Sodom - In War And Pieces (2010)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

BARBARA1972_born_too_late
Posty: 101
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: BARBARA1972_born_too_late »

całoścowo płyta bardzo ciekawa, najlepsza spośród podobnych gówien
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Ależ świetna płyta im wyszła kurwa
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Nie miałem zamiaru tego słuchać ale kumpel mi przedwczoraj rzucił tekst: "słyszałeś nowy Sodom? Zajebisty!" i zanim zdążyłem go powstrzymać odpalił płytę. No i cóż, mogę tylko pluć sobie w brodę że w swoim zaślepieniu sam nie zrobiłem tego wcześniej. Faktycznie rozkurw po całości!
Sebol
Posty: 2604
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Sebol »

Popieram
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Według mnie co najwyżej solidna. Brakuje typowo sodomowej dzikości i brudu.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Może i nie ma sodomowego charakteru (momentami podjeżdża za to solidnie Kreatorem) ale dla mnie to akurat tylko i wyłącznie zaleta
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

firesoul pisze:Może i nie ma sodomowego charakteru (momentami podjeżdża za to solidnie Kreatorem) ale dla mnie to akurat tylko i wyłącznie zaleta
Ostatnimi Kreatorami jak najbardziej podjeżdża. I w zasadzie zupełnie mi to nie przeszkadza bo bardzo lubię np. "Enemy of God", ale w wydaniu sodomowym takie granie nie jest moim zdaniem do końca przekonujące.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Mnie przekonało bardziej od ostatnich Kreatorów
Awatar użytkownika
robpal
Posty: 4525
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: robpal »

Zabiorę głos jako thrashowy laik (moja znajomość gatunku ogranicza się do starej Mety, Slayera, Testamentu, Megadeth i Forbidden + pojedyncze albumy innych kapel) - płytka zajebista! Dynia się buja od pierwszej do ostatniej minuty. Jest moc i pierdolnięcie, czyli dokładnie to, o co chodzi. Nie ma pieszczenia się, zwalniania, pitupitu ani gejowskich wstawek, chłopaki zasuwają aż miło.
Od mnie solidne 8,5/10.
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Gejowskich naturalnie nie ma, ale ogólnie melodii jest wyjątkowo dużo, są też zwolnienia (wcale niemało) więc z tym "zasuwaniem aż miło" nie przesadzałbym.

Wróć do „Płyty”