100 Greatest Metal Albums of the Decade

Ten dział jest poświęcony wszystkiemu, co wiąże się z naszą ulubioną muzyką. Newsy, ciekawostki, plotki, wydarzenia. Ile tylko dusza zapragnie!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

firesoul pisze:jaqb napisał:patrzysz cały czas jako fan metalu, a lista ma moim zdaniem ukazywać ten gatunek z perspektywy ogólnomuzycznej.Coś nie kumam. Z perspektywy "ogólnomuzycznej" metal to coś innego niż z perspektywy fana metalu?
jaqb pisze:patrzysz cały czas jako fan metalu, a lista ma moim zdaniem ukazywać ten gatunek z perspektywy ogólnomuzycznej.
Oczywiście.
_________________
jaqb
Posty: 286
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: jaqb »

Meltorm pisze:jaqb napisał:Dla ludzi interesujących się szeroko pojętą muzyką neurosis to integralny element sceny, a klasyczny metal to skansen, którego w żadnym wypadku nie należy traktować poważnie, ani w ogóle zawracać sobie nim głowy.A kto Ci takich bzdur nagadał?
jaqb pisze:Dla ludzi interesujących się szeroko pojętą muzyką neurosis to integralny element sceny, a klasyczny metal to skansen, którego w żadnym wypadku nie należy traktować poważnie, ani w ogóle zawracać sobie nim głowy.
K0stek pisze:firesoul napisał:jaqb napisał:patrzysz cały czas jako fan metalu, a lista ma moim zdaniem ukazywać ten gatunek z perspektywy ogólnomuzycznej.Coś nie kumam. Z perspektywy "ogólnomuzycznej" metal to coś innego niż z perspektywy fana metalu?Oczywiście.
firesoul pisze:jaqb napisał:patrzysz cały czas jako fan metalu, a lista ma moim zdaniem ukazywać ten gatunek z perspektywy ogólnomuzycznej.Coś nie kumam. Z perspektywy "ogólnomuzycznej" metal to coś innego niż z perspektywy fana metalu?
jaqb pisze:patrzysz cały czas jako fan metalu, a lista ma moim zdaniem ukazywać ten gatunek z perspektywy ogólnomuzycznej.
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Co za brednie. Znam wielu młodych ludzi ,którzy sięgają po Iron skansen Maiden, a Neurosis raczej nie.
jaqb
Posty: 286
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: jaqb »

nie zrozumiałeś, taki lajf
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

"Gadał dziad do obrazu..."
_________________
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

jaqb pisze:Co do halforda, exodusa czy nevermore - patrzysz cały czas jako fan metalu,
no skoro ją nazwali najlepsze albumy metalowe, to chyba to normalne? Jakby to nazwali "100 najlepszych albumów reformujących metal" to bym w ogóle nie otwierał ryja. Ale nie. Lista być może jest świetna, tylko nie ukazuje tego, czym się chwali, ile razy jeszcze można to powtarzać, żeby stało się jasne? Takie otwarte umysły niby macie, a nie potraficie popatrzeć poza własny katalog z mp3 i przyznać prawa do istnienia w ostatniej dekadzie ważnym (żeby nie powiedzieć podstawowym) metalowym nurtom, tylko dlatego, że ich nie słuchacie.
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

jaqb pisze:K0stek napisał:firesoul napisał:jaqb napisał:patrzysz cały czas jako fan metalu, a lista ma moim zdaniem ukazywać ten gatunek z perspektywy ogólnomuzycznej.Coś nie kumam. Z perspektywy "ogólnomuzycznej" metal to coś innego niż z perspektywy fana metalu?Oczywiście.
K0stek pisze:firesoul napisał:jaqb napisał:patrzysz cały czas jako fan metalu, a lista ma moim zdaniem ukazywać ten gatunek z perspektywy ogólnomuzycznej.Coś nie kumam. Z perspektywy "ogólnomuzycznej" metal to coś innego niż z perspektywy fana metalu?Oczywiście.
firesoul pisze:jaqb napisał:patrzysz cały czas jako fan metalu, a lista ma moim zdaniem ukazywać ten gatunek z perspektywy ogólnomuzycznej.Coś nie kumam. Z perspektywy "ogólnomuzycznej" metal to coś innego niż z perspektywy fana metalu?
jaqb pisze:patrzysz cały czas jako fan metalu, a lista ma moim zdaniem ukazywać ten gatunek z perspektywy ogólnomuzycznej.
Dla ludzi interesujących się szeroko pojętą muzyką neurosis to integralny element sceny, a klasyczny metal to skansen, którego w żadnym wypadku nie należy traktować poważnie, ani w ogóle zawracać sobie nim głowy
Pewnie tak, natomiast mam wrażenie, że ci ludzie w zestawieniu z fanami klasycznego metalu stanowią póki co grupę ilościowo zbliżoną do błędu statystycznego, zatem taką której ani nie należy traktować poważnie, ani w ogóle zawracać sobie nią głowy
Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: berba »

