Grunge vs Neo Power Metal

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

Zibi pisze:Ja bym powiedział,że power metal wymaga większych umiejetności granianiż grunge..że porównajmy Alice In Chains i choćby Manticora..czy Nirvana i Thunderstone..
Witam po przerwie
Cytat z 3 strony, dalej mi się czytać nie chciało więc nie wiem nawet o czym teraz jest dyskusja. Chodzi o to, że się nie zgadzam z tym stwierdzeniem do końca. Do grunge trzeba mieć większe wyczucie, poczucie rytmu i ogólnie trzeba czuć muzę. To metal głęboko wywodzący się z bluesa i szkoły Hendrixa. Czy to jest łatwiejsze? Czy tacy muzycy mają mniejsze umiejętności? Napewno nie. Część powermetalowych muzyków pewnie by nie podołała w tym gatunku, grali by zbyt kwadratowo. Tacy muzycy w przeciwieństwie do Grunge'owców pewnie więcej życia spędzili na pustych ćwiczeniach niż samej grze utworów, bo faktycznie pewnych rzeczy bez żmudnego brzdąkania skali w dół i w górę się tam nie zagra.
Grunge cechuje się również świetnym brzmieniem, przynajmniej w moim odczuciu.
Są oczywiście dla mnie fajne i power czytam neopower metalowe płyty, które lubie słuchać ale jednak w pojedynku postawię zdecydowanie na grunge.
Władca Much
Posty: 766
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Władca Much »

Witaj
...Dobrze gadasz
xD
_________________
Dr Retardo.
Nie jestem True. Piorę majtki.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Przypomniało mi się, że niejaki Lost Horizon także zaliczany bywa do neo powerowego p2p2. Jeżeli się z tym zgodzić to jest to wg mnie absolutnie jeden z topowych zespołów tego nurtu. Obie płyty zachwycają świetnym klimatem, mnogością pomysłów, gitarowymi galopadami i jedynymi w swoim rodzaju wokalami Heimana. Atmosfera jest patetyczna, ale w inny sposób niż bywa to u typowych rycerskich zespołów. Horizon'owe rycerstwo jest w pewnym sensie...metafizyczne
Na pewno czyni to muzykę zespołu unikalną nawet na gruncie tak ogranego nurtu, co należy poczytać za duży plus. Dużą rolę odgrywają tu klawisze, które jednak nie objawiają się głównie poprzez solowe popisy, ale właśnie tworząc tę unikalną atmosferę. Dość szybkie, dynamiczne i galopujące granie, mimo sporej ilości klawiszowych plam, nie pozbawione mocy i zadzioru. Dla lubujących się w takowych melodic heavy/power/speed/neo itp. itd.
klimatach pozycja obowiązkowa
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Last Axeman pisze:Przypomniało mi się, że niejaki Lost Horizon także zaliczany bywa do neo powerowego p2p2. Jeżeli się z tym zgodzić to jest to wg mnie absolutnie jeden z topowych zespołów tego nurtu. Obie płyty zachwycają świetnym klimatem, mnogością pomysłów, gitarowymi galopadami i jedynymi w swoim rodzaju wokalami Heimana. Atmosfera jest patetyczna, ale w inny sposób niż bywa to u typowych rycerskich zespołów. Horizon'owe rycerstwo jest w pewnym sensie...metafizyczneNa pewno czyni to muzykę zespołu unikalną nawet na gruncie tak ogranego nurtu, co należy poczytać za duży plus. Dużą rolę odgrywają tu klawisze, które jednak nie objawiają się głównie poprzez solowe popisy, ale właśnie tworząc tę unikalną atmosferę. Dość szybkie, dynamiczne i galopujące granie, mimo sporej ilości klawiszowych plam, nie pozbawione mocy i zadzioru. Dla lubujących się w takowych melodic heavy/power/speed/neo itp. itd.klimatach pozycja obowiązkowa
Próbowałem słuchać tego zespołu niejednokrotnie, od zawsze mam te same odczucia - niesłuchalny - co jest w zasadzie ciekawe, przy ogromie kultu jakim ten zespół jest otoczony
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Last Axeman pisze:Przypomniało mi się, że niejaki Lost Horizon także zaliczany bywa do neo powerowego p2p2. Jeżeli się z tym zgodzić to jest to wg mnie absolutnie jeden z topowych zespołów tego nurtu. Obie płyty zachwycają świetnym klimatem, mnogością pomysłów, gitarowymi galopadami i jedynymi w swoim rodzaju wokalami Heimana. Atmosfera jest patetyczna, ale w inny sposób niż bywa to u typowych rycerskich zespołów. Horizon'owe rycerstwo jest w pewnym sensie...metafizyczneNa pewno czyni to muzykę zespołu unikalną nawet na gruncie tak ogranego nurtu, co należy poczytać za duży plus. Dużą rolę odgrywają tu klawisze, które jednak nie objawiają się głównie poprzez solowe popisy, ale właśnie tworząc tę unikalną atmosferę. Dość szybkie, dynamiczne i galopujące granie, mimo sporej ilości klawiszowych plam, nie pozbawione mocy i zadzioru. Dla lubujących się w takowych melodic heavy/power/speed/neo itp. itd.klimatach pozycja obowiązkowa
To zespół szczególny, który tworzył muzykę w zasadzie nie mającą odpowiedników. Wiele czynników wyróżnia ich granie spośród innych kapel grających teoretycznie "podobnie". Energia, jaka emanuje z tej muzyki jest nieporównywalna z żadnym innym melodic-melalowym zespołem: najwyższej klasy patataje tworzące tło dla szybkich, tnących melodyjnych riffów i gitarowych melodii, okraszone wokalem tak mocnym, ze takiemu Vedderowi prędzej wystrzeliłyby gałki oczne, niż wydałby z siebie tyle ekspresji. No i solówki, stanowiące bardzo ważną częśc utworów, rozbudowane, ociekające gitarowym czadem. Nie można też zapomnieć o pomyśle zespołu na teksty i image - wszystko kręci się wokół wiary w wewnętrzną siłę drzemiącą człowieku, kultu niezłomności charakteru i miażdzenia krypto-metalowców, zachwycających się grungem czy innymi tego typu smutami dla pryszczatych gimnazjalistów*.
* - to ostatnie mogłem sobie sam wymyslic, ale jesli tego w muzyce LH tak naprawdę nie ma, to na pewno wyłącznie przez niedopatrzenie
jaqb
Posty: 286
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: jaqb »

pan_Heathen pisze:takiemu Vedderowi prędzej wystrzeliłyby gałki oczne, niż wydałby z siebie tyle ekspresji.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
I skończ już z tymi bzdurami o gimnazjalistach bo się tego czytać nie da
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

Prawda w oczy kole?
jaqb
Posty: 286
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: jaqb »

Nie wiem, jak ja chodziłem do gimnazjum (2001-2004) to moi koledzy słuchali Peji a nie Pearl Jam
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7122
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Oenologist pisze:Próbowałem słuchać tego zespołu niejednokrotnie, od zawsze mam te same odczucia - niesłuchalny - co jest w zasadzie ciekawe, przy ogromie kultu jakim ten zespół jest otoczony
Hmmm, mam bardzo podobne odczucia, co jest o tyle dziwne że zasadniczo nie występuje u mnie jakaś straszna alergia na pitolenie.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

O dziwo ja też nie przepadam za Lost Horizon - może i całkiem dobre ale żeby od razu geniusz i kult?

Wróć do „Pojedynki”