Strona 10 z 12

: pt sty 06, 2012 2:48 pm
autor: firesoul
U mnie chyba jednak rzutem na taśmę nie wygra ale srebrny medal obroni na dużym luzie. A najbardziej zadziwia mnie w tym albumie, że tak wyeksponowane klawisze nie dość że nie niszczą przyjemności ze słuchania (co z reguły w takich sytuacjach ma miejsce) to są jednym z głównych atutów płyty. Niby żadnych cudów parapeciarz nie wyczynia a efekt jest niszczący.
Chociaż najlepszy numer i tak jest oparty wybitnie na gitarach

: pt sty 06, 2012 2:49 pm
autor: Last Axeman
Generalnie się zgadzam. Jeśli jednak chodzi o kwestię słabych momentów to irytuje mnie "When Angels Unite" i prawie zawsze go przełączam. Najbardziej rozkurwiające wałki to natomiast m.in.: "Eyes of Fire", "Into the Aftermath", "Walk Away in Silence", "Revelation to the End" i "The Master's Voice" choć w sumie każdy ma w sobie magię (poza wymienionym w drugim zdaniu
)

: pt sty 06, 2012 3:08 pm
autor: SwordMaster
Last Axeman pisze:irytuje mnie "When Angels Unite" i prawie zawsze go przełączam.
ajajaj! toż to urocza miniaturka jest bardzo.
_________________
podpis musi być zajebisty!

: pt sty 06, 2012 3:09 pm
autor: Last Axeman
Jak widać nie dla każdego

: pt sty 06, 2012 3:27 pm
autor: pan_Heathen
U mnie płyta roku, piosenkowe oblicze Pagan's Mind rulez.
Słuchając Enigmatic: Calling myslalem sobie "oho, zaczelo sie, dostali zadyszki i bedzie gorzej z kazdym albumem". Ale potem, byc moze rozumiejąc slabosc E:C
, postanowili zmienic styl na bardziej melodyjny i wyszło im to na wielkie dobre.
Choc takiego hitu jak "Through Osiris Eyes" nie ma na tych dwoch ostatnich albumach.

: pt sty 06, 2012 3:29 pm
autor: firesoul
Słuchałem tego kawałka kilka razy bo pisałeś o nim wcześniej ale jakoś kompletnie do mnie nie przemawia

: pt sty 06, 2012 3:31 pm
autor: pan_Heathen
dziwne, ale to pewnie dlatego, ze ja generalnie lubie ich pierwsze wcielenie, Ty chyba nie bardzo.
wersja z teledysku jest okrojona (w tym z wiekszosci solowki - skandal).

: pt sty 06, 2012 3:33 pm
autor: Last Axeman
pan_Heathen pisze:Słuchając Enigmatic: Calling myslalem sobie "oho, zaczelo sie, dostali zadyszki i bedzie gorzej z kazdym albumem"
Słuchając Enigmatic: Calling pomyślałem sobie "oho, znów mocno dają radę, może nie jest aż tak zajebiście jak na "Celestial Entrance", ale ciągle smakowicie
"

: pt sty 06, 2012 3:37 pm
autor: firesoul
Nie, jestem całkowicie odporny na to co zrobili na wcześniejszych płytach. Coś jak z Symphony X, tylko że ci po ostatniej płycie dalej mnie okrutnie nudzą, w odróżnieniu od Pagan's Mind

: pt sty 06, 2012 3:41 pm
autor: SwordMaster
firesoul pisze:Nie, jestem całkowicie odporny na to co zrobili na wcześniejszych płytach. Coś jak z Symphony X, tylko że ci po ostatniej płycie dalej mnie okrutnie nudzą, w odróżnieniu od Pagan's Mind
Mam bardzo podobnie. Choć kilka kawałków z wcześniejszych płyt PM lubiłem, ale teraz lubię bardziej.
_________________
podpis musi być zajebisty!