Witam po przerwieZibi pisze:Ja bym powiedział,że power metal wymaga większych umiejetności granianiż grunge..że porównajmy Alice In Chains i choćby Manticora..czy Nirvana i Thunderstone..
Cytat z 3 strony, dalej mi się czytać nie chciało więc nie wiem nawet o czym teraz jest dyskusja. Chodzi o to, że się nie zgadzam z tym stwierdzeniem do końca. Do grunge trzeba mieć większe wyczucie, poczucie rytmu i ogólnie trzeba czuć muzę. To metal głęboko wywodzący się z bluesa i szkoły Hendrixa. Czy to jest łatwiejsze? Czy tacy muzycy mają mniejsze umiejętności? Napewno nie. Część powermetalowych muzyków pewnie by nie podołała w tym gatunku, grali by zbyt kwadratowo. Tacy muzycy w przeciwieństwie do Grunge'owców pewnie więcej życia spędzili na pustych ćwiczeniach niż samej grze utworów, bo faktycznie pewnych rzeczy bez żmudnego brzdąkania skali w dół i w górę się tam nie zagra.
Grunge cechuje się również świetnym brzmieniem, przynajmniej w moim odczuciu.
Są oczywiście dla mnie fajne i power czytam neopower metalowe płyty, które lubie słuchać ale jednak w pojedynku postawię zdecydowanie na grunge.
