylko oddaję znajomym. Może inni patrzą na to bardziej przedmiotowo i kupują dla samego kupowania
_________________
Music: [link widoczny dla zalogowanych]
Nothing is what it seems to be.

Wróć do „Płyty”