Paradise Lost

Tutaj zakładamy tematy o zespołach metalowych!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

To przecież napisałem wyżej.Powrót na właściwy tor.
Przecież od SOL zaczął się stopniowy powrót na właściwy tor.
a dla mnie SOL nie jest powrotem na własciwy tor
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Eee tam.Przecież od SOL zaczął się stopniowy powrót na właściwy tor.jak dla mnie NIECytat:Potem było jeszcze lepsze, bardziej zwarte 'Paradise Lost'owszem, ale płyta nie dorównuje dawnym, jak dla mnie tylko i aż 7,5/10Cytat:i finisz w postaci bardzo dobrego 'In Requiem'7,7/10 a taki Draconian Times (najsłabszy z najlepszych) 8,3/10
Eee tam.Przecież od SOL zaczął się stopniowy powrót na właściwy tor.
Potem było jeszcze lepsze, bardziej zwarte 'Paradise Lost'
i finisz w postaci bardzo dobrego 'In Requiem'
Mam wrażenie, że jesteś nieco uprzedzony do Paradise Lost. W temacie poświęconym nowemu dziełu Mety, gloryfikujesz utwory, które z korzeniami zespołu mają niewiele wspólnego, co by nie powiedzieć że nic. To Ci nie przeszkadza. Natomiast Paradajsów gromisz za brak ciężaru, ucieczkę od pierwotnego stylu. Może jednak wypadałoby zachować pewien obiektywizm?
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Tomek/Nevermore pisze:a dla mnie SOL nie jest powrotem na własciwy tor
Przecież na SOL są tego pierwsze symptomy.
Na tym albumie elektronika przecina się z gitarą. Wyraźnie słychać, że Paradajsi tęsknią za dawnym graniem. To był pierwszy krok, który nabrał rzopędu na kolejnych albumach. Tak ja to widzę.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Mam wrażenie, że jesteś nieco uprzedzony do Paradise Lost.
W temacie poświęconym nowemu dziełu Mety, gloryfikujesz utwory, które z korzeniami zespołu mają niewiele wspólnego, co by nie powiedzieć że nic.
To Ci nie przeszkadza.
Natomiast Paradajsów gromisz za brak ciężaru, ucieczkę od pierwotnego stylu. Może jednak wypadałoby zachować pewien obiektywizm?
Może jednak wypadałoby zachować pewien obiektywizm?
wiesz, to Metallica i jej twórczość nauczyła mnie, że nie ma dla mnie świętości w muzyce, nie ma czegoś takiego, jak wierność raz na zawsze, bez względu na to co dany (ulubiony) band tworzy...
taki St. Anger - brzmieniowo - dno, kompozycyjnie - nieźle (struktura większości numerów mi pasuje, tyle że są one niedopracowane - celowo)
więc nie wyskakuj mi tu z jakiś brakiem obiektywizmu... tu akurat nie mam sobie nic do zarzucenia!
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

i jeszcze jedno... Paradajsi nie muszą jak dla mnie nagrywać kopii "SOG" czy "Icon" , NIE... wystarczy mi,że będą komponować kawałki na poziomie (nie ciężarze, poziomie!!)
Enchantment, Hallowed Land, Forever Failure - za duzo wymagam?
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Za dużo nie, ale i tak dużo bo to okrutnie zajebiste utwory
Awatar użytkownika
mrSin
Posty: 562
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: mrSin »

Tomek/Nevermore pisze:i jeszcze jedno... Paradajsi nie muszą jak dla mnie nagrywać kopii "SOG" czy "Icon" , NIE... wystarczy mi,że będą komponować kawałki na poziomie (nie ciężarze, poziomie!!)Enchantment, Hallowed Land, Forever Failure - za duzo wymagam?
Jeśli rozmawiamy o poziomie, nie zaś ciężarze, to nie wiem czemu czepiasz się ostatnich płyt ( poza IR ), tam są naprawdę świetne utwory. Mało metalowe, fakt, też wolałbym aby było inaczej ale i tak jestem zadowolony. Przypomnę Ci tylko, że pisałeś, iż czekasz na powrót do gitarowego, ciężkiego, grania. Już o tym zapomniałeś?
Host to dno - nikt poważny ów płyty bronić nie będzie
Dużo wymagasz, "Draconian Times" to szczytowe ( obok "Icon" ) osiągniecie Paradise Lost, nie przesadzaj. To ja mógłbym również wymagać od Mety płyty na poziomie "Ride..." lub "Mastera...".
Co do obiektywizmu, nie mam ochoty na bezużyteczne kłótnie, więc nie rozwinę tematu.
Tomek/Nevermore
Posty: 2491
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Tomek/Nevermore »

Jeśli rozmawiamy o poziomie, nie zaś ciężarze, to nie wiem czemu czepiasz się ostatnich płyt ( poza IR ), tam są naprawdę świetne utwory
Mało metalowe, fakt, też wolałbym aby było inaczej ale i tak jestem zadowolony.
Przypomnę Ci tylko, że pisałeś, iż czekasz na powrót do gitarowego, ciężkiego, grania. Już o tym zapomniałeś?
Dużo wymagasz, "Draconian Times" to szczytowe ( obok "Icon" ) osiągniecie Paradise Lost, nie przesadzaj. To ja mógłbym również wymagać od Mety płyty na poziomie "Ride..." lub "Mastera...".
Co do obiektywizmu, nie mam ochoty na bezużyteczne kłótnie, więc nie rozwinę tematu
i słusznie... podobno OBIEKTYWIZM nie istnieje
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Skoro debatujemy nad ostatnimi krążkami Paradajsów po powrocie do gitarowego, cięższego grania to rzucę cyferkami obrazującymi moje zdanie na ich temat:
Believe in Nothing - 7/10
Symbol of Life - 7.5/10
Paradise Lost - 8/10
In Requiem - 8.5/10
Jak widać tendencja równomiernie zwyżkowa
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

fakt, ostatnie 2 albumy sa nawet niezle (mniej wiecej 6/10), ale wciaz im daleko do tych z poczatku lat 90-tych.

Wróć do „Zespoły”