Iced Earth - The Crucible of Man (Something Wicked pt.II)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Wiem choćby to, że niektórzy mają skłonność do wyżalania się na forach, że nie mogą być z kobietą, z którą chcieliby być
a to ciekawe... piszesz o fanie Closterkellera? to nawet pasuje do gotyckiego klimatu... muszę Cię zmartwić... nie jestem fanem Closterkellera... właściwie nie jestem fanem żadnej kapeli... jestem tylko skromnym, wymagającym słuchaczem... pa,pa... nie gustuję w chłopcach, więc nie żegnam czule
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

no - czytać tu:
https://powerofmetal.fora.pl/od-i-do-re ... ia,12.html
i w tym temacie piszemy o Iced earth, ostatnio tak grzecznym zespole, ze nawet Closterkeller przy nich wypada jak jakiś mocno grający band
BUBETTO
Posty: 688
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: BUBETTO »

Tomek/Nevermore pisze:...piszemy o Iced earth, ostatnio tak grzecznym zespole, ze nawet Closterkeller przy nich wypada jak jakiś mocno grający band
nie mniej jednak - ostatnią płytę IE "wyceniłeś" na 7/10 a jak na Ciebie to dość wysoka ocena
Tak mi się przynajmniej wydaje
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

nie mniej jednak - ostatnią płytę IE "wyceniłeś" na 7/10 a jak na Ciebie to dość wysoka ocenaTak mi się przynajmniej wydaje
dobrze Ci sie wydaje
nie zmienia to faktu,ze Schaffer gra od ładnych paru lat bardziej ugrzecznioną muzę (niż to miało miejsce do 1998 roku)
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Sanctified pisze:Tomek/Nevermore napisał:Cytat:Sądzę, że fani Closterkeller bardziej jej potrzebująco ty mozesz wiedzieć o fanach Closterkellera?Wiem choćby to, że niektórzy mają skłonność do wyżalania się na forach, że nie mogą być z kobietą, z którą chcieliby być.
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Sądzę, że fani Closterkeller bardziej jej potrzebująco ty mozesz wiedzieć o fanach Closterkellera?
Sądzę, że fani Closterkeller bardziej jej potrzebują
Nie badz taki okrutny, ja mialem lzy w oczach czytajac te recenzje Metalliki............
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Nie badz taki okrutny, ja mialem lzy w oczach czytajac te recenzje Metalliki
Gilusiowi chodzi o to,ze kiedyś na forum też coś wspomniałem... a wątek z tę kobietą... sprawy mają dalszy bieg...
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Wróciłem sobie do tego...no i fajnie się słuchało
Jest sporo wciąż dobrych riffów i ciekawych pomysłów. Jeżeli tylko mam chęć na bardziej klimatyczne podejście do heavy/power to taki "The Crucible of Men" wchodzi w sumie niezgorzej. Natomiast za mało jest szybszych temp i zwyczajnie często brakuje zadziora. Dlatego ostatni LP nie spełnia już tylu wymagań co pierwsze krążki IE, którym nie brakowało w zasadzie niczego. Będę go na pewno zarzucał od czasu do czasu. 7/10 - na tyle moim zdaniem zasługuje.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Jest sporo wciąż dobrych riffów i ciekawych pomysłów
Jeżeli tylko mam chęć na bardziej klimatyczne podejście do heavy/power to taki "The Crucible of Men" wchodzi w sumie niezgorzej
Natomiast za mało jest szybszych temp i zwyczajnie często brakuje zadziora
Będę go na pewno zarzucał od czasu do czasu. 7/10 - na tyle moim zdaniem zasługuje.
jak miło zgadzać się z kolegą z "medalikowa"
płyta oryginalna jedzie już do mnie...
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Tak sobie czytam ten temat, posłuchałem nawet jeden kawałek na myspace i dochodzę do wniosku, że mamy do czynienia z tą samą przypadłością co w przypadku Grave Digger ostatnio - zwrotka, blablabla, a następnie z dupy wyjęty chórek w refrenie...Irytujące.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Pomimo awersji oraz delete znów się zaopatrzyłem i próbuję się przekonać.

Wróć do „Płyty”