Turbo kontra Ceti

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Last Axeman pisze:berba napisał:I całe szczęście. O ile Epidemie jeszcze dają się słuchać, to zakręt w stronę death/thrash metalu ("Dead End" i "One Way") były przeskokiem o jakościową półkę niżej. O bezpłciowym Awatarze nie wspomnę. Jak mi się to kiedyś mogło podobać?? Nie wiem.Powiem szczerze, że kiedy wyszedł "Awatar" to byłem tą płytą mocno zajarany. Był to okres kiedy jeszcze dość często sięgałem po różnego rodzaju nowoczesne metale i takie turbowe połączenie współczesności z tradycją pasowało mi jak ulał. Jak jest teraz nie wiem, bo już co najmniej 10 lat nie słuchałem tego materiału."Dead End" i "One Way" wg mnie na żadną niższą półkę nie przeskoczyły. Zespół bardzo dobrze odnalazł się w brutalniejszym graniu.
berba pisze:I całe szczęście. O ile Epidemie jeszcze dają się słuchać, to zakręt w stronę death/thrash metalu ("Dead End" i "One Way") były przeskokiem o jakościową półkę niżej. O bezpłciowym Awatarze nie wspomnę. Jak mi się to kiedyś mogło podobać?? Nie wiem.
Last Axeman pisze:berba napisał:piciu6 napisał:wg. mnie, powinno to trafić do działu humor, ale ....http://metrocafe.pl/metrocafe/1,147342, ... m.html"Nie uważam amerykańskiej grupy Megadeath za herosów światowego metalu, tym bardziej drażni mnie, kiedy nasz czołowy heavymetalowy zespół musi grać wcześniej i jej czapkować."No trochę pojechał, tym bardziej, że dwa zdania wcześniej mówił też, że irytuje go "zapraszanie trzecioligowych kapel z Zachodu i poprzedzanie ich koncertów przez popularnego polskiego wykonawcę". Czyli wynikałoby z tego że Megadeth nie tylko nie jest herosem światowego metalu, ale wręcz lokuje się dopiero w trzeciej lidze
berba pisze:piciu6 napisał:wg. mnie, powinno to trafić do działu humor, ale ....http://metrocafe.pl/metrocafe/1,147342, ... m.html"Nie uważam amerykańskiej grupy Megadeath za herosów światowego metalu, tym bardziej drażni mnie, kiedy nasz czołowy heavymetalowy zespół musi grać wcześniej i jej czapkować."
piciu6 pisze:wg. mnie, powinno to trafić do działu humor, ale ....http://metrocafe.pl/metrocafe/1,147342, ... nkiem.html
No tak, zaraz za Ceti (I Liga) i Turbo (II Liga)
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

