Łoczlista

Niemiecki ekspresjonizm, westerny z lat 30, czarne kryminały, fantastyka naukowa z lat 50 i 60, dramaty, komedie. filmy postmodernistyczne, cokolwiek tylko duszyczka zapragnie w chwili wolnej od słuchania metalu!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

piciu6 pisze:Gray Man z tą pizdą Goslingiem, rety, co za bździna. Bond przy tym to reality show. Jedyny plus to Ana de Armas
To pewnie ucieszy cię wiadomość, że już potwierdzili, że będą kręcić drugą część
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Est pisze:piciu6 napisał:Gray Man z tą pizdą Goslingiem, rety, co za bździna. Bond przy tym to reality show. Jedyny plus to Ana de ArmasTo pewnie ucieszy cię wiadomość, że już potwierdzili, że będą kręcić drugą część
piciu6 pisze:Gray Man z tą pizdą Goslingiem, rety, co za bździna. Bond przy tym to reality show. Jedyny plus to Ana de Armas
Trzecią również. Bracia Russo ewidentnie mentalnie wciąż tkwią w Marvelu
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Mnie naszło na kladykę i „obejrzłem” Morderstwo w Orient Expressie Kennetha. Co za badziew, mamusiu, taka obsada, przepiękna stylówa i taka nudna chujnia? Kenneth, jesteś łajzą.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Mnie naszło na klasykę i „obejrzłem” Morderstwo w Orient Expressie Kennetha. Co za badziew, mamusiu, taka obsada, przepiękna stylówa i taka nudna chujnia? Kenneth, jesteś łajzą.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

piciu6 pisze:Mnie naszło na kladykę i „obejrzłem” Morderstwo w Orient Expressie Kennetha. Co za badziew, mamusiu, taka obsada, przepiękna stylówa i taka nudna chujnia? Kenneth, jesteś łajzą.
Dla mnie jego wersja była ok, chociaż wolę starszą z 1974 roku. "Śmierć na Nilu" Kennetha dużo gorsza niż jego "Morderstwo w Orient Expressie", wersja z 1978 roku milion razy lepsza.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14885
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Est pisze:piciu6 napisał:Mnie naszło na kladykę i „obejrzłem” Morderstwo w Orient Expressie Kennetha. Co za badziew, mamusiu, taka obsada, przepiękna stylówa i taka nudna chujnia? Kenneth, jesteś łajzą.Dla mnie jego wersja była ok, chociaż wolę starszą z 1974 roku. "Śmierć na Nilu" Kennetha dużo gorsza niż jego "Morderstwo w Orient Expressie", wersja z 1978 roku milion razy lepsza.
piciu6 pisze:Mnie naszło na kladykę i „obejrzłem” Morderstwo w Orient Expressie Kennetha. Co za badziew, mamusiu, taka obsada, przepiękna stylówa i taka nudna chujnia? Kenneth, jesteś łajzą.
A widzisz, widziałem wcześniej Śmierć ma Nilu i jest wg mła bardzo porządna, ale bez szału, stylówa znowu rewelacja. W Orient Expressie odniosłem wrażenie że Kenneth brandzluje się sam sobą, anie ma czym i do tego te kretyńskie wąsy, noż ja pierdolę, kto to wymyślił ?
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Rifkin's Festival.
Cienka jest granica między kinem autorskim a kinem wsobnym. Lubię Allena nawet jak bezpardonowo i frywolnie balansuje sobie na tej granicy a nawet bawi się widzem przechylając się w obydwie strony. A może się nie bawi, może już ma gdzieś widza, no bo co zrobicie staruszkowi, który sobie opowiada co chce w sposób jaki chce.
Obywatel Kane, 8 i pół, Siódma Pieczęć, tylko te 3 filmy rozpoznałem w jego sennych reminiscencjach z Hiszpańskiego romansu. Pewnie zbyt mało.
Zbyt mało było też tej bezpretensjonalności, którą potrafi opisywać świat lepszych obyczajów. Pewnie, są obserwacje, które potrafi podać tylko on, ale... i teraz będzie najgłupsze co napisałem do tej pory - Wallace Shawn to najgorszy casting do tej roli.
_________________
podpis musi być zajebisty!
Awatar użytkownika
Est
Posty: 8812
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Est »

M.A.S.H.
- oglądam od jakiegoś czasu serial o tym samym tytule na D+ i naprawdę nieźle się to ogląda, więc spróbwałem rzucić okiem też na film. I jednak obsada serialowa odpowiada o wiele bardziej, film nie był zły. Na pewno był bardziej krwawy i bardziej czuć było w nim klimat wojenny, natomiast serial jest lekki i przyjemny.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
Awatar użytkownika
Sanctified
Posty: 3530
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sanctified »

Ostatnio:
Casino Royale
Quantum of Solace
Skyfall
Spectre
No Time To Die
"Casino..." i "Spectre" najlepsze.
Judas and the Black Messiah
(historia ciekawa, film niekoniecznie)
American Made
(na fali "Top Gun: Maverick"
Tom w filmach o lataniu daje radę)
The Irishman
(w końcu się zebrałem... wiedziałem, że nie będzie dobry, ale nie sądziłem, że będzie aż tak słaby, emerytura wzywa)
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
Awatar użytkownika
SwordMaster
Posty: 4148
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: SwordMaster »

Diuna
Denis Villeneuve ratuje kino. Nie wiem co więcej napisać.
Aha, można mnie grillować bo oglądałem na telewizorze.
Gdybym oglądał prawilnie w kinie myślę, że potrzebny byłby ubiór na zmianę.
_________________
podpis musi być zajebisty!

Wróć do „Film”