Najlepszy album ManOwaR
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
<r><QUOTE author="Ivanhoe"><s>
Może i są, ale mnie LTH bardzo chwyta.<br/>
A ostatnio najczęsciej słucham.... Bogów Wojny!</r>
</e></QUOTE>Ivanhoe pisze:</s>Ech, w ankiecie nie biega o to, czy podchodzi, ale co jest najlepsze (albo raczej: ulubione).LTH to bardzo dobra płyta, ale są lepsze w dorobku Manowar.<e>
Może i są, ale mnie LTH bardzo chwyta.<br/>
A ostatnio najczęsciej słucham.... Bogów Wojny!</r>
<r><QUOTE author="Kirk"><s>
Dla mnie chyba najgorsza. Gdzie epic? Same pieprzenie o pozerach i przeciętny heavy metal. Nie lubie takiego luźnego rock'n'rollowego Manowara.</r>
</e></QUOTE>Kirk pisze:</s>Ja jestem większy pozer i prawdopodobnie oddam głos na Louder Than Hell.Aha... Manowar nie ma złych albumów! HAIL.<e>
Dla mnie chyba najgorsza. Gdzie epic? Same pieprzenie o pozerach i przeciętny heavy metal. Nie lubie takiego luźnego rock'n'rollowego Manowara.</r>
<r><QUOTE author="Dziadzio"><s>
Ja kocham techniczny do granic możliwości metal a ta płyta jest dla mnie przeciętna. Ty masz jakieś problemy chyba z tym technicznym graniem, nie ogarniasz takiego łojenia i z tego pwodu masz pretensję nie wiadomo do kogo.</r>
</e></QUOTE>Dziadzio pisze:</s>"Hail To England"!Zauważam taką prawidłowość - TTOS (album genialny, żeby nie było) to ulubiony album Manowar wszystkich, którzy jaraja się "technicznym" metalem i mają próblemy ze słuchaniem muzyki, której sednem jest klimat, nastrój, czy generalnie operowanie emocjami<e>
Ja kocham techniczny do granic możliwości metal a ta płyta jest dla mnie przeciętna. Ty masz jakieś problemy chyba z tym technicznym graniem, nie ogarniasz takiego łojenia i z tego pwodu masz pretensję nie wiadomo do kogo.</r>
