Strona 7 z 12
: śr wrz 15, 2010 3:21 pm
autor: Kirk
Qurva...
Dobry album im wyszedł. Jest pierdolnięcie, jest szaleństwo, ale i jest to coś co wyróżnia DA spośród innych kapel. Od 'Opponents At Sides' nie potrafię się uwolnić, 'River Of Rapture', 'I Chose The Sky' czy 'Into The Arms Of Righteous Anger' robią taką demolkę, że szok. W tym pierwszym punkowa jazda w mostku aż wyrywa z butów! Ufff... 'Volcanic' na początku wydawał mi się słaby, a dziś uwielbiam ten wałek. Cavestany ma coś takiego ujmującego w głosie, że przykuwa moją uwagę. Słucham RR już n-ty raz i wciąż dobrze nie poznałem tej płyty. To jest ta magia Death Angel.
: śr wrz 15, 2010 3:28 pm
autor: Last Axeman
Dzisiaj widziałem w MM za 59.90 zł. Wprawdzie udany to materiał, ale tak dużo na pewno za niego nie zapłacę. A Ty ile dałeś Kirkor? Pewnie przez internet?
Mnie "Opponents At Sides" i "Volcanic" prawie zupełnie nie ruszają. Poza tym w zasadzie nie mam zastrzeżeń choć nie wszystkie pozostałe siadły mi idealnie równo.
: śr wrz 15, 2010 3:40 pm
autor: Voltan
ja dałem 56.90 za wersję z dvd
: śr wrz 15, 2010 3:58 pm
autor: Bartek (BD)
Last Axeman pisze:Dzisiaj widziałem w MM za 59.90 zł. Wprawdzie udany to materiał, ale tak dużo na pewno za niego nie zapłacę. A Ty ile dałeś Kirkor? Pewnie przez internet?Mnie "Opponents At Sides" i "Volcanic" prawie zupełnie nie ruszają. Poza tym w zasadzie nie mam zastrzeżeń choć nie wszystkie pozostałe siadły mi idealnie równo.
W bydgoskim MM była po 49 zł.
: śr wrz 15, 2010 3:59 pm
autor: Kirk
Last Axeman pisze:Dzisiaj widziałem w MM za 59.90 zł. Wprawdzie udany to materiał, ale tak dużo na pewno za niego nie zapłacę. A Ty ile dałeś Kirkor? Pewnie przez internet?Mnie "Opponents At Sides" i "Volcanic" prawie zupełnie nie ruszają. Poza tym w zasadzie nie mam zastrzeżeń choć nie wszystkie pozostałe siadły mi idealnie równo.
'Opponents At Sides' świeci mocnym blaskiem.
Za swój egzemplarz z wysyłką dałem ok 56zł. Zamawiałem przez allegro.
: czw wrz 16, 2010 6:43 am
autor: Victor
No może i jest demolka, może i jest ciężar, może i jest jazda na maksa,ale... no nie powaliło mnie to na kolana. Będe próbował no bo kocham ten band. Fakt kilka utworów cholernie mnie się podoba jak choćby Relentless Revolution - zajebisty riff, no i ten refren no nie dają o sobie zapomnieć. Claws In So Deep - tu jest podobna kwestia, nom zajebisty kawałek i nawet na plus to że jest długi. Truce- brawa za tak wyjebany bas,który podwaja potęge. To co się dzieje podczas refrenu śmiało mogę nazwać geniuszem. Kolejnym bardzo zajebisty kawałek na tym albumie.
No i szczerze liczyłem, że wiecej bedzie utworów typu Into The Arms Of Righteous Anger - no słychać tą jazdę pod punk, czyli to co mnie porwało na poprzednim albumie. niestety kawałek nie tej samej klasy.
River Of Rapture - co za petarda. Jeden z najlepszych kawałków, jeśli nie najlepszy na albumie.Absence Of Light - bardzo fajnie buja, znów na myśl przychodzi mi poprzedni album. I choć instrumentalnie mnie rozpierdala, to jednak nic więcej nie pamiętam z tego kawałka.This Hate - bez wątpienia kolejny killer na tym albumie, również jeden z najlepszych utworów. I znów nieco punkowej jazdy i mozna się delektować nie zwykłym popisem wokalnym! Bardzo chwytliwy refrenik:D
No i reszty już nie pamiętam, no ale spróbuje jeszcze nad tym popracować. Póki co 7.5/10 w porywach do 8
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
: sob wrz 25, 2010 12:18 pm
autor: Sanctified
Wrażenia po 3 obrotach. "Claws in so Deep", "Enemies at Side" i "Volcanic" do wora (2 pierwsze za refreny, ostatni za całokształt). Reszta mniej więcej zgodnie z oczekiwaniami, tyle że trochę brakuje tego luzu i szaleństwa "Killing Season". Szkoda.
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
: ndz wrz 26, 2010 8:06 pm
autor: Last Axeman
Sanctified pisze:Wrażenia po 3 obrotach. "Claws in so Deep", "Enemies at Side" i "Volcanic" do wora (2 pierwsze za refreny, ostatni za całokształt). Reszta mniej więcej zgodnie z oczekiwaniami
Widzę to bardzo podobnie.
: pt paź 01, 2010 12:05 am
autor: progmetall
Z tego co słyszę (słucham pierwszy raz i proszę nie brać mojej wypowiedzi na maxa) jest totalnie inne brzmienie. Muzyka też jest inna , riffy, qwa to pachnie Slayerem. Jest mrok , nie ma "frywolnego D.A.
Slayer tu wystepuje jak chuj , jestem w szoku.
_________________
666
: pt paź 01, 2010 3:45 am
autor: Tomek/Nevermore
nie ma "frywolnego D.A.Slayer tu wystepuje jak chuj , jestem w szoku.
cóż, ja tam nadal słyszę ten "frywolny" DA, zwałaszcza w pierwszej częsci płyty, potem rzeczywiście jest mocniej