firesoul pisze:ci ludzie w zestawieniu z fanami klasycznego metalu stanowią póki co grupę ilościowo zbliżoną do błędu statystycznego
A błędy trzeba eliminować
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

tu mamy spojrzenie na metal jako "integralny element sceny" z perspektywy "ogólnomuzycznej" ludzi interesujących się "szeroko pojętą muzyką":
http://muzyka.onet.pl/10174,2092996,newsy.html
Otóż z perspektywy ogólnomuzycznej metal w żadnej postaci w zasadzie nie istnieje. A co poniektórzy nadal mogą się oszukiwać, jakie to ogromne wrażenie wiekopomne dzieła Cave In i Pig Destroyer wywierają na ogólnomuzycznych fanach i podpierać swoje sądi ich rzekomą akceptacją. Te wszystkie wynalazki to jeszcze głębsza nisza niż klasyczny metal.
Awatar użytkownika
Oenologist
Posty: 5025
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Oenologist »

A ja myślę, że macie za bardzo jednostronne, europejskie podejście do tematu. Takie wackenowo-mastersofrockowo-metalstormowe, a pomijacie też drugą stronę barykady, czyli na przykład USA albo UK - a tam się wbrew pozorom dzieją zupełnie inne rzeczy.
Co do 'skansenowości' klasycznych odmian metalu, to ja to rozumiem w następujacy sposób - nastąpiło wyeksploatowanie tych klimatów, przez co całość utrzymuje się gdzieś z boku nie na zasadzie ewolucji, czy też aktywnej egzystencji, a bardziej na zasadzie wegetacji. Są fani, jest muzyka, ale całość powiedzmy że 'nie jest na czasie'. Jak pisałem już gdzieś kiedyś, w związku z tym, że w tej muzyce nic nie powstaje/powstanie nowego, to jest skazana na tę właśnie 'skansenową' wegetację, czyli jak sądzę za niedługi czas (a może to już się dzieje) wszystko to będzie już tylko funkcjonować na zasadzie 'revivalu' czyli tak jak dziś muzyka dawna lub tradycyjne zespoły bluegrassowe - "O! Posłuchaj tego, chodź na koncert, posłuchamy piosenek sprzed kilku dekad, posłuchamy jak kiedyś grano, niemodne to i obciachowe, ale fascynujące".
Co do pojmowania muzyki metalowej a) ogólnie i b) jedynie w jej obrębie, to sprawa jest prosta. Bierzemy pierwszy lepszy magazyn ogólnomuzyczny i badamy co w nim jest. O wiele większe prawdopodobieństwo jest, iż będzie tam Neurosis, czy też Converge, a nie Grave Digger czy też Running Wild, chyba że na zasadzie ciekawostki. Stąd w świadomości zwykłego zjadacza rocka metal jawić się może tak, a nie inaczej. Wiadomo, że jak Sony czy EMI wypuści Maiden czy też Priest to będą wspomniane, ale już też bardziej na zasadzie nostalgii, aniżeli jakiegoś istotnego zjawiska muzycznego 'tych czasów'.
Ja absolutnie nie mam problemów ze 'skansenowością' klasycznych odmian metalu, nie przeszkadza mi to, słucham, bawi mnie, ale wydaje mi się, że czas i historia pokazują 'naiwność' i 'tandetny charakter' pewnych zjawisk. Jak wspomniałem, lista jest jaka jest, możnaby x rzeczy pozmieniać, ale myślę że ogólny jej zamysł jest niegłupi, bo pokazuje pewne istotne przemiany i koncepcje jakie w tej dekadzie miały miejsce. Choć myślę, że najlepiej byłoby na ten temat pogadać za 10 lat, a dziś pomówić o latach 90, bo tylko czas pozwala na trzeźwią i jak najbardziej obiektywną ocenę tego co się w muzyce tak naprawdę działo i ile warte naprawdę są te zjawiska.
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

Wróć do „Metalowy światek”