się zraziłem tym, że wywiad z Sharkiem polegał na tym, że redaktor jechał po brzmieniu ostatniego albumu
cóż... nawet nie przygotowałem zarysu... bo i czasu nie miałem na toach jak by się chciało, żeby zaraz potem miała się ukazać 16-stka
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Ja też jak mam wiadro wiśni, a jedna się trafi zgniła to wyrzucam wszystkiekapitan żbeak pisze:bez urazy, ale nie byłem fanem tego magazynu. kupiłem jeden numer i się zraziłem tym, że wywiad z Sharkiem polegał na tym, że redaktor jechał po brzmieniu ostatniego albumu
Satyr pisze:kapitan żbeak napisał:bez urazy, ale nie byłem fanem tego magazynu. kupiłem jeden numer i się zraziłem tym, że wywiad z Sharkiem polegał na tym, że redaktor jechał po brzmieniu ostatniego albumuZraziłeś się po jednym numerze, a właściwie po jednym wywiadzie?
nie... cały numer ogólnie był taki... średni... poza tym, skąd mogę wiedzieć, czy owy redaktor każdego wywiadu tak nie przeprowadzakapitan żbeak pisze:bez urazy, ale nie byłem fanem tego magazynu. kupiłem jeden numer i się zraziłem tym, że wywiad z Sharkiem polegał na tym, że redaktor jechał po brzmieniu ostatniego albumu
Mnie się coś porobiło, że po tym, jak PMM przestał istnieć uszło ze mnie powietrze i nie chce mi się robić nic w dziedzinie zabawy w dziennikarza
Potrzebuję motywacji! Potrzebuję wskrzeszenia Pure Metal Magazyn !
piąty numer PMM... a w nim oprócz "nieszczęsnego" wywiadu z MR także i inne autorstwa michała, jednak zupełnie inne (by nie napisać - będące na przeciwległym biegunie), czyli Katatonia, Grand Magus...nie... cały numer ogólnie był taki... średni... poza tym, skąd mogę wiedzieć, czy owy redaktor każdego wywiadu tak nie przeprowadza
nie za bardzo co jest kontynuować... temat nie będzie podjęty... nie ma ludzi do "czarnej" robotybrzmi interesująco.. kontynuuj
Pogonić w pizdu i znaleźć nowych.Tomek/Nevermore pisze:przez dwa lata bezskutecznie dopraszałem się (ludzi z redakcji) większego wsparcia w kwestiach obrabiania/sprawdzania materiałów co w sytuacji, w jakiej znalazłem się wiosną br. przesadziło o mojej rezygnacji z dalszego ciągnięcia wózka z napisem Pure Metal