Łoczlista

Niemiecki ekspresjonizm, westerny z lat 30, czarne kryminały, fantastyka naukowa z lat 50 i 60, dramaty, komedie. filmy postmodernistyczne, cokolwiek tylko duszyczka zapragnie w chwili wolnej od słuchania metalu!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Coś niedobrego dzieję się w świecie filmu.. Wiadomo, że Emmericha kocha się za rozpierdol, głupotę i pompatyczność, ale poziom kretynizmu i green screenu w najnowszej produkcji wymiótł mnie z sali, szatanie, jakie to złe..
Moonfall, co Roland obiecał Halle ? Może cały budżet, bo innego wytłumaczenia nie widzę.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Kubeusz
Posty: 574
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kubeusz »

Tajemnicza siła wybija Księżyc z orbity i posyła go na kurs kolizyjny z Ziemią. Grupa astronautów wyrusza w kosmos, by zapobiec katastrofie.
O kurde, Armageddon na sterydach.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Kubeusz pisze:Cytat:Tajemnicza siła wybija Księżyc z orbity i posyła go na kurs kolizyjny z Ziemią. Grupa astronautów wyrusza w kosmos, by zapobiec katastrofie.O kurde, Armageddon na sterydach.
Tajemnicza siła wybija Księżyc z orbity i posyła go na kurs kolizyjny z Ziemią. Grupa astronautów wyrusza w kosmos, by zapobiec katastrofie.
Armageddon przy tym to oscarowa pozycja.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

Willow
- powrót po latach, ale lubię wracać do tej produkcji. Oglądałem go wielokrotnie w dzieciństwie, bo miałem go zgranego na kasecie razem z "Wyspą Skarbów" (1990). Bardzo dobrze zestarzał się ten film, poza jakimiś detalami typu te mini-ludki w skórach myszy wszystko jest bardzo dobrze zrobione i kompletnie nie czuć, że ten film powstał 34 lata temu.
Ghostbusters: Afterlife
- przez pierwszą połowę filmu zastanawiałem się dla kogo przeznaczona jest ta produkcja? Bo twórcy zdecydowali się tłumaczyć widzom łopatologicznie wszystko od początku, jednocześnie pokazując młode pokolenie jako kompletnych ignorantów, którzy nie wiedzieli jakie szopki działy się z udziałem duchów w ich świecie w poprzednim milenium. Akcja jest ślamazarna, aż do momentu trzeciego aktu. Tutaj dostajemy dużo puszczania oka do fanów starych filmów, ale to niestety nie ratuje tej produkcji. Jakieś to mało subtelne.
Prisoners Of Ghostland
- typowy film Siona Sono, ale z Nicolasem Cagem w roli głównej. Jest naprawdę dziwnie, czyli twórczości Sono nie powinni być zawiedzeni. Nicolas Cage jest tutaj jakby trochę odklejony, zdarza mu się przeaktorzyć niczym w słynnym remaku "Wickermana". Przyzwoity film, ale nie dla wszystkich.
Ticks
- horror o zmutowanych kleszczach. Myślałem, że będzie kompletna katastrofa, ale jednak film dostarcza solidną dawkę rozrywki. Jest zaskakująco dobrze zrobiony, chociaż aktorzy chyba brani z łapanki, a nie z castingów. To typowy horror z lat 90-tych, ale daje radę, ma swój urok.
Resident Evil: Welcome to Raccoon City
- dużo złego słyszałem o tym filmie, ale oczywiście musiałem się przekonać na własnej skórze jaka jest prawda. I muszę przyznać, że jest to dobra odtrutka po kiepskiej serii Paula W.S. Andersona. W końcu mamy nie tylko lekkie nawiązania do gry, ale mam wrażenie, że twórcy chcieli upchnąć tutaj tyle ile tylko się dało. No można trochę ponarzekać na casting i to jaką rolę pełni tutaj Leon Kennedy. No i film wygląda trochę tanio, nie jest to blockbuster. Ale naprawdę dobrze mi się go oglądało, i mam nadzieję, że na tym filmie nie skończą i pociągną temat dalej - oby już bez Paula W.S. Andersona i jego żony.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Est pisze:Willow- powrót po latach, ale lubię wracać do tej produkcji. Oglądałem go wielokrotnie w dzieciństwie, bo miałem go zgranego na kasecie razem z "Wyspą Skarbów" (1990). Bardzo dobrze zestarzał się ten film, poza jakimiś detalami typu te mini-ludki w skórach myszy wszystko jest bardzo dobrze zrobione i kompletnie nie czuć, że ten film powstał 34 lata temu.
Uwielbiam.
Za młodziaków oglądaliśmy z bratem codziennie na VHS, aż w końcu zdarliśmy taśmę.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3346
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

Rowniez uwielbiam i rowniez ogladalem wielokrotnie i bylem na tym w kinie jak bylem maly.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Free Guy
Może być. Fajny w swoim koncepcie. Nie jest jednak aż tak odkrywczy, jak twierdzą ci co się nim zachwycają i nie jest aż tak głupi jak uważają inni. Po prostu wypośrodkowany, kolorowy film z pytaniami, które nie męczą podczas wcinania popcornu. To i tak sporo.
Porównania do Truman Show pominę milczeniem.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3346
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

firesoul pisze:I trzeci kłopot z tym filmem- kompletnie bezsensowne i niepotrzebne mieszanie faktów i chronologii. Ja wiem, że nie każdy musi znać na pamięć dyskografię Queen na ale jednak sporo widzów ma jakieś pojęcie o muzyce , więc po co na przykład jako podkład do trasy koncertowej po Stanach w 1974 roku puszczać Fat Bottomed Girls, czyCan't Touch This McHammerapodczas domówki u Freddiego pod koniec lat 70tych? No po jaką cholerę takie rzeczy, ja się pytam??!
To nie MC Hammer, tylko "Super Freak" Ricka Jamesa, czyli 1981r.
https://www.youtube.com/watch?v=QYHxGBH6o4M
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Batman
- wizerunek rodziców Wayne'a bez skazy i zmazy prysł spektakularnie i bezpowrotnie. Historia jakże pasująca do dzisiejszych czasów i naszego świata. I tego jednego elita elita się boi - gniewu ludzi.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Kamilbolt pisze:Batman- wizerunek rodziców Wayne'a bez skazy i zmazy prysł spektakularnie i bezpowrotnie. Historia jakże pasująca do dzisiejszych czasów i naszego świata. I tego jednego elita elita się boi - gniewu ludzi.
Ke?
A w zasadzie nie, nie było kwestii.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283

Wróć do „Film”