Strona 6 z 27

: czw wrz 03, 2009 7:12 pm
autor: Last Axeman
Broderick jest zajebisty ale Friedmanem nie będzie
I bardzo dobrze. Jest za dobry żeby tylko i wyłącznie udawać Friedmana tylko dlatego że gra w Megadeth

: pt wrz 04, 2009 12:12 am
autor: progmetall
Posłuchałem i jest ok. Jeśli ktos myślał,że pobiją Peace Sells... czy So Far.. to był w błedzie. Nie te lata, ale płyta wchodzi mi coraz bardziej .

: pt wrz 04, 2009 5:53 am
autor: firesoul
A u mnie odwrotnie. Na początku było OK a teraz już coraz bardziej się męczę. Tzn. materiał jest niezły ale wygląda na to że jednak krótkodystansowy

: pt wrz 04, 2009 5:54 am
autor: Tomek/Nevermore
ale też bliższe to stricto thrash'owym czasom od poprzednich trzech albumów.
rudy usilnie stara sie nagrywac w stylu, za ktory fani cenia megadeth najbardziej... czy to sie udaje?? bywa roznie... tym razem jest szybciej i blizej przeszlosci, ale to jeszcze nie to..
Płyta jest solidna ale w rzemieślniczym tego słowa znaczeniu. Brak iskry i różnorodności.
znaczy się w TR przegięliz ocenką (4,5/5)
nikt nie pisze o zjadaniu własnego ogona??

: pt wrz 04, 2009 10:22 am
autor: Last Axeman
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:ale też bliższe to stricto thrash'owym czasom od poprzednich trzech albumów.siódme: nie kłam
ale też bliższe to stricto thrash'owym czasom od poprzednich trzech albumów.
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:rudy usilnie stara sie nagrywac w stylu, za ktory fani cenia megadeth najbardziej... czy to sie udaje?? bywa roznie... tym razem jest szybciej i blizej przeszlosci, ale to jeszcze nie to..której przeszłości?? chyba nie tej najdalszej?? bo naczytałem się już wielu opinii, że generalnie najbliżej tej płycie do czasów CTE/Youthanasia
rudy usilnie stara sie nagrywac w stylu, za ktory fani cenia megadeth najbardziej... czy to sie udaje?? bywa roznie... tym razem jest szybciej i blizej przeszlosci, ale to jeszcze nie to..
Tomek/Nevermore pisze:Cytat:Płyta jest solidna ale w rzemieślniczym tego słowa znaczeniu. Brak iskry i różnorodności.znaczy się w TR przegięliz ocenką (4,5/5)nikt nie pisze o zjadaniu własnego ogona??
Płyta jest solidna ale w rzemieślniczym tego słowa znaczeniu. Brak iskry i różnorodności.
Różnorodności jest na pewno więcej niż na "United Abominations". Iskra też się znajdzie. Na razie dałbym około 7.5/10.
Możliwe, że po kilku następnych obrotach nastąpi zmęczenie materiału. W przypadku UA miałem podobnie. Na początku wydawała mi się wręcz bardzo dobra, potem dotarły do mnie jej wady i ocena spadła do niezłej/dobrej.
"Endgame" nie proponuje w zasadzie nic nowego, ale tradycyjne dla Megadeth patenty, zostały połączone w taki sposób, że wrażenie de ja vu nie powstaje.

: pt wrz 04, 2009 3:36 pm
autor: ghostopera
dobry fuckin shit
_________________
deathorglory back

: pt wrz 04, 2009 6:06 pm
autor: Last Axeman
Kurna...nie wiem już w końcu czy na prawdę więcej tu thrash'u czy tylko mamią mi uszy te najszybsze i najmocniejsze kawałki
W każdym razie na pewno jest dynamiczniej i różnorodniej.

: pt wrz 04, 2009 9:27 pm
autor: progmetall
Jest.

: sob wrz 05, 2009 7:37 am
autor: Kirk
Kończę pierwszy odsłuch.
Jest lepiej nież na UA. Broderick świetnie się wpisał w styl Rudego, a mnie osobiście bardzo podoba się gra pałkera. Zdaję mi się, że nadal jest nim Drover.

: sob wrz 05, 2009 7:45 am
autor: Last Axeman
Tak Drover.