Lion's Share - Dark Hours [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

I lepsza niż bardzo dobre skądinąd "Requiem of Time"
Awatar użytkownika
LordAlvar
Posty: 778
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: LordAlvar »

W sumie to jak już porównujemy to też tak uważam
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

a ja wolę się jednak wstrzymać z opinią AD vs LS aż się dobrze osłucham z tą pierwszą
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Już 6 lat minęło od wydania "Dark Hours". Może gdyby Nils Patrik Johansson
nie udzielał się w setce zespołów to poszłoby im szybciej z kolejnym krażkiem.
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

pewnego Norwegczyka i tak nie przebił
, dobry wokalista, budzący przyjemne skojarzenia, ale żaden z jego projektów nie zrobił mi dobrze, w przeciwieństwie do wspomnianego wcześniej Jorna.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

to już ponad 8 lat...
W przyszłym roku ma coś od nich wyjść, a tymczasem po odświeżeniu (trochę czasu tego nie słuchałem) album nadal robi dobre wrażenie. "Judas Must Die", "Phantom Rider" czy "Napalm Nights" wciąż niemiłosiernie napierdzielają.

Wróć do „Płyty”