jest tu trochę mieszania dżwiękiem blisko Zierlera, ale to szczegół techniczny, bardziej potrzebny do lokacji muzyki, ona zaś mocno zagęszczona i o raczej, jak ładnie zauważyłeś, ciemnej barwie, nie do końca mnie przekonują djenty, których entuzjastą nie jestem, unowocześniło to brzmienie zespołu, ale z drugiej strony Stefek się ładnie rozwinął i potrafi czesać takie klasyczne riffy, te wszystkie wybrzmienia gitarowe w wolniejszych partiach przecież miażdżą łękotki nieodwracalnie.Voltan pisze:E, to inne granie niż Zierler, chociaż tej płycie nieco bliżej niż wcześniejszym.Mimo "udjentowienia" i przyciemnienia całości - album brzmi jak Adagio i to mi pasuje. Stefek ma swój styl.
Osobna kategoria to Kelly, znana i lubiana wokalistka
jest kurwa niesamowity, jest bogiem. Na tej płycie morduje, a przecież na wczesniejszych tez niszczył systemy. Pierwsza płyta Stefka, która mi robi bardzo dobrze.
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
