Muzyka i uczucia - dyskusja panelowa

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

IHT pisze:oblak napisał:że muzyka elektronicznaA konkretniej?
oblak pisze:że muzyka elektroniczna
IHT pisze:oblak napisał:Olej napisał:no i gdzie to naukowe potwierdzenie?W podpisie -----> moje rozumowanie jest zgodne z cytatem wykształconego muzykologa.A teraz poszukaj opinii wykształconych muzykologów o rocku czy jazzie, najlepiej tak z początków tych gatunków.
oblak pisze:Olej napisał:no i gdzie to naukowe potwierdzenie?W podpisie -----> moje rozumowanie jest zgodne z cytatem wykształconego muzykologa.
Olej pisze:no i gdzie to naukowe potwierdzenie?
Poddaję się: nie mam pojęcia, gdzie tego szukać...
Mógłbyś przytoczyć?
Władca Much
Posty: 766
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Władca Much »

W moim podpisie?
Dr Retardo?
Protestuję!
Tylko ja mam ten tytuł i moja prywatna uczelnia jeszcze nie wydała żadnego tytułu naukowego, prócz mojego! ;o;o
_________________
Dr Retardo.
Nie jestem True. Piorę majtki.
IHT
Posty: 73
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: IHT »

Ogólnie muzyka grana na instrumentach elektronicznych bez normalnych gitar czy perkusji.
Poddaję się: nie mam pojęcia, gdzie tego szukać...Mógłbyś przytoczyć?
Jerzy Waldorff, w jakiejś "popularnej" książce (z lat 60 chyba, "Spotkania z Polihymnią"? "Sekrety Polihymnii"? jakoś tak) charakteryzował rocka mniej więcej tak: prymitywne, durne, kwadratowe dudnienie dla pozbawionej gustu rozwrzeszczanej młodzieży.
Rzecz jasna nie poświęcił rockowi oddzielnego rozdziału, tylko stronę-dwie na końcu rozdziału o jazzie (który, jeśli dobrze pamiętam - a dawno czytałem - .. no nie, nie pamiętam co pisał
raczej chyba z ciekawością, pewnym zainteresowaniem innością).
Podejrzewam, że krytycy piszący o muzyce poważnej mają podobne zdanie o metalu ogółem.
Co do jazzu, w rozmaitych wypowiedziach z powiedzmy lat 20. przebija się często opinia osób "starszej daty" typu "panie, ten jazz to barbarzyński, prymitywny, wulgarny, zmysłowy i w ogóle co to ma być". Na tym się zresztą, jeśli czegoś nie pokręciłem, przejechała wytwórnia płytowa... Edisona, który jazzu wydawać zwyczajnie nie chciał.
oblak
Posty: 1783
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: oblak »

IHT pisze:Cytat:Ogólnie muzyka grana na instrumentach elektronicznych bez normalnych gitar czy perkusji.W sensie, że jak koleś jest wkurwiony/zakochany/rozbawiony z gitarą, to może to przekazać, a z klawiszem już nie?(albo jeszcze fajniej - z hammondami może, a z syntezatorem już nie, lol!)
Ogólnie muzyka grana na instrumentach elektronicznych bez normalnych gitar czy perkusji.
Hammondy to instrumenty zbliżone w budowie i sposobie gry do fortepianu. Wyczytałem, że tak właśnie jest.
Awatar użytkownika
Greebo
Posty: 4945
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Greebo »

No i?
IHT
Posty: 73
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: IHT »

oblak pisze:IHT napisał:Cytat:Ogólnie muzyka grana na instrumentach elektronicznych bez normalnych gitar czy perkusji.W sensie, że jak koleś jest wkurwiony/zakochany/rozbawiony z gitarą, to może to przekazać, a z klawiszem już nie?(albo jeszcze fajniej - z hammondami może, a z syntezatorem już nie, lol!)Hammondy to instrumenty zbliżone w budowie i sposobie gry do fortepianu. Wyczytałem, że tak właśnie jest.
IHT pisze:Cytat:Ogólnie muzyka grana na instrumentach elektronicznych bez normalnych gitar czy perkusji.W sensie, że jak koleś jest wkurwiony/zakochany/rozbawiony z gitarą, to może to przekazać, a z klawiszem już nie?(albo jeszcze fajniej - z hammondami może, a z syntezatorem już nie, lol!)
Ogólnie muzyka grana na instrumentach elektronicznych bez normalnych gitar czy perkusji.
Władca Much
Posty: 766
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Władca Much »

No i chuj.
Czym różni się gitara od keyboardu?
Jedno i drugie reaguje na artykulację, szybkość nacisku i jego siłę. Gitara ma nieco większe pole do popisu jeśli chodzi o wyrażenie indywidualności sposobem gry, jednak w przypadku wszystkich instrumentów jest możliwe posiadanie swojego stylu itd.
Pewnie chodzi o to, że większość instrumentów klawiszowych jest wykonanych z tworzyw sztucznych (ale nie wszystkie) ...ale są też i akrylowe gitary (oraz inne 'wynalazki').
Teraz pójdźmy dalej - sygnał idzie i trafia o NIEEE - na cyfrowy przetwornik, nie na analogowy lub lampowy - załamka, nie?
Technika cyfrowa wszędzie się wdarła i oczywiście nic nie będzie takie ciepłe jak lampa ani takie vintage'owe jak analog/taśma ...ale kto teraz o to dba?
_________________
Dr Retardo.
Nie jestem True. Piorę majtki.
Awatar użytkownika
Meltorm
Posty: 3723
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Meltorm »

oblak
Władca Much
Posty: 766
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Władca Much »

To jak należy tłumaczyć fakt, że panowie z Witchkinga używają cyfrowych chorusów? ;o
_________________
Dr Retardo.
Nie jestem True. Piorę majtki.
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

firesoul pisze:Pocieszyć się za to można, że jeszcze nikt nie wymyślił sposobu konwertowania emotikonów na mowę bo wtedy takie "8/10, yess, moc" brzmiało by stosyunkowo niewinnie przy "Miazga! :kill::kill: Urywa dupe! :killer: :kill: :killer:
Analiza techniczna, rozkładanie kompozycji na czynniki pierwsze, porównywanie z innymi płytami, zwracanie uwagi na 'środki stylistyczne' - jak najbardzie
Z drugiej strony takie drazenie tematu jak proponuje Ivanhoe tez moze prowadzic do niezrozumialych skrajnosci , wzorem innego maniaka przeciez mozna powiedziec np o jakiejs solowce "wspaniale staccato , adaggio, pepperoni, margherita , slide i jazda po tremolu a perkusista tnie i lamie tempo synkopujac na 9/17 akcentujac na osemkach (abstrahuje od tego czy to wykonalne, podobno tylko ten koles z Power Of Omens, Arellano tak potrafi)", kiedy mozna teoretycznie ujac to slowami typu "na koniec wsciekla, opetancza i swidrujaca solowka od ktorej wlosy deba staja przy opetanczych blastach perkusisty". Ktore bardziej przekonuje w takim wypadku?
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.