Blaze Bayley - Promise And Terror [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Fajerwerków nie oczekiwałem, spodziewałem się raczej słabizny, w porywach przeciętności. Nie jest źle, całkiem dobry ten kawałek. Wokalnie Blaze chyba nie zdziadział. Zobaczymy jak będzie dalej.

Wróć do „Płyty”