Najgorszy album Judas Priest

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Wiwern
Posty: 925
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Wiwern »

<r><QUOTE><s>
</s>Zabawne - album który w tym temacie jest uznany jako drugi najgorszy Judasów, w innym temacie prawdopodobnie zostanie uznny płytą miesiącaCzyzby typowe głosowanie na uznaną markę?<e>
</e></QUOTE>

bo ludzie, to mają ogólnie tendencje do bluzgania na najnowsze płyty starych zasłużonych kapel - że za dużo już, że za starzy, że powinni iść na emeryturę. A jakby dla kontrastu - dziś kupiłem sobie najnowszego Teraz Rocka i tam "Nostradamus" jest płytą miesiąca!<br/>
_________________</r>
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Niczemu winny Demolition jest jednak mocno niedoceniany, ale widzę że Nostradamus go goni...
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

czywiście Turbo, innej opcji nie ma
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Raf pisze:czywiście Turbo, innej opcji nie ma
No nie mów, że wolisz Turbo od Nostradamusa?
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
Raf
Posty: 1357
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Raf »

Oenologist pisze:Raf napisał:czywiście Turbo, innej opcji nie maNo nie mów, że wolisz Turbo od Nostradamusa?
Raf pisze:czywiście Turbo, innej opcji nie ma
Wolę słuchać Nostradamusa niż Turbo bo wolę mało udany album-koncept metalowy niż glamwannbie oj pokochaj nas ameryko produkt w ich wykonaniu.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

Raf pisze:Oenologist napisał:Raf napisał:czywiście Turbo, innej opcji nie maNo nie mów, że wolisz Turbo od Nostradamusa?Wolę słuchać Nostradamusa niż Turbo bo wolę mało udany album-koncept metalowy niż glamwannbie oj pokochaj nas ameryko produkt w ich wykonaniu.
Oenologist pisze:Raf napisał:czywiście Turbo, innej opcji nie maNo nie mów, że wolisz Turbo od Nostradamusa?
Raf pisze:czywiście Turbo, innej opcji nie ma
Ja chyba jednak wolę sola Tiptona i Halforda w formie, niż pitu pitu symfo-Priest
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.
metalofil
Posty: 609
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: metalofil »

Zdecydowanie
Turbo
. Więcej - w wątku o JP
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Rocka Rolla, to nie jest album JP tylko pomyłka.
Awatar użytkownika
FrutkQ
Posty: 2227
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: FrutkQ »

Bo to trzeba mieć w sobie emocjonalą strunę, trącaną przez magię wczesnych lat 70-tych
RR nie jest zła...
...w porównaniu do badziewnego Point Of Entry, to dopiero musiało być rozczarowanie po tylu mocarnych płytach.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

FrutkQ pisze:...w porównaniu do badziewnego Point Of Entry
A gdzie tam, na PoE są imo przynajmniej cztery dobre utwory.
-Heading Out to the Highway
-Hot Rockin
-Desert Plains
-Solar Angels
Na RR znośny (czytaj. słuchalny) jest tylko tytułowy

Wróć do „Pojedynki”