To przecież napisałem wyżej.Powrót na właściwy tor.
a dla mnie SOL nie jest powrotem na własciwy torPrzecież od SOL zaczął się stopniowy powrót na właściwy tor.
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Eee tam.Przecież od SOL zaczął się stopniowy powrót na właściwy tor.jak dla mnie NIECytat:Potem było jeszcze lepsze, bardziej zwarte 'Paradise Lost'owszem, ale płyta nie dorównuje dawnym, jak dla mnie tylko i aż 7,5/10Cytat:i finisz w postaci bardzo dobrego 'In Requiem'7,7/10 a taki Draconian Times (najsłabszy z najlepszych) 8,3/10
Eee tam.Przecież od SOL zaczął się stopniowy powrót na właściwy tor.
Potem było jeszcze lepsze, bardziej zwarte 'Paradise Lost'
Mam wrażenie, że jesteś nieco uprzedzony do Paradise Lost. W temacie poświęconym nowemu dziełu Mety, gloryfikujesz utwory, które z korzeniami zespołu mają niewiele wspólnego, co by nie powiedzieć że nic. To Ci nie przeszkadza. Natomiast Paradajsów gromisz za brak ciężaru, ucieczkę od pierwotnego stylu. Może jednak wypadałoby zachować pewien obiektywizm?i finisz w postaci bardzo dobrego 'In Requiem'
Przecież na SOL są tego pierwsze symptomy.Tomek/Nevermore pisze:a dla mnie SOL nie jest powrotem na własciwy tor
Mam wrażenie, że jesteś nieco uprzedzony do Paradise Lost.
W temacie poświęconym nowemu dziełu Mety, gloryfikujesz utwory, które z korzeniami zespołu mają niewiele wspólnego, co by nie powiedzieć że nic.
To Ci nie przeszkadza.
Natomiast Paradajsów gromisz za brak ciężaru, ucieczkę od pierwotnego stylu. Może jednak wypadałoby zachować pewien obiektywizm?
wiesz, to Metallica i jej twórczość nauczyła mnie, że nie ma dla mnie świętości w muzyce, nie ma czegoś takiego, jak wierność raz na zawsze, bez względu na to co dany (ulubiony) band tworzy...Może jednak wypadałoby zachować pewien obiektywizm?
Jeśli rozmawiamy o poziomie, nie zaś ciężarze, to nie wiem czemu czepiasz się ostatnich płyt ( poza IR ), tam są naprawdę świetne utwory. Mało metalowe, fakt, też wolałbym aby było inaczej ale i tak jestem zadowolony. Przypomnę Ci tylko, że pisałeś, iż czekasz na powrót do gitarowego, ciężkiego, grania. Już o tym zapomniałeś?Tomek/Nevermore pisze:i jeszcze jedno... Paradajsi nie muszą jak dla mnie nagrywać kopii "SOG" czy "Icon" , NIE... wystarczy mi,że będą komponować kawałki na poziomie (nie ciężarze, poziomie!!)Enchantment, Hallowed Land, Forever Failure - za duzo wymagam?
Jeśli rozmawiamy o poziomie, nie zaś ciężarze, to nie wiem czemu czepiasz się ostatnich płyt ( poza IR ), tam są naprawdę świetne utwory
Mało metalowe, fakt, też wolałbym aby było inaczej ale i tak jestem zadowolony.
Przypomnę Ci tylko, że pisałeś, iż czekasz na powrót do gitarowego, ciężkiego, grania. Już o tym zapomniałeś?
Dużo wymagasz, "Draconian Times" to szczytowe ( obok "Icon" ) osiągniecie Paradise Lost, nie przesadzaj. To ja mógłbym również wymagać od Mety płyty na poziomie "Ride..." lub "Mastera...".
i słusznie... podobno OBIEKTYWIZM nie istniejeCo do obiektywizmu, nie mam ochoty na bezużyteczne kłótnie, więc nie rozwinę tematu