Chris Caffery - House Of Insanity

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
Ramza
Posty: 86
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Chris Caffery - House Of Insanity

Post autor: Ramza »

[link widoczny dla zalogowanych]
Wprawdzie premiera cyfrowa miała miejsce w październiku (iTunes Music Store), ale ją bojkotuję
Za to na pewno zakupię CD, a ten dostępny będzie w styczniu (jakby moderatorzy mieli inne zdanie nt. roku premiery to mogą sobie przenieść temat do właściwego działu
)
Po kilku przesłuchaniach jest co najmniej bardzo dobrze. Zgodnie z zapowiedzią Chrisa więcej tu Savatage niż na poprzednich płytach, tego mi właśnie brakowało
(niespecjalnie mnie porywają inne jego albumy). W utworze Solitaire Chris śpiewa nawet w duecie z Zakiem... chyba najlepszy kawałek z udziałem tego drugiego od czasu Wake of Magellan
Solówki niszczą i jest ich w nadmiarze
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Na pewno sprawdzę. Poprzednik bardzo dobry. Jeśli naprawdę jeszcze więcej w tym Savatage to tym ciekawiej;)
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

Posłuchałem półtora kawałka.
Odstraszył mnie wokal. Dysk oczyszczony.
Awatar użytkownika
progmetall
Posty: 12291
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: progmetall »

Kirk pisze:Posłuchałem półtora kawałka.Odstraszył mnie wokal. Dysk oczyszczony.
Uuuuu , aż tak źle?
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

Kirk pisze:Odstraszył mnie wokal. Dysk oczyszczony.
przecież nic mu nie dolega. w czym rzecz ?
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

W tym, że słabiutki to i bezbarwny głosik.
Zresztą nie podpytuj mnie, bo wyrzuciłem juz z dysku.
Gość
Posty: 3849
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Gość »

No niezbyt, plus dla Kirka
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Kirk pisze:W tym, że słabiutki to i bezbarwny głosik.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.
Awatar użytkownika
Kirk
Posty: 6993
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Kirk »

A Ty na siłę chcesz być moim mentorem.
Stranger
Posty: 1279
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Stranger »

Kirk pisze:A Ty na siłę chcesz być moim mentorem.
Sebol pisze:Jakoś specjalnie nie przepadam za doom metalem zarówno za klasycznym jak np. Candelmass jak i za death/doom metalem wykonaniu np. Bolt Thrower.