Primal Fear"New Religion"(2007)

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Hehe, a mówią, że muzyka podobno łagodzi obyczaje. U mnie się to jakoś sprawdziło
Awatar użytkownika
firesoul
Posty: 7123
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: firesoul »

Primal Fear powstzrymał Cie przed ludobójstwem?
Awatar użytkownika
DaNail
Posty: 1496
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: DaNail »

Kamilbolt pisze:Hehe, a mówią, że muzyka podobno łagodzi obyczaje.
To chyba cytat Joey'a DiMaio.
_________________
Prawdziwy fan Manowar nie nosi skarpet, a wypatroszone głowy niedźwiedzi.
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

firesoul pisze:Primal Fear powstzrymał Cie przed ludobójstwem?
Rzekłbym raczej, że studia, które nauczyły mnie patrzeć na pewne rzeczy z szerszej perspektywy
Aczkolwiek muzyka też swój wpływ na mnie wywarła
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Poprzez wyciągnięcie tego tematu przypomnieliście mi o ostatniej płycie...a konkretnie o tym, że jeszcze jej nie słuchałem
Hmm...a przecież "New Religion" nie był znowu taki zły...
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Może to lepiej, bo nic nie straciłeś
Nowy album PF to cytując jednego z forumowiczów "dwa dobre kawałki i reszta dno mułu". Nie warto, chyba że na własną odpowiedzialność
Awatar użytkownika
Kamilbolt
Posty: 6643
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kamilbolt »

Korzystając z fazy na muzę chłopaków odświeżyłem sobie ten album i o dziwo jest lepiej, niż pamiętałem
Awatar użytkownika
Frank
Posty: 2024
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Frank »

Bo to w sumie niezły album, ale zdecydowanie najsłabszy z ostatniej piątki.

Wróć do „Płyty”