: ndz wrz 24, 2017 5:04 am
"Point Of Entry" to akurat zajebista płytka. Spójna, w przeciwieństwie do "Ram It Down".
Samozaoranie poprzez ostatni na albumie rap-metalowy wymiot.savafat pisze:Brzmienie wygładzone, riffy gasną, alealbum moim zdaniem się broni.
berba pisze:savafat napisał:Brzmienie wygładzone, riffy gasną, alealbum moim zdaniem się broni.Samozaoranie poprzez ostatni na albumie rap-metalowy wymiot.
Jemu chyba o "Point of Entry" chodziło.savafat pisze:Brzmienie wygładzone, riffy gasną, alealbum moim zdaniem się broni.
Frank pisze:berba napisał:savafat napisał:Brzmienie wygładzone, riffy gasną, alealbum moim zdaniem się broni.Samozaoranie poprzez ostatni na albumie rap-metalowy wymiot.Jemu chyba o "Point of Entry" chodziło.Co do "Demolition".To nie jest tak do końca kiepska płyta.Nie wszystko tam jest trafione iten rap na koniec wcale nie jest czymś najgorszym. Jakby niektóre kawałki pozbawić elektroniki,jakby w niektórych miejscach gitary zabrzmiały normalniej niż pierdząco, jakby pozbyć się zamulaczy w typie "Subterfuge" czy"Cyberface"to byłoby zdecydowanie lepiej. Można powiedzieć, że"Demolkę" zabija, podobnie jak "Ram It Down", brzmienie całości.Na "Live In London" te kawałki wypadły dobrze.Do Owensa zastrzeżeń nie mam.W Judasach się sprawdzał.
berba pisze:savafat napisał:Brzmienie wygładzone, riffy gasną, alealbum moim zdaniem się broni.Samozaoranie poprzez ostatni na albumie rap-metalowy wymiot.
Jak na Judasów jest kiepska. Jednak faktycznie, master się nie popisał.savafat pisze:Brzmienie wygładzone, riffy gasną, alealbum moim zdaniem się broni.