Jorn - Spirit Black [2009]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

kiegogrzyba
Posty: 168
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Jorn - Spirit Black [2009]

Post autor: kiegogrzyba »

Hej właśnie ukazała się nowa płyta Jorna.Generalanie Jorn nie schodzi poniżej pewnwgo poziomu natomiast ostatnia płyta wywołała mieszane odczucia(osobiście uważam że jest niezła), właśnie a co sądzicie o nowej płycie????
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

nie znam kompletnie , może mi ktoś przybliżyć co on teraz gra
....i zachęcić do płyty , albo obrzydzić
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Gra chyba mniej więcej to samo co zwykle czyli hard'n'heavy choć głowy nie dam...
Awatar użytkownika
adriann88
Posty: 124
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: adriann88 »

gra to co zawsze na sowich solowcyh płytach... mozna powiedzieć że muzyka cały czas ta sama tylko okdłąki sie zmieniają
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

sie idiotycznie wyraziłem , nie znam nowej , co grał wcześniej to wiem , czyli pozostaje mi tylko ARK. Dziękuję.
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

piciu6 pisze:nie znam kompletnie , może mi ktoś przybliżyć co on teraz gra....i zachęcić do płyty , albo obrzydzić
jeśli chcesz sie zapoznać z Jornem to skombinuj sobie album Ark - Burn the sun, albo zarzuć solowe Worldchanger, albo Out to every nation, polecam tez Brazen Abott - Guilty as sin
Awatar użytkownika
Last Axeman
Posty: 13206
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Last Axeman »

Czytałeś posta powyżej?
hollowman
Posty: 2560
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: hollowman »

o kurna :/ troche mi słoneczko w glace przygrzało i wódeczka zahuczała <rotfl>
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14886
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

hollowman pisze:o kurna :/ troche mi słoneczko w glace przygrzało i wódeczka zahuczała <rotfl>
szczęściarz hehehe, u mnie leje , niemniej dzięki za dobre chęci
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Bazil
Posty: 69
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bazil »

Pierwsze wrażenia z płyty - jest nieźle, ale szału nie ma. Ot, solowy Jorn, czyli akurat moim zdaniem jego najmniej ciekawa twórczość (z tego co słyszałem, czyli właśnie solówki, Allen&Lande, występ w Avantasii i Ayreonie oraz Masterplan). Płyta moim zdaniem gorsza od poprzedniej (która IMHO jest najlepsza w solowych dokonaniach Jorna), brakuje mi tu przede wszystkim takiej pozytywnej energii i zacięcia, jakie prezentował choćby tytułowy utwór poprzedniej płyty. Dominują zresztą średnie tempa, z odpowiednim ciężarem. Pewnie jak jeszcze przesłucham parę razy, to opinia dokładna mi się wyrobi, bo to na razie jest tylko taka zajawka z placu boju
Ale raz za to leżałem
Na końcu
Po tym jak zobaczyłem tytuł ostatniego utworu, pomyślałem - cover? I rzeczywiście. Po wysłuchaniu jestem w stanie uwierzyć w... wiele rzeczy w muzyce
Ale nie ujmując - wyszedł genialnie i jak na razie najbardziej mi się podoba z całości
_________________
I am the way, I am the light
I am the dark inside the night