Pogonić w pizdu i znaleźć nowych.
Ja też myślę, że chętni by się znaleźli. Nawet wśród tutaj piszących jest parę osób, które sądzę, że byłyby zainteresowane. Jedynym pytaniem jest tylko, czy gotowe byłyby te osoby na spore dość i poważne poświęcenie (czas, zaangażowanie, odpowiedzialność, słowność i systematyczność).
Poza tym, osoby piszące muszą mieć jakieś doświadczenie w tym, choćby minimalne, ale takich osób też jest trochę. No i jeszcze ci z możliwościami przeprowadzania wywiadów telefonicznych, które w sytuacji pisma dwumiesięcznego byłyby najbardziej wskazane, bo z mailami jak jest każdy widzi, choć to nie zasada.
Dziadek był współpracownikiem... takich potrzeba z 10ciuNiemniej jednak uważam, że to chyba raczej kwestia złożenia propozycji w odpowiednich miejscach odpowiednim osobom, a fora internetowe są chyba do tego najlepszym miejscem, bo miesza się tu tyle osobowości, wśród których nie wierzę, że nie da się znaleźć osób odpowiedzialnych. Z rozmów z jedną z "podstawowych" osób "byłej" redakcji wiem, że osoba ta nadal chciałaby pisać do PMM, więc może inni też. No a poza tym są przecież nowi, pomijając mnie, to np. Babcia, który okazał się świetnym materiałem na dziennikarza, nie tylko garkotłuka (no i wielbi Manillę
złożenioe konkretnych propozycji - tu nie problem...
zasadnicza sprawa - to wzięcie odpowiedzialności za magazyn... nie może dojść do sytuacji - że wrza z nowym wydawcą pozałatwiamy ileś tam płatnych reklam na 3-5 numerów z góry i potem w sytuacjach podbramkowych (czytaj: przy braku materiałów, lub gdy materiały na czas nie spłyną) sami (znaczy się red. naczelny plus wydawca) będziemy po nocach siedzieć i dłubać by zdążyć wyrobić się z terminami
tu jest KWESTIA zasadnicza: WZIĘCIA ODPOWIEDZIALNOŚCI...
ja mam generalnie negatywne doświadczenie... sam łatałem dziury i nie chciałbym juz tego kiedykolwiek powtarzać
cdn.
