Strona 6 z 21

: czw sie 28, 2008 8:12 am
autor: Tomek/Nevermore
To przecież napisałem wyżej.Powrót na właściwy tor.
Przecież od SOL zaczął się stopniowy powrót na właściwy tor.
a dla mnie SOL nie jest powrotem na własciwy tor

: czw sie 28, 2008 8:25 am
autor: mrSin
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Eee tam.Przecież od SOL zaczął się stopniowy powrót na właściwy tor.jak dla mnie NIECytat:Potem było jeszcze lepsze, bardziej zwarte 'Paradise Lost'owszem, ale płyta nie dorównuje dawnym, jak dla mnie tylko i aż 7,5/10Cytat:i finisz w postaci bardzo dobrego 'In Requiem'7,7/10 a taki Draconian Times (najsłabszy z najlepszych) 8,3/10
Eee tam.Przecież od SOL zaczął się stopniowy powrót na właściwy tor.
Potem było jeszcze lepsze, bardziej zwarte 'Paradise Lost'
i finisz w postaci bardzo dobrego 'In Requiem'
Mam wrażenie, że jesteś nieco uprzedzony do Paradise Lost. W temacie poświęconym nowemu dziełu Mety, gloryfikujesz utwory, które z korzeniami zespołu mają niewiele wspólnego, co by nie powiedzieć że nic. To Ci nie przeszkadza. Natomiast Paradajsów gromisz za brak ciężaru, ucieczkę od pierwotnego stylu. Może jednak wypadałoby zachować pewien obiektywizm?

: czw sie 28, 2008 8:34 am
autor: Kirk
Tomek/Nevermore pisze:a dla mnie SOL nie jest powrotem na własciwy tor
Przecież na SOL są tego pierwsze symptomy.
Na tym albumie elektronika przecina się z gitarą. Wyraźnie słychać, że Paradajsi tęsknią za dawnym graniem. To był pierwszy krok, który nabrał rzopędu na kolejnych albumach. Tak ja to widzę.

: czw sie 28, 2008 8:55 am
autor: Tomek/Nevermore
Mam wrażenie, że jesteś nieco uprzedzony do Paradise Lost.
W temacie poświęconym nowemu dziełu Mety, gloryfikujesz utwory, które z korzeniami zespołu mają niewiele wspólnego, co by nie powiedzieć że nic.
To Ci nie przeszkadza.
Natomiast Paradajsów gromisz za brak ciężaru, ucieczkę od pierwotnego stylu. Może jednak wypadałoby zachować pewien obiektywizm?
Może jednak wypadałoby zachować pewien obiektywizm?
wiesz, to Metallica i jej twórczość nauczyła mnie, że nie ma dla mnie świętości w muzyce, nie ma czegoś takiego, jak wierność raz na zawsze, bez względu na to co dany (ulubiony) band tworzy...
taki St. Anger - brzmieniowo - dno, kompozycyjnie - nieźle (struktura większości numerów mi pasuje, tyle że są one niedopracowane - celowo)
więc nie wyskakuj mi tu z jakiś brakiem obiektywizmu... tu akurat nie mam sobie nic do zarzucenia!

: czw sie 28, 2008 8:58 am
autor: Tomek/Nevermore
i jeszcze jedno... Paradajsi nie muszą jak dla mnie nagrywać kopii "SOG" czy "Icon" , NIE... wystarczy mi,że będą komponować kawałki na poziomie (nie ciężarze, poziomie!!)
Enchantment, Hallowed Land, Forever Failure - za duzo wymagam?

: czw sie 28, 2008 12:28 pm
autor: Last Axeman
Za dużo nie, ale i tak dużo bo to okrutnie zajebiste utwory

: pt sie 29, 2008 6:02 am
autor: mrSin
Tomek/Nevermore pisze:i jeszcze jedno... Paradajsi nie muszą jak dla mnie nagrywać kopii "SOG" czy "Icon" , NIE... wystarczy mi,że będą komponować kawałki na poziomie (nie ciężarze, poziomie!!)Enchantment, Hallowed Land, Forever Failure - za duzo wymagam?
Jeśli rozmawiamy o poziomie, nie zaś ciężarze, to nie wiem czemu czepiasz się ostatnich płyt ( poza IR ), tam są naprawdę świetne utwory. Mało metalowe, fakt, też wolałbym aby było inaczej ale i tak jestem zadowolony. Przypomnę Ci tylko, że pisałeś, iż czekasz na powrót do gitarowego, ciężkiego, grania. Już o tym zapomniałeś?
Host to dno - nikt poważny ów płyty bronić nie będzie
Dużo wymagasz, "Draconian Times" to szczytowe ( obok "Icon" ) osiągniecie Paradise Lost, nie przesadzaj. To ja mógłbym również wymagać od Mety płyty na poziomie "Ride..." lub "Mastera...".
Co do obiektywizmu, nie mam ochoty na bezużyteczne kłótnie, więc nie rozwinę tematu.

: pt sie 29, 2008 8:21 am
autor: Tomek/Nevermore
Jeśli rozmawiamy o poziomie, nie zaś ciężarze, to nie wiem czemu czepiasz się ostatnich płyt ( poza IR ), tam są naprawdę świetne utwory
Mało metalowe, fakt, też wolałbym aby było inaczej ale i tak jestem zadowolony.
Przypomnę Ci tylko, że pisałeś, iż czekasz na powrót do gitarowego, ciężkiego, grania. Już o tym zapomniałeś?
Dużo wymagasz, "Draconian Times" to szczytowe ( obok "Icon" ) osiągniecie Paradise Lost, nie przesadzaj. To ja mógłbym również wymagać od Mety płyty na poziomie "Ride..." lub "Mastera...".
Co do obiektywizmu, nie mam ochoty na bezużyteczne kłótnie, więc nie rozwinę tematu
i słusznie... podobno OBIEKTYWIZM nie istnieje

: pt sie 29, 2008 11:44 am
autor: Last Axeman
Skoro debatujemy nad ostatnimi krążkami Paradajsów po powrocie do gitarowego, cięższego grania to rzucę cyferkami obrazującymi moje zdanie na ich temat:
Believe in Nothing - 7/10
Symbol of Life - 7.5/10
Paradise Lost - 8/10
In Requiem - 8.5/10
Jak widać tendencja równomiernie zwyżkowa

: pt sie 29, 2008 1:04 pm
autor: Gość
fakt, ostatnie 2 albumy sa nawet niezle (mniej wiecej 6/10), ale wciaz im daleko do tych z poczatku lat 90-tych.