Strona 56 z 57

: pn lut 09, 2009 2:34 pm
autor: Merin
iced earth sie skonczyl na burnt offerings, ew dark saga
_________________
Talk not to me of blasphemy, man; I'd strike the sun if it insulted me.
. . . from hell's heart I stab at thee; for hate's sake I spit my last breath at thee.

: pn lut 09, 2009 3:18 pm
autor: Ivanhoe
Kirk pisze:Cytat:Skolei[...]Skoleji
Skolei
Jeszcze lepiej.

: pn lut 09, 2009 4:34 pm
autor: Oenologist
Ivanhoe pisze:Higlander napisał:Kirk napisał:Cytat:Skolei[...]SkolejiJeszcze lepiej.
Higlander pisze:Kirk napisał:Cytat:Skolei[...]Skoleji
Kirk pisze:Cytat:Skolei[...]
Skolei
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

: pn lut 09, 2009 5:46 pm
autor: Last Axeman
Higlander pisze:Kirk napisał:Cytat:SkoleiMnie z kolei interesuje, czemu kolega pisuje tylko w tematach o IE?Skoleji już takie pytanie było. Gdzieś już o tym pisałemSkoleji jeżeli chodzi o pisanie to nie tylko IE. Jeżeli jedak już mam neta na kwile to czytom najpierw o Icedach, następnie jak jest czas to zaglądam dalej.pozdro
Kirk pisze:Cytat:SkoleiMnie z kolei interesuje, czemu kolega pisuje tylko w tematach o IE?
Skolei
Ja żem kolege o to pytoł kilka miesiency temu. Jak widać sytuacja bez zmian. Tylko Ajset i Ajset

: pt lut 13, 2009 2:11 pm
autor: Gość
Po powrocie Matta liczyłem na wiele, choć poprzednie dwa krążki pod względem wokalnym wcale mnie nie zawiodły, a wręcz miło zaskoczyły. Jednak po zagłębieniu się w ostatnie wydawnictwo mogę powiedzieć tylko: Nie urzekła mnie ta historia...

: pt lut 13, 2009 2:23 pm
autor: Kirk
Znów się z Toba zgadzam.
Czyżby początek wielkiej przyjaźni?

: pt lut 13, 2009 2:24 pm
autor: firesoul
od kilku dni jestem w domu pod niemal bezustannym ostrzałem tej płyty i znaszę to dzielnie. Na początku, w trakcie pierwszych przesłuchań wydawało mi się, że jest tu taki klimat, który coraz bardziej wciąga w miarę poznawania muzyki, wraz z kolejnymi przesłuchaniami (z wyjątkiem wspominanego tu, wspaniałego Come What May). Teraz widzę, że nic takiego niestety się nie dzieje aczkolwiek daleki jestem od stwierdzenia, że ta płyta jest zła. Jest po prostu przeciętna ale do słuchania się nadaje. W każdym razie nie mam takiej reakcji jak przy FA czy TGB, których nie jestem w stanie wysłuchać w całości.

: pt lut 13, 2009 2:30 pm
autor: Kirk
Ja na odwrót.
Wysłucham całe TGB, FA słucham bardzo często, bo to IMO jeszcze lepszy album, a TCOM pomęczyłem razy kilka i mam dość. Zawód i tyle. Z jednym się zgodzę. To przeciętny album i nic ponad to.

: pt lut 13, 2009 2:55 pm
autor: piciu6
to jeden z tych tytułów , których poznawać nie chcę , nuźy mnie juź przed odpaleniem.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

: pn mar 16, 2009 12:42 pm
autor: Higlander
piciu6 pisze:to jeden z tych tytułów , których poznawać nie chcę , nuźy mnie juź przed odpaleniem.
To rzeczywiście jesteś zapoznany, jak nuży cię przed odpaleniem