Strona 9 z 12

: wt cze 27, 2017 10:30 am
autor: Last Axeman
Na początku "Raven Wing" nie śpiewa przypadkiem Rytkonen?

: wt cze 27, 2017 4:25 pm
autor: Strati
Hehe, mogłoby tak być
Zaskakująco nośna płyta. Słucham dalej
_________________
Heavy Metal Pages nr 84
https://issuu.com/heavy_metal_pages/docs/hmp_84_voivod

: wt cze 27, 2017 9:00 pm
autor: buhaj
No i zaskoczyło
. Włączyłem z "taką pewną niesmiałością" bo ostatnie albumy mi nie podchodziły i zostałem kupiony. W przenośni i dosłownie (płyta zamówiona). Bardzo dobry album
_________________
Przyszłem wcześniej, gdyż nie miałem co robić!

: śr cze 28, 2017 9:10 pm
autor: progmetall
no i tak trzymać !

: czw cze 29, 2017 10:20 am
autor: Last Axeman
Sporo świetnych klimatycznych fragmentów wywołujących ciary, że wspomnę tylko "The Veil", "Clear the Way" czy "Raven Wing". Melodie też trafione. Nie ma wsi. Luty bywało o wiele więcej, ale przecież to i tak w pełni metalowy materiał. Trzeba kupić, nie może inaczej być.

: ndz lip 02, 2017 1:49 pm
autor: pan_Heathen
Mam wrażenie, że wokalista bardzo się męczy śpiewając taką barwą "typu Barlow", nie jest ona dla niego naturalna. A męcząć siebie męczy też mnie.

: ndz lip 02, 2017 1:59 pm
autor: FrutkQ
Wokal bez zarzutu, ale będę powtarzać jak mantrę - gdyby nadać gitarom mocy, byłaby pierwsza dycha na koniec roku.
A tak melodyjnie co prawda bomba (poza ostatnim kawałkiem), ale te heavymetalowe spłaszczone wiosełka odzierają z powera.

: pn lip 03, 2017 1:47 pm
autor: Strati
buhaj pisze:No i zaskoczyło. Włączyłem z "taką pewną niesmiałością" bo ostatnie albumy mi nie podchodziły i zostałem kupiony.
Mam bardzo podobnie. Myślałam, że sens Iced Earth to już tylko znakomite koncerty. Ta płyta jest pierwszą po "Horror Show", która do mnie tak trafiła. Nie wierzyłam, że Jonowi uda się jeszcze uzyskać ten klimat, atmosferę i nośność dawnych płyt. Jeszcze jak w przyszłości uda mu się do tego dodać jego charakterystyczne riffy i tempo w szybkich utworach, będzie cudnie.

: pn lip 03, 2017 2:48 pm
autor: Frank
pan_Heathen pisze:Mam wrażenie, że wokalista bardzo się męczy śpiewając taką barwą "typu Barlow", nie jest ona dla niego naturalna. A męcząć siebie męczy też mnie.
Pewnie takie poszły wytyczne od dyrektora. Miejscami to razi, ale tragedii nie ma. Nawet jeśli się męczy to nie partaczy aż tak bardzo. I tak ta płyta to jego najlepsze wokale.

: pn lip 03, 2017 3:20 pm
autor: Chal-Chenet
Z nówką mam tak jak z poprzednią, czyli początkowo nie wchodziła aż w pewnym momencie zaskoczyło. Teraz uważam ją za świetną, jest w czołówce roku, a w dyskografii IE podoba mi się najbardziej od "Horror Show".
Bawiąc się w rankingi, to z płytami ze Stu jest u mnie tak: I>PoB>D
_________________
Nobody expects the SPANISH INQUISITION!!!
http://zlapany.blogspot.com