Witchking
Moderatorzy: piciu6, Sanctified
Jak dla mnie to okładka lepsza niż muzyka. Na naszym heavy metalowym poletku zespół niezły ale wbrew temu co panowie recenzenci twierdzą (szczególnie z sąsiedniego serwisu) NIE JEST to poziom światowy. Gdyby nie fakt, że to plyta polskiego zespołu nie zwróciłbym na nią uwagi. Potencjał słychać mają, czasem przyzwoite ostrzejsze riffy wyprują ale kawałki nie są jakoś kompozycyjnie ciekawe/zapamiętywalne. No i sprawa kuleje wokalne, proponuję więcej zadziora i więcej heavy metalowej złości niż pseudoartystycznego pienia. No ale kierunek zmian w porównaniu z poprzednim albumem dobry. Może kiedyś się doczekam prawdziwej killerskiej heavy plyty od polskiego zespołu młodego pokolenia. Na razie jestem na nie (jak to mawia Wojewódzki
) .
) .
- Bartek (BD)
- Posty: 1780
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Mógłbyś wymienić cechy "killerskiej heavy metalowej płyty" i wyjaśnić, co jakie cechy musi mieć muzyka kapeli grającej heavy metal, aby reprezentowała ona światowy poziom, a przy okazji wyjaśnić, co jest światowy poziom?Raf pisze:Jak dla mnie to okładka lepsza niż muzyka. Na naszym heavy metalowym poletku zespół niezły ale wbrew temu co panowie recenzenci twierdzą (szczególnie z sąsiedniego serwisu) NIE JEST to poziom światowy. Gdyby nie fakt, że to plyta polskiego zespołu nie zwróciłbym na nią uwagi. Potencjał słychać mają, czasem przyzwoite ostrzejsze riffy wyprują ale kawałki nie są jakoś kompozycyjnie ciekawe/zapamiętywalne. No i sprawa kuleje wokalne, proponuję więcej zadziora i więcej heavy metalowej złości niż pseudoartystycznego pienia. No ale kierunek zmian w porównaniu z poprzednim albumem dobry. Może kiedyś się doczekam prawdziwej killerskiej heavy plyty od polskiego zespołu młodego pokolenia. Na razie jestem na nie (jak to mawia Wojewódzki) .
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
Z oceny wynika ze jest to dzielo na miare ostatniej plyty Metalliki (taka sama nota) tylko nie wiem dlaczego mi sie wydaje, ze jest inaczej.
Jak dla mnie to okładka lepsza niż muzyka. Na naszym heavy metalowym poletku zespół niezły ale wbrew temu co panowie recenzenci twierdzą (szczególnie z sąsiedniego serwisu) NIE JEST to poziom światowy.
no mam taką samą opinię... czyli zmiana wokalu!No i sprawa kuleje wokalne, proponuję więcej zadziora i więcej heavy metalowej złości niż pseudoartystycznego pienia.
Killerskie heavy metalowe plyty to na przyklad ostatnie płyty Grand Magus czy The Gates Of Slumber - wokal jak dzwon, riffy bez sofciarskiego patajowania i moc barbarzyństwa płynąca z muzyki, co do światowego poziomu to pytaj Grompha - on tam kwalifikuje Witchking - odsyłacza do recenzji chyba nie muszę podawać - jak dla mnie światowy poziom to poziom prezentowany przez światowa czołówkę (poziom produkcyjno-kompozycyjno-wykonawczy). Niezłe płyty klasyczno metalowe wydał ostatni Cage, Helstar i Metal Church i wymieniane w tym gronie Witchking to (bez obrazy dla muzyków Witchking) faux-pas dla tych zespołów.Bartek (BD) pisze:Mógłbyś wymienić cechy "killerskiej heavy metalowej płyty" i wyjaśnić, co jakie cechy musi mieć muzyka kapeli grającej heavy metal, aby reprezentowała ona światowy poziom, a przy okazji wyjaśnić, co jest światowy poziom?
- Bartek (BD)
- Posty: 1780
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
-
Tomek/Nevermore
- Posty: 2491
- Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am
NIE JEST to poziom światowy. Gdyby nie fakt, że to plyta polskiego zespołu nie zwróciłbym na nią uwagi. Potencjał słychać mają, czasem przyzwoite ostrzejsze riffy wyprują ale kawałki nie są jakoś kompozycyjnie ciekawe/zapamiętywalne
No ale kierunek zmian w porównaniu z poprzednim albumem dobry
małe sprostowanie:Niezłe płyty klasyczno metalowe wydał ostatni Cage, Helstar i Metal Church i wymieniane w tym gronie Witchking to (bez obrazy dla muzyków Witchking) faux-pas dla tych zespołów
Cage=Helstar>>>Witchking>tegoroczny Metal Church
