Strona 7 z 15
: wt wrz 06, 2016 12:15 pm
autor: pan_Heathen
Ciężko rozmawiać bardzo konkretnie o nastroju i akcentach, ale pamiętam jak dziś jakim przykrym szokiem była dla mnie płyta "Monday Morning Apocalypse", którą w porównaniu do TIC odebrałem jako płytką, prostą i miałką. Sprzedałem to w cholere i nigdy nie wracałem. Pobieżnie słuchałem też "Torn" i TGC i było chyba jeszcze płyciej i miałcej. Dla mnei Evergrey konczy sie na "The Inner Circle" i znów zaczyna od "Hymns ...".
: wt wrz 06, 2016 12:34 pm
autor: Last Axeman
pan_Heathen pisze:Ciężko rozmawiać bardzo konkretnie o nastroju i akcentach, ale pamiętam jak dziś jakim przykrym szokiem była dla mnie płyta "Monday Morning Apocalypse", którą w porównaniu do TIC odebrałem jako płytką, prostą i miałką. Sprzedałem to w cholere i nigdy nie wracałem. Pobieżnie słuchałem też "Torn" i TGC i było chyba jeszcze płyciej i miałcej. Dla mnei Evergrey konczy sie na "The Inner Circle" i znów zaczyna od "Hymns ...".
Widzisz, a dla mnie "Monday" nie było rozczarowaniem, mimo wyraźnego odejścia od stylistyki, za którą ich wielbiłem. Uważam, że ten skok w bok, uproszczenie, za którym na szczęście nie poszło złagodzenie brzmienia, się panom udał, choć na pewno nie jest to album, który postawiłbym na tym samym poziomie co wcześniejsze cztery. "Torn" z kolei tylko częściowo kontynuuje uproszczoną stylistykę, jednocześnie znów oferując w sporych ilościach granie znane z wcześniejszych płyt. Do tej pory słucham tego album z dużą przyjemnością, bo chociaż całościowo nie wypada aż tak świetnie jak np. TIC, to ma dobrze rozłożone proporcje między melodią, klimatem i ciężarem oraz zwyczajnie udane kompozycje. Z kolejnym TGC już miałem problem - był to lekki zawód. Na "Hymns" się poprawili na tyle, że poczułem coś w rodzaju satysfakcji, ale też nie na tyle, żebym mógł tu mówić o równowadze z albumami nr 2-5. I wygląda na to, że podobnie będzie z "The Storm Within" - fajnie wchodzi, trudno się przyczepić, ale jednak przedział 2-5 pozostaje niezagrożony.
: wt wrz 06, 2016 12:59 pm
autor: Voltan
Torn w porównaniu do MMA jest o tyle ciekawy, że numery są jednocześnie bardziej rozbudowane i jeszcze bardziej "piosenkowe" - dużo melodii, przebojowe refreny
: śr wrz 07, 2016 5:18 pm
autor: Strati
Męczy mnie słuchanie tej płyty. Robię kolejne podejście i nie jestem w stanie
Być może słucham przez pryzmat pierwszych kilku płyt i nie mogę się przestawić na to, że to już zupełnie inny zespół...
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod
: śr wrz 07, 2016 5:20 pm
autor: sonen
pan_Heathen pisze:Ciężko rozmawiać bardzo konkretnie o nastroju i akcentach, ale pamiętam jak dziś jakim przykrym szokiem była dla mnie płyta "Monday Morning Apocalypse", którą w porównaniu do TIC odebrałem jako płytką, prostą i miałką. Sprzedałem to w cholere i nigdy nie wracałem. Pobieżnie słuchałem też "Torn" i TGC i było chyba jeszcze płyciej i miałcej. Dla mnei Evergrey konczy sie na "The Inner Circle" i znów zaczyna od "Hymns ...".
U mnie to samo....
: śr wrz 07, 2016 8:32 pm
autor: buhaj
Odfoliowałem dzisiaj po zakupie w ciemno. Po pierwszym słuchaniu:
1. Słbiej niz na poprzedniej ale ...
2. to bardzo dobra płyta
Mnie sie podoba. Jest mroczniej, czuć klimat zimowej skandynawi.
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!
: czw wrz 08, 2016 8:47 am
autor: robpal
buhaj pisze:Odfoliowałem dzisiaj po zakupie w ciemno. Po pierwszym słuchaniu:1. Słbiej niz na poprzedniej ale ...2. to bardzo dobra płytaMnie sie podoba. Jest mroczniej, czuć klimat zimowej skandynawi.
Mam podobne odczucia. "Hymns..." było lepsze, ale tego krążka też słucham z niemałą przyjemnością. Jak to zwykle z Evergreyem -- melodie wpadają w ucho, instrumentalnie świetnie, a wokal Toma nie do podrobienia.
: czw wrz 08, 2016 8:52 am
autor: Voltan
a ja swojego pakietu jeszcze nie dostałem
: czw wrz 08, 2016 8:53 am
autor: Sanctified
Znowu zgubili na lotnisku?
_________________
Live for today before it slips away
Your time is here and now, not in the afterlife
: czw wrz 08, 2016 9:12 am
autor: Voltan
wątpię, żeby jakiekolwiek lotnisko brało udział w przesyłce kurierskiej z Niemiec