berba pisze:Last Axeman napisał:berba napisał:I całe szczęście. O ile Epidemie jeszcze dają się słuchać, to zakręt w stronę death/thrash metalu ("Dead End" i "One Way") były przeskokiem o jakościową półkę niżej. O bezpłciowym Awatarze nie wspomnę. Jak mi się to kiedyś mogło podobać?? Nie wiem.Powiem szczerze, że kiedy wyszedł "Awatar" to byłem tą płytą mocno zajarany. Był to okres kiedy jeszcze dość często sięgałem po różnego rodzaju nowoczesne metale i takie turbowe połączenie współczesności z tradycją pasowało mi jak ulał. Jak jest teraz nie wiem, bo już co najmniej 10 lat nie słuchałem tego materiału."Dead End" i "One Way" wg mnie na żadną niższą półkę nie przeskoczyły. Zespół bardzo dobrze odnalazł się w brutalniejszym graniu.No tak, jak na Turbo to ich najlepsze najcięższe dwie płyty z dwóch najcięższych płyt. Ale dla mnie Turbo to zespół heavymetalowyI basta
Last Axeman pisze:berba napisał:I całe szczęście. O ile Epidemie jeszcze dają się słuchać, to zakręt w stronę death/thrash metalu ("Dead End" i "One Way") były przeskokiem o jakościową półkę niżej. O bezpłciowym Awatarze nie wspomnę. Jak mi się to kiedyś mogło podobać?? Nie wiem.Powiem szczerze, że kiedy wyszedł "Awatar" to byłem tą płytą mocno zajarany. Był to okres kiedy jeszcze dość często sięgałem po różnego rodzaju nowoczesne metale i takie turbowe połączenie współczesności z tradycją pasowało mi jak ulał. Jak jest teraz nie wiem, bo już co najmniej 10 lat nie słuchałem tego materiału."Dead End" i "One Way" wg mnie na żadną niższą półkę nie przeskoczyły. Zespół bardzo dobrze odnalazł się w brutalniejszym graniu.
berba pisze:I całe szczęście. O ile Epidemie jeszcze dają się słuchać, to zakręt w stronę death/thrash metalu ("Dead End" i "One Way") były przeskokiem o jakościową półkę niżej. O bezpłciowym Awatarze nie wspomnę. Jak mi się to kiedyś mogło podobać?? Nie wiem.
W porzo, ja to rozumiem, tylko pytanie dlaczego w takim razie "kultujesz" agresywnego thrashowego "Ostatniego Wojownika"?
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Last Axeman pisze:berba napisał:Last Axeman napisał:berba napisał:I całe szczęście. O ile Epidemie jeszcze dają się słuchać, to zakręt w stronę death/thrash metalu ("Dead End" i "One Way") były przeskokiem o jakościową półkę niżej. O bezpłciowym Awatarze nie wspomnę. Jak mi się to kiedyś mogło podobać?? Nie wiem.Powiem szczerze, że kiedy wyszedł "Awatar" to byłem tą płytą mocno zajarany. Był to okres kiedy jeszcze dość często sięgałem po różnego rodzaju nowoczesne metale i takie turbowe połączenie współczesności z tradycją pasowało mi jak ulał. Jak jest teraz nie wiem, bo już co najmniej 10 lat nie słuchałem tego materiału."Dead End" i "One Way" wg mnie na żadną niższą półkę nie przeskoczyły. Zespół bardzo dobrze odnalazł się w brutalniejszym graniu.No tak, jak na Turbo to ich najlepsze najcięższe dwie płyty z dwóch najcięższych płyt. Ale dla mnie Turbo to zespół heavy-thrash metalowyI bastaW porzo, ja to rozumiem, tylko pytanie dlaczego w takim razie "kultujesz" agresywnego thrashowego "Ostatniego Wojownika"?
berba pisze:Last Axeman napisał:berba napisał:I całe szczęście. O ile Epidemie jeszcze dają się słuchać, to zakręt w stronę death/thrash metalu ("Dead End" i "One Way") były przeskokiem o jakościową półkę niżej. O bezpłciowym Awatarze nie wspomnę. Jak mi się to kiedyś mogło podobać?? Nie wiem.Powiem szczerze, że kiedy wyszedł "Awatar" to byłem tą płytą mocno zajarany. Był to okres kiedy jeszcze dość często sięgałem po różnego rodzaju nowoczesne metale i takie turbowe połączenie współczesności z tradycją pasowało mi jak ulał. Jak jest teraz nie wiem, bo już co najmniej 10 lat nie słuchałem tego materiału."Dead End" i "One Way" wg mnie na żadną niższą półkę nie przeskoczyły. Zespół bardzo dobrze odnalazł się w brutalniejszym graniu.No tak, jak na Turbo to ich najlepsze najcięższe dwie płyty z dwóch najcięższych płyt. Ale dla mnie Turbo to zespół heavy-thrash metalowyI basta
Last Axeman pisze:berba napisał:I całe szczęście. O ile Epidemie jeszcze dają się słuchać, to zakręt w stronę death/thrash metalu ("Dead End" i "One Way") były przeskokiem o jakościową półkę niżej. O bezpłciowym Awatarze nie wspomnę. Jak mi się to kiedyś mogło podobać?? Nie wiem.Powiem szczerze, że kiedy wyszedł "Awatar" to byłem tą płytą mocno zajarany. Był to okres kiedy jeszcze dość często sięgałem po różnego rodzaju nowoczesne metale i takie turbowe połączenie współczesności z tradycją pasowało mi jak ulał. Jak jest teraz nie wiem, bo już co najmniej 10 lat nie słuchałem tego materiału."Dead End" i "One Way" wg mnie na żadną niższą półkę nie przeskoczyły. Zespół bardzo dobrze odnalazł się w brutalniejszym graniu.
berba pisze:I całe szczęście. O ile Epidemie jeszcze dają się słuchać, to zakręt w stronę death/thrash metalu ("Dead End" i "One Way") były przeskokiem o jakościową półkę niżej. O bezpłciowym Awatarze nie wspomnę. Jak mi się to kiedyś mogło podobać?? Nie wiem.
Wyjątek od reguły??
Bo to po prostu kawał dobrej muzy nie tylko kompozytorsko, ale też brzmieniowo.
P.S już zmieniam wczesniejszy post ;p Jak powiada snickersowy klasyk:
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

No Betta, ale na "Dead End" i "One Way" w dalszym ciągu był bardziej (niż death) thrashowy
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

bardziej, ale jednak z domieszką, co niekoniecznie przypadło mi do gustu
Swoją dorgą szkoda że Dupczyk...tfu Kupczyk odszedł z Turbo. Ten Struszczyk jakoś niekoniecznie mi pasuje w roli ich frontmana...
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Przecież Struszczyk wokalnie wymiata (momentami zresztą ma zbliżoną barwę do Kupczyka). Myślę, że lepiej trafić nie mogli.
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Last Axeman pisze:Przecież Struszczyk wokalnie wymiata (momentami zresztą ma zbliżoną barwę do Kupczyka).Myślę, że lepiej trafić nie mogli.
Chyba że Kupczyk...
Awatar użytkownika
sonen
Posty: 4199
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: sonen »

Obecnie: Turbo >>>>> Ceti.
I to pod każdym względem.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

"Berud's Sword" - Metalmania 1988
https://www.youtube.com/watch?v=4KGUFey4Qtc
Mój ty Boże, ale ogień
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

Last Axeman pisze:"Berud's Sword" - Metalmania 1988https://www.youtube.com/watch?v=4KGUFey4QtcMój ty Boże, ale ogień
Piękny utwór!
I jakaż forma Kupczyka

Wróć do „Pojedynki”