Łoczlista

Niemiecki ekspresjonizm, westerny z lat 30, czarne kryminały, fantastyka naukowa z lat 50 i 60, dramaty, komedie. filmy postmodernistyczne, cokolwiek tylko duszyczka zapragnie w chwili wolnej od słuchania metalu!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

SwordMaster pisze:Est napisał:sonen napisał:Drużyna pierścienia- po raz nie wiem który, dla mnie to taki świąteczny film.Pewnie polecą i inne części ---> Trzecie cześć zdobyła Oskara, ale jedynkę darzę największym sentymentem.Też oglądałem kilka dni temu, tym bardziej, że zaraz znika z Netflix i trochę się rozczarowałem, że pozostałych części już na Netflixie nie maNa szczęście jeszcze został mi Władca Pierścieni na dvd i na BRpiciu6 napisał:Dla mnie jedynka najlepsza, najbardziej naturalna bo najmniej CGI . No i te wszystkie monumenty z wcześniejszych er .To fakt, jedynka ma w sobie najwięcej magii,Na Drużynie obsrałem rajtuzy, miałem dreszcze z wypiekami naprzemian, Hobbiton walił po pysku od początku, Moria, śmierć Boromira, wszystko było magiczne.Dwie Wieże straszliwie mnie rozczarowały w kinie, dopiero edycja rozszerzona w domu nadała tej części jakiś sens.
Est pisze:sonen napisał:Drużyna pierścienia- po raz nie wiem który, dla mnie to taki świąteczny film.Pewnie polecą i inne części ---> Trzecie cześć zdobyła Oskara, ale jedynkę darzę największym sentymentem.Też oglądałem kilka dni temu, tym bardziej, że zaraz znika z Netflix i trochę się rozczarowałem, że pozostałych części już na Netflixie nie maNa szczęście jeszcze został mi Władca Pierścieni na dvd i na BRpiciu6 napisał:Dla mnie jedynka najlepsza, najbardziej naturalna bo najmniej CGI . No i te wszystkie monumenty z wcześniejszych er .To fakt, jedynka ma w sobie najwięcej magii,
sonen pisze:Drużyna pierścienia- po raz nie wiem który, dla mnie to taki świąteczny film.Pewnie polecą i inne części ---> Trzecie cześć zdobyła Oskara, ale jedynkę darzę największym sentymentem.
piciu6 pisze:Dla mnie jedynka najlepsza, najbardziej naturalna bo najmniej CGI . No i te wszystkie monumenty z wcześniejszych er .
Myślę, źe mój potok łez na otwarciu filmu leży w pionie obsranch gaci, tym bardxiej, że proces łzawienia nie ustępował przez cały seans, dla mnie wtedy to było jak pierwszy seks. I to się już nie powtórzy.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Czarna owca
- ileż to ja się nasłuchałem, że to najlepsza polska komedia w tym roku...a okazało się, że to bardziej dramat o dojrzewaniu, o rodzinie, a takich momentów, w których mogłem się uśmiechnąć raczej niewiele. Ale film ogólnie dobry.
Jak to się robi
- lubię sobie przypominać od czasu do czasu największe klasyki z duetem Maklakiewicz-Himmilsbach. To byli absolutni mistrzowie, naprawdę niewiele musieli robić przed kamerą, żeby sprawić, że pojawi się uśmiech na mojej gębie.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Godzilla vs Kong - kilkanaście minut naprawdę dobrej naparzanki... a tak to raczej słabo.
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

È stata la mano di Dio
(trochę za dużo Sorrentino w Sorrentino)
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Don't Look Up
(McKay nie zawodzi, chociaż nadal nie jest to klasa 'The Big Short")
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Matrix 4
- to już nie to samo, co kiedyś i szkoda, że sprowadzone do sieczki.
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Świnia
w roli głównej N.Cage. Dziwne to to... jeden wielki znak zapytania.
https://www.filmweb.pl/film/%C5%9Awinia-2021-843869
Perfekcjonistka
Diane Kruger i Martin Freeman jako agenci Mosadu. Niezłe
https://www.filmweb.pl/film/Perfekcjonistka-2019-823228
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

Matrix 4 - Łomatko jaka kaszana. Aż żal było oglądać.
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Wonder Wheel
- grecka tragedia na Coney Island. Widziałem lepsze Alleny i widziałem gorsze. Widziałem oceny tego filmu na 1 i na 10. Normalka. Mi się podobało ale nie wiem czy jestem dobrym opiniodawcą. Belushi i Winslet, teatralne scenerie, ładne światełka, błędy przeszłości. Wciągnąłem to bez bólu i na jednym wdechu.
No Time to Die
- Nie mógł inaczej się ten film skończyć i dobrze, że skończył. Najlepszy Bond. Zaraz po Casino Royale. Bond tak skończył, że Craig jakby ożył.
Don't Look Up
- Mam problem z tym filmem. Problem taki, że nie zrobił mi w żaden sposób, choć powinien.
Jak na satyrę zbyt oczojebna, dosłowna, mało subtelna i przerysowana do niemożliwości choćby w obsadzie Białego Domu. Albo Muska/Jobsa - swoją drogą świetny Mark Rylance.
Pewnie tak miało być. Karykatura. Ale karykatura czego? - "Koniec Świata się nie klika"? Przecież to żadna karykatura - naukowcom grozi się śmiercią a polubia Edytę Górniak, która otwiera umysły energią spoza granic znanego wszechświata. Albo innego sportowca od wahadełek i mis tybetańskich, który awansował na głównego bojownika o wolność i prawdę.
Kometa to pretekst, jasne, jedni widzą to, drudzy tamto. Jedni patrzą w górę, drudzy nie. Jedni i drudzy. My i oni. My i tamci.
Ten profesor jest zbyt poważny, dajmy więcej śmiesznych kotków. Walka o słuszność w słupkach klikalności i wykresach poparcia społecznego.
Nie można skarykaturować ani obśmiać rzeczywistości, która jest sama w sobie własną karykaturą wszystkiego.
Cholera, nie zaśmiałem się ani razu, choć to podobno komedia.
"Wszyscy na Ziemi zginęli, zostałem sam, fotka, polubiajcie!" - tak strasznie oczywiste, że nie przypuszczałem, że ten dowcip może być wykorzystany w filmie i okrzyczany prześmiewczo odkrywczym.
Gorzki ten film jest pod tym płaszczykiem niby-satyry. I dlatego jednak propsy. Ma też mimo wszystko kilka niezłych scen, fajnego ciapowatego dla odmiany DiCaprio i boską Cate. Strasznie mdła i imho źle obsadzona Jennifer Lawrence. Kompletnie nie widziałem tej postaci, którą usiłowała grać.
Co by tu jeszcze? - No w sumie nic więcej. Taki fabularyzowany dokument.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

SwordMaster pisze:No Time to Die- Nie mógł inaczej się ten film skończyć i dobrze, że skończył. Najlepszy Bond. Zaraz po Casino Royale. Bond tak skończył, że Craig jakby ożył.
Wszystko prawda, tak jak pisałem, też oglądałem codziennie przez tydzień jak Diunę. I zakochałem się w Any.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283

Wróć do „Film”