Już 6 lat minęło od wydania "Dark Hours". Może gdyby Nils Patrik Johansson
nie udzielał się w setce zespołów to poszłoby im szybciej z kolejnym krażkiem.
pewnego Norwegczyka i tak nie przebił
, dobry wokalista, budzący przyjemne skojarzenia, ale żaden z jego projektów nie zrobił mi dobrze, w przeciwieństwie do wspomnianego wcześniej Jorna.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
to już ponad 8 lat...
W przyszłym roku ma coś od nich wyjść, a tymczasem po odświeżeniu (trochę czasu tego nie słuchałem) album nadal robi dobre wrażenie. "Judas Must Die", "Phantom Rider" czy "Napalm Nights" wciąż niemiłosiernie napierdzielają.