Najlepsza płyta lat 80-tych głosowanie

Dział dla ryzykantów! Obowiązuje w nim tylko jedna zasada: brak innych zasad. Potykają się muzycy z muzykami, kapele z kapelami, płyty z płytami, Bóg z Szatanem, Luke z Vaderem - każdy z każdym. Kto z kim, to zależy tylko od Was. Do walki!

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Yemmen
Posty: 139
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Yemmen »

Tragedii nie ma, jednak samo założenie, że koniecznie wybrana musi być jedna płyta z każdego roku jest nieco błędne. Moje wcześniejsze "propozycje" powstały na podstawie szybko przejrzanych tematów. Od siebie dodałabym debiut Witchfinder General i Saint Vitus, na pewno załapałby się także jakiś album Solitude Aeturnus. Może jakiś hard-rock, a tego nie brakowało w latach 80
Death metal bardziej lata 90 jednak moim zdaniem. Chociaż "Realm Of Chaos" Bolt Throwera miał "momenty" (jakoś specjalnie nie uwielbiam tej płyty), wczesny Death cenię, ale nie wielbię. Debiut Morbid Angel być może jako jedyny zaplatałby się gdzieś w mojej osobistej liście z lat 80 (aczkolwiek nie na początku).
Patrząc na Twój nick, panie Heathen, nie można zapomnieć o "Breaking the Silence", które moim zdaniem powinno dość wysoko znaleźć się pośród najlepszych płyt lat 80
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

subiektywnie i obiektywnie nie ma tu dwóch arcyważnych płyt RUSH , co w moim odczuciu jest " nie znacie się " ale podejrzewam ,że jeszcze parę płyt by się znalazło , geermański w swej genialności albo odwrotnie ACCEPT , ale co zrobić ? Ale death metal na pewno nie .
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

piciu6 pisze:Ale death metal na pewno nie .
nie bo nie bo nie. To ze nie lubisz, nie znaczy, ze we w miarę obiektywnym podsumowaniu metalowych lat 80 nie powinien znalezc się deathmetal. W przeciwienstwie do Rush, ktory ma jeszcze mniej z metalem wspolnego niz Voivod z thrashem
Najważniejsze i najbardziej wpływowe deathmetalowe płyty wyszły w latach 80, więc obiektywnie coś powinno się znaleźć. Possessed, Death, Morbid, cos z tej trójki.
K0stek
Posty: 2671
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: K0stek »

Death metal jak death metal chociaż też uważam, że debiut Morbid Angel powinien się załapać, ale brak czegokolwiek Judas Priest, Celtic Frost i Voivod można rozpatrywać tylko w kategorii żartu
.
_________________
Yemmen
Posty: 139
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Yemmen »

piciu6 pisze:subiektywnie i obiektywnie nie ma tu dwóch arcyważnych płyt RUSH , co w moim odczuciu jest " nie znacie się " ale podejrzewam ,że jeszcze parę płyt by się znalazło , geermański w swej genialności albo odwrotnie ACCEPT , ale co zrobić ? Ale death metal na pewno nie .
Mnie to nie porywa, wolałabym już w takim przypadku pionierski death metal
Zapomniałam jeszcze o płycie na punkcie której jestem trochę zboczona a mianowicie Quartz "Stand Up And Fight". Bez wyrzutów sumienia wyrzuciłabym jeden krążek Iron Maiden, Metalliki lub Savatage w zamian za to
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

pan_Heathen pisze:piciu6 napisał:Ale death metal na pewno nie .. W przeciwienstwie do Rush, ktory ma jeszcze mniej z metalem wspolnego niz Voivod z thrashem.
piciu6 pisze:Ale death metal na pewno nie .
masz chyba silne pragnienie tworzenia bon motów , na tyle silne ,że gubisz sens jakikolwiek
_________________
http://www.zbychowka.eu/
https://www.facebook.com/pages/Zbych%C3 ... 6680871283
Elven Queen
Posty: 760
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Elven Queen »

piciu6 pisze:subiektywnie i obiektywnie nie ma tu dwóch arcyważnych płyt RUSH , co w moim odczuciu jest " nie znacie się " ale podejrzewam ,że jeszcze parę płyt by się znalazło , geermański w swej genialności albo odwrotnie ACCEPT , ale co zrobić ? Ale death metal na pewno nie .
Yemmen pisze:Bez wyrzutów sumienia wyrzuciłabym jeden krążek Iron Maiden, Metalliki lub Savatage w zamian za to
ja też (z całym szacunkiem dla Ironów) w zamian za coś z tego, co powyżej wymieniłam;)
_________________
¿Por qué la ballena no necesita comer? Porque va llena.
Awatar użytkownika
KingOdin
Posty: 3915
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: KingOdin »

pan_Heathen pisze:Possessed, Death, Morbid, cos z tej trójki.
Jedynka Morbid!
Awatar użytkownika
Moongleam
Posty: 3347
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Moongleam »

z tych wymienionych w ankiecie najbardziej podchodzi mi the number of the beast. szkoda, ze nie ma nic manowara.
_________________
Czas na zmianę podpisu.
Awatar użytkownika
pan_Heathen
Posty: 9156
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: pan_Heathen »

te wszystkie płyty, nad nieobecnoscią ktorych tak ubolewacie, nie dały rady pokonac nawet innych płyt z tego samego rocznika, więc po cholerę miałyby byc tu

Wróć do „Pojedynki”