New Romantic

...człowiek żyje, więc tutaj, w tym Dziale, możecie pisać o płytach z innych krain muzycznego świata.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

A ja też z CN lubię najbardziej "Never never comes", choć każdy powie, że to przereklamowany, kiepski i komercyjny utwór radiowy. Mam do niego jakiś sentyment. Pozytywne emocje wzbudzał we mnie Yazoo, zwłaszcza "Happy people" oraz "Only you", który najpierw poznałem w wersji "a capella", nii wiem przez kogo wykonywany. No chyba, że to nie ich kawałek
Bronski Beat to też tylko najbardziej znany "Smalltown boy", którym każdy się zachwycał, nie wiedząc, że kolesie większość kawałków pisali o miłości gejowskiej będąc jednocześnie zdeklarowanymi gejami, podobnie jak wokal Erasure.
Jakby tak ogólnie spojrzeć na new romantic, to to taka gejowska muzyka była... dosłownie nawet
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Jak ja nienawidze takich metod dyskusji, "moi drodzy nie mam dla was czasu ale chce wtracic swoje 3 grosze zatem zostawiam wam link, niech on z wami podyskutuje". Albo sie rozmawia albo nie.
OK, intecja moja była dobra... ale skoro wiesz lepiej ode mnie, trudno
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Jak ja nienawidze takich metod dyskusji, "moi drodzy nie mam dla was czasu ale chce wtracic swoje 3 grosze zatem zostawiam wam link, niech on z wami podyskutuje". Albo sie rozmawia albo nie.OK, intecja moja była dobra... ale skoro wiesz lepiej ode mnie, trudno
Jak ja nienawidze takich metod dyskusji, "moi drodzy nie mam dla was czasu ale chce wtracic swoje 3 grosze zatem zostawiam wam link, niech on z wami podyskutuje". Albo sie rozmawia albo nie.
Tego tez nie napisalem, ale na temat wklejania linkow, ktore nic nie mowia juz dyskutowalismy pare stron wczesniej. Linki nikogo do niczego nie zacheca. Intencja katara bylo gadanie o muzyce i uczuciach (ipraniu
) ale wzial sie do tego dopiero po paru stronach bicia piany. Zatem IMHO intencje moga byc dobre ale powinno isc za nimi wykonanie.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

A ja mam taką propozycję. Jako, że jestem raczej niedzielnym fanem new romantic, a temat chciałem założyć, żeby się doszkolić i powspominać lata dzieciństwa, proponuję, by osoby najlepiej się na NR znające ułożyły takie TOP20 new romantic. Dwadzieścia kawałków, które są najbardziej dla nurtu charakterystyczne - największe hity, utwory, które należy znać, te najbardziej poruszające, wstrząsające, niesamowite. Chętnie skorzystam...
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Tego tez nie napisalem, ale na temat wklejania linkow, ktore nic nie mowia juz dyskutowalismy pare stron wczesniej. Linki nikogo do niczego nie zacheca
Zatem IMHO intencje moga byc dobre ale powinno isc za nimi wykonanie.
tak, masz rację... i na tym skończę udział w temacie
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Atreju pisze:A ja mam taką propozycję. Jako, że jestem raczej niedzielnym fanem new romantic, a temat chciałem założyć, żeby się doszkolić i powspominać lata dzieciństwa, proponuję, by osoby najlepiej się na NR znające ułożyły takie TOP20 new romantic. Dwadzieścia kawałków, które są najbardziej dla nurtu charakterystyczne - największe hity, utwory, które należy znać, te najbardziej poruszające, wstrząsające, niesamowite. Chętnie skorzystam...
hehe, na pewno , a potem się ogłosisz prezesem wszystkich prezesów neo romantycznych ..
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Atreju
Posty: 2576
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Atreju »

