: wt mar 06, 2012 5:22 pm
CW dużo u mnie ostatnio zyskało.
Teraz liczby wyglądałyby tak:
CW - 8/10
L - 7/10
_________________
Teraz liczby wyglądałyby tak:
CW - 8/10
L - 7/10
_________________
Lepiej pozno niz wcale, 3.5 roku temu juz to pisałemSebol pisze:CW dużo u mnie ostatnio zyskało.Teraz liczby wyglądałyby tak:CW - 8/10L - 7/10
hehehe, no piekno ma różne oblicza (vide np. temat 'najpiękniejsze wokalistki', a gusty i guściki bywają różneLast Axeman pisze:Też wolę "Load", ale do miana pięknej płyty do jednak "trochę" jej brakuje
stylistycznie odstaje na pewno (zwłaszcza od tych, które uznaję za przekultowe), ale czy dlatego jest gorsza - jak dla mnie nie jest, jest po prostu zupełnie inna. Z tym 'odstawaniem od normy' (w stosunku do wczesniejszych płyt), że tak się wyrażę, to podobnie jest z "Endoramą" Kreatora, tyle że "Load" cenię sobie jednak bardziej, bo wg mnie to był eksperyment bardzo udany, natomiast Mille chyba nie do końca wiedział, co chce osiągnąć (tak to sobie oceniam po latach), kompozycyjnie wyszło to trochę niemrawo.Last Axeman pisze:Wartości jej nie odmawiam, bo jest tam kilka świetnych utworów m.in. The Outlaw Torn, a i wokale James'a wypadają co najmniej dobrze. Całościowo jednak dość znacząco odstaje od poprzednich. Moim zdaniem naturalnie
Elven Queen pisze:Last Axeman napisał:Wartości jej nie odmawiam, bo jest tam kilka świetnych utworów m.in. The Outlaw Torn, a i wokale James'a wypadają co najmniej dobrze. Całościowo jednak dość znacząco odstaje od poprzednich. Moim zdaniem naturalniestylistycznie odstaje na pewno (zwłaszcza od tych, które uznaję za przekultowe), ale czy dlatego jest gorsza - jak dla mnie nie jest, jest po prostu zupełnie inna. Z tym 'ostawaniem od normy' (w stosunku do wczesniejszych płyt), że tak się wyrażę, to podobnie jest z "Endoramą" Kreatora, tyle że "Load" cenię sobie jednak bardziej, bo wg mnie to był eksperyment bardzo udany, natomiast Mille chyba nie do końca wiedział, co chce osiągnąć (tak to sobie oceniam po latach), kompozycyjnie wyszło to trochę niemrawo.
Last Axeman pisze:Wartości jej nie odmawiam, bo jest tam kilka świetnych utworów m.in. The Outlaw Torn, a i wokale James'a wypadają co najmniej dobrze. Całościowo jednak dość znacząco odstaje od poprzednich. Moim zdaniem naturalnie
Całościowo "dupy nie urywa", ale, podobnie jak w przypadku "Load", jest na niej kilka perełek.Elven Queen pisze:Natomiast co do "Cryptic Writings" - po prostu nigdy ta płyta na mnie specjalnego wrażenia nie zrobiła i tak już zapewne pozostanie.
całościowo to obie dupy nie urywająLast Axeman pisze:Całościowo "dupy nie urywa", ale, podobnie jak w przypadku "Load", jest na niej kilka perełek.