Strona 7 z 15

: czw lip 17, 2008 8:54 am
autor: Oenologist
BUBETTO pisze:HeviDevi napisał:ja nie musiałem nic "delejtnąć"Heh, aż dziwne że wasz forumowy spec od fonetyki się nie doczepił - wszak "delejt" to jeden z częściej popełnianych błędów
HeviDevi pisze:ja nie musiałem nic "delejtnąć"
Nie było mnie, musze nadrobić
_________________
In Satan's name, You're exculpated from blame, for your world turning to black
Alas the deer shoot back, before we destroy it all.

: czw lip 17, 2008 10:19 am
autor: Gość
BUBETTO pisze:HeviDevi napisał:ja nie musiałem nic "delejtnąć"Heh, aż dziwne że wasz forumowy spec od fonetyki się nie doczepił - wszak "delejt" to jeden z częściej popełnianych błędów
HeviDevi pisze:ja nie musiałem nic "delejtnąć"
temu to jest w cudzysłowie i jest emotka na końcu

: czw lip 17, 2008 10:21 am
autor: BUBETTO
tak, tak - oczywiście...
_________________
www.thejack.pl

: czw lip 17, 2008 9:57 pm
autor: Meltorm
Sanctified pisze:Meltorm napisał:Już ci tłumaczę. Obejrzyj ich koncerty. Tragedia totalna, amatorka. Oni coś tam potrafią, ale komponują sobie zwyczajnie za trudne dla siebie utwory. Live wszystko wychodzi. Jest nierówno jak diabli, jest nieczysto jak diabli, o strojeniu instrumentów też czasami chyba zapominają. To są umiejętności? To jest zwykłe oszukaństwo wypieczone w studio. W Japonii jest taki program rock fujiyama (czy jakos tak). Zapraszaja tam różnych znanych gitarzystów i robią pojedynki. W jednym odcinku byli panowie z Dragonforce i Marty Friedman ze swoim kumplem. Już nie chodzi o to, że Friedman pokazał większą klasę (chociaż stać go na więcej), ci goście zwyczajnie nie potrafili zagrać czysto i równo solówek do prostego podkładu. Zdaje się na końcu programu leciała muzyczka i dogrywali na przemian sola. Okropnie, fałsz na fałszuNa koncertach to samo, to nie kwestia gorszego dnia, to jest praktycznie na każdym. Tak samo jakieś filmiki, mini szkółki z panem Lee na przykład, no nie jest za dobrze jakby się wydawało na taką bajeczną technikę, takie możliwości prędkościowe. Cała prawda o tych panach.To teraz jeszcze wytłumacz, jakim cudem Li, który, jak twierdzisz, ma nawet problemy z czymś tak prozaicznym jak nastrojenie gitary, ląduje na okładkach magazynów gitarowych z całego świata? Spisek Reptilian?
Meltorm pisze:Już ci tłumaczę. Obejrzyj ich koncerty. Tragedia totalna, amatorka. Oni coś tam potrafią, ale komponują sobie zwyczajnie za trudne dla siebie utwory. Live wszystko wychodzi. Jest nierówno jak diabli, jest nieczysto jak diabli, o strojeniu instrumentów też czasami chyba zapominają. To są umiejętności? To jest zwykłe oszukaństwo wypieczone w studio. W Japonii jest taki program rock fujiyama (czy jakos tak). Zapraszaja tam różnych znanych gitarzystów i robią pojedynki. W jednym odcinku byli panowie z Dragonforce i Marty Friedman ze swoim kumplem. Już nie chodzi o to, że Friedman pokazał większą klasę (chociaż stać go na więcej), ci goście zwyczajnie nie potrafili zagrać czysto i równo solówek do prostego podkładu. Zdaje się na końcu programu leciała muzyczka i dogrywali na przemian sola. Okropnie, fałsz na fałszuNa koncertach to samo, to nie kwestia gorszego dnia, to jest praktycznie na każdym. Tak samo jakieś filmiki, mini szkółki z panem Lee na przykład, no nie jest za dobrze jakby się wydawało na taką bajeczną technikę, takie możliwości prędkościowe. Cała prawda o tych panach.
Może nie reptilian odrazu ale bardzo możliwe, że Wielka Brytania która ostatnio trochę jest w tyle chciała mieć swoje gwiazdeczki no i se zrobiła. Poza tym nikt tak nie grał przed nimi i może to bardziej chodzi o muzykę niż samych gitarzystów i stąd to parcie?
Tak poza tym to co ty chcesz chłopie? Mówię jak jest i każdy człowiek który trochę gra na gitarze ci to powie, poczytaj fora gitarowe. Zresztą ktoś tak osłuchany jak ty sam stwierdzi jak sprawa stoi z ich umiejętnościami na kocertach a jeśli uważasz, że jest wszystko ok to może lepiej daruj sobie słuchanie muzyki i niepotrzebne wywalanie na to pieniędzy albo chociaż nie udzielaj się w tej materii. Skoro są w gazetkach to muszą być zajebiści, nie ważne, że fałsz na fałszu ta? To nie jest mój wymysł kolego jakby co tylko fakty do soprawdzenia przez każdego.
Masz, sam wstęp:
http://pl.youtube.com/watch?v=K6bWR21eNfM
Nie wiem ale ja bym się zapadł pod ziemię jakbym tak zarzępolił

: pt lip 18, 2008 5:07 pm
autor: SwordMaster
Gdybym nie wiedział, że to mp3, to pomyślałbym, że wcięło mi taśmę do magnetofonu.
Chip and Dale powrócili w świetnej formie!
Micha się sama cieszy jak się ich słyszy. Nie wiem, czy to z politowania, czy z radochy. Ale się cieszy. I chyba to jest ważne.
_________________
podpis musi być zajebisty!

: wt lip 22, 2008 12:59 pm
autor: Est
Nie podoba mi się ta płyta. Kilka schematów zerżniętych z innych kapel, w większości kawałków tylko intra nadają się do słuchania, a dalej tylko łupanina, galopada, spokojniejszy fragment, solówka i znowu galopada z łupaniną. A intro do ostatniego kawałka kojarzy mi się z jakimś przebojem disco.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85

: wt lip 22, 2008 1:01 pm
autor: Gość
A dla mnie super! Takie wesołe granko którego sie spodziewałem!

: pt lip 25, 2008 6:11 pm
autor: Strati
Bartek (BD) pisze:Ja też ich lubię.
I ja.
Ale nowa okładka komiczna

: sob lip 26, 2008 6:47 pm
autor: Aeternus
Oni w ogóle mają okładki komiczne
. Może wykluczając poprzedniczkę
. Co do muzyki znam tylko debiut i styka. Za dużo jest rzeczy do poznania i za mało czasu.
_________________
Heavy Metal Will Never Die

: sob lip 26, 2008 6:53 pm
autor: SwordMaster
A ja dziś sobie zapuściłem po raz drugi. Wysiadłem po trzecim kawałku. Znów pewnie sięgnę za pół roku... taka dawka ultra wszystkiego starcza na długo.
_________________
podpis musi być zajebisty!