Ćśśśś... nie musiałeś tego głośno mówić
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Tomek/Nevermore pisze:poza tym ten link nic nie mówił?? ciekawe...
Tomek/Nevermore pisze:tak, masz rację... i na tym skończę udział w temacie
piciu6 pisze:Atreju napisał:A ja mam taką propozycję. Jako, że jestem raczej niedzielnym fanem new romantic, a temat chciałem założyć, żeby się doszkolić i powspominać lata dzieciństwa, proponuję, by osoby najlepiej się na NR znające ułożyły takie TOP20 new romantic. Dwadzieścia kawałków, które są najbardziej dla nurtu charakterystyczne - największe hity, utwory, które należy znać, te najbardziej poruszające, wstrząsające, niesamowite. Chętnie skorzystam...hehe, na pewno , a potem się ogłosisz prezesem wszystkich prezesów neo romantycznych ..
Atreju pisze:A ja mam taką propozycję. Jako, że jestem raczej niedzielnym fanem new romantic, a temat chciałem założyć, żeby się doszkolić i powspominać lata dzieciństwa, proponuję, by osoby najlepiej się na NR znające ułożyły takie TOP20 new romantic. Dwadzieścia kawałków, które są najbardziej dla nurtu charakterystyczne - największe hity, utwory, które należy znać, te najbardziej poruszające, wstrząsające, niesamowite. Chętnie skorzystam...
To jest wlasnie dobre, dacie top. A czyj mialby to byc top? Moze chcesz top20 bekisnskiego? Moge dac line. Od razu pojawiaja sie sortownicy, matematycy, cyferkarze potem i klotnia dlaczego 0,2 punkta mniej, bo przeciez ladunek romentyzmu jest olbrzymi. Ja sie nie podejme, nigdy nie mialem zamiaru ani nie wydaje mi sie abym mogl muzyke dosc osobiscie odbierana w roznych kontekstach posortowac jak kartofle, na poczatku tez bez robakow a na koncu zgnile. Moge napisac cos adze o konkretnej plycie ale to nie bedzie mialo nic wspolnego z matematyka a raczej z odczuciami tudziez uczuciami. Panowie z Birmingham.
Kim byla Rio? Pochodzila prawdopodobnie z Birmingham jak caly zespol.Podobno to byla aktualna dziewczyna Simona Le Bona i sam Andy Warhol byl pod takim wrazeniem ze sportretowal ja we wlasnym pop-artowym stylu. No coz pozazdroscic laseczki, bo wyglada interesujaco. Jak cala plyta. Bedaca w zamierze concept albumem, niestety nie do konca, przynajmniej nie w powszechnej formie. Nie udalo sie , bo spojrzmy we wkladke,otwieramy i co widzimy? Nie, to nie jest zurnal to wkladka do plyty, ci pawnowie to nie modele prezentujacy nowe, modne ciuszki ale wlasnie ten zespol. Dodajmy ze nazwe wzieli z komiksowego filmu Rogera Vadima "Barbarella". I jak tu takich brac na powaznie ?
Roznie sie spieraja ludzie, ze debiut lepsze a potem kicha, inni jak ja ze druga najlepsza a reszta taka sobie. Z drugiej strony czy mozna sie oprzec tak eleganckiej, zagranej wspaniale i z polotem plycie? Kipiacej od melodii, pomyslow i niebanalnej techniki?
Poczatkowa forma byl dekalog na kanwie ktorego panowie chcieli zbudowac swoj wlasny, bo zauwazmy korespondencje muzyki i tekstow - tutaj nikt nie opowiada bajek o smokach i pedo-elfach nikt nie zamierza zbawiac swiata ani umoralniac ludzkosci. Celem jest jak najwieksza liczba przelecianych lasek i trzeba stwierdzic, ze pod tym wzgledem album jest spelnionym concept albumem. Tylu lasek ile przelecial sam Simon Le Bon nie przelecial prawdopodobnie Lemmy,Metallika,U2, Linkin Park i Dream Tehater (no dobra zartowalem, przeciez to pederasci).
Zaczyna sie ostro,
Moving on the floor now babe you're a bird of paradise, Cherry ice cream smile I suppose it's very nice
.
Poznajemy Rio. Pozniej na wzor dekalogu i przystankow drogi krzyzowej wedrujemy z plyta. Najpierw spotykamy na imprezie Rio, potem wybieramy wlasna droge - zabawa na dole czy pojscie na pieterko do pokoju?(
My Own Way
), kiedy w budynku brakuje pradu robi sie ciemno i przez glowe bohatera przelatuja czarne mysli (
Lonely In Your Nightmare
), na szczescie mlody mezczyzna nie boi sie byle czego i przypomina sobie po co tu przyszedl (
Hungry Like A Wolf
). Rio pokazuje taki sztuczki ze pada na kleczki i obiecuje (
New Religion
) ,sex nowym bogiem. Wracaja na impreze ale kazda chwila jest dobra aby jeszcze dac sobie chwile przyjemnosci (
Last Chance On The Stairway
). Wychodza na plaze i patrza na zachod slonca (
Save A Prayer
). Tutaj mamy do czynienia z najwiekszym i najszczerszym wyznaniem, ktore puentuje album i daje do myslenia. Nie modl sie za mnie teraz, odloz modlitwe do jutrzejszego ranka.
Don't say a prayer for me now,
Save it 'til the morning after
No, don't say a prayer for me now,
Save it 'til the morning after
Save it 'til the morning after,
Save it till the morning after
Jeden z najpiekniejszych utworow lat 80.
Szofer (
The Chauffeur
) odwiezie Rio do domu. Widial kto teledysk,ocenzurowany w mtv? Czarno bialy, kobiece nogi w czarnych rajstopach, piekne kobiety i na koniec polnaga tanczaca kobieta. Wysmakowane i zaskakujace.
Smieszne, nie? Historyjka jak z romatnycznej bajki, ale jezeli wezmiemy oprawe, to wcale nie takie smieszne. Funkujacy zadziorny bas, czesto wrecz klangujacy wdziera sie w kazda kompozycje, i nadaja rytmicznej ,zywej puslacji. Wzorem Johna Taylora byl Les MCGuire, czarnoskóry basista z Gerry And The Peacemakers. Andy inspirowal sie Larrym Coryellem (gral m.in z Johnem McLaughlinem), wystarczy powownac gitarowe solo w
My Own Way
z
Nyctaphobia
z plyty
Level One
z 1974. Ten sam styl. Gdzie ten plastik, jak klawisze Rhodesa sa schowane i oszczedne, raczej dozuja nastoj niz nadaja klimatu? Simon Le Bon - co tu duzo mowic, po raz pierwszy tyle kobiet mdlalo na ich koncertach od czasow The Beatles. Mimo teoretycznego kabotynstwa i amatorszcyzny warsztatowej , co im wielu zarzucalo (i zarzuca do dzisaj) niektore rozwiazania do dzisiaj zastanawiaja. Wystarczy przesledzic utwor
New Religion
gdzie mamy duet wokalny Simon Le Bon & Simon Le Bon again, rozwiazanie ktore potem Slayer skopiowal na plycie
Seasons In The Abyss
. Dochodzono jak u kaduka, Roger Taylor, playboy, hedonista i dwudziestoparolatek zagral te plynne przejscia ze zmiana metrum i to dosc nietypowego z 5/8 na 7/8 a to wszystko na synkopie i w dodatku akcetujac odwroconymi szensastkami w refernie! Czyli nietypowe jazzowe zagranie konczace przewaznie wystep zwane swirl hat. Melody Maker twierdzac ,ze to nie on zorganizowalo specjalna sesje w tv aby udowodnic ze to nie on. No coz to nie byl pierwszy ani ostatni przegrany proces przez to pismo a Taylor cos niesmialo przebakiwal o Carlu Palmerze. Taka jest ta plyta, sluchasz jej 25 lat i ciagle cos nowego.
Save A Prayer
to jeden z najwiekszych hymnow zespolu, dzisiaj w zasadzie kanon rocka dzisiaj, ze swietnym tekstem i klimatem. Najbardziej niesamowity i frapujacy jest jednak konczacy plyte
The Chauffeur
. Podobno to najstarszy utwor zespolu, datowany na rok 1978, kiedy chlopaki byli zafascynowani Kraftwek, Klausem Schulze , Fleetwood Mac i krautrockiem. I troche tego czuc, ze niby odstaje.jest inny z powolnym rytmem, dziwnymi klawiszami przypominajacymi pierwsze nagrania Amon Duul dzwonami, oraz klarnetami, nadajacymi nastroj odrealnionego spokoju, we wkladce jest napisane nazwisko I.Anderson. No coz, co tu komentowac.
Tak, to Rio wraca taksowka do domu.
Konkludujac; kto nie zna ten glupi chuj.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Wyborny album. I ten bas.
No i nie można się nie zgodzić co do Save A Prayer. Doprawdy piękny utwór.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Awatar użytkownika
sarcofag
Posty: 2264
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sarcofag »

Wytubujcie sobie The Chauffeur w wersji uncensored,
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie