Strona 1 z 2
Tenet - Sovereign
: pt lip 17, 2009 6:31 pm
autor: pan_Heathen
NAPIERDALAĆ.
Może zacznę od składu: za mikrofonem
Zetro Souza
, którego przedstawiac nie trzeba. Na perkusji
Gene Hoglan
, którego przedstawiać nie trzeba. Za wiosłem
Glenn Alvelais
- jeśli ktoś zapomniał - odpowiedzialny za przegenialne solówy na debiucie Forbidden. Mózgiem zespołu jest jednak znany z SYL
Jed Simmons
.
Samo granie jest mniej więcej takie, jak zacząłem tego posta. Bardzo intensywny thrash w stylu Sadus czy Devastation. Zdecydowanie przewyższa pod tym względem (tzn intensywności) np Tempo Of The Damned z tym samym wokalistą. Czy przewyższa jakością? Się okaże po kilku przesłuchaniach.
http://www.myspace.com/tenetforce
: pt lip 17, 2009 9:57 pm
autor: Est
Album co najmniej niezły - chociaż na razie przesłuchałem go ze dwa razy. Szybkie i proste granie pełne agresji i kompletny brak finezji. Mi się podoba
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
: sob lip 18, 2009 6:06 am
autor: pan_Heathen
Jeśli przez brak finezji rozumieć brak wyrafinowanych kompozycyjnych zabiegów czy progresywnych ciągot, to tak. Jeśli brak pomysłowych riffów czy solówek, to już raczej nie, choć jeszcze nie wsłuchałem się za mocno.
: sob lip 18, 2009 7:53 am
autor: benek
po pierwszym przesłuchaniu jakoś średnio mi to podchodzi.....raczej zakupu nie będzie.
: sob lip 18, 2009 11:03 am
autor: Kirk
Pewnie siłowy napierdol bez polotu.
Ale oblukam.
: sob lip 18, 2009 11:27 am
autor: Last Axeman
Skład zajebiście ciekawy. Trzeba sprawdzić ten twór. Trochę dziwi mnie jednak, że tak świetni muzycy jak Hoglan czy Glenn Alvelais nagrywają zwyczajny napierdol bez finezji (na podstawie waszych relacji)
Chyba, że ma to być jedynie odskocznia i próba muzycznego "wyżycia się"
: sob lip 18, 2009 12:53 pm
autor: pan_Heathen
Nie przejmuj się złymi opiniami (szczególnie na bratnim forum). Płyta jest co najmniej dobra, nie może byc mowy o żadnym blamażu.
Okładka bardzo kojarzy się z Resurrection Macabre
: sob lip 18, 2009 6:27 pm
autor: Est
pan_Heathen pisze:Nie przejmuj się złymi opiniami (szczególnie na bratnim forum).
No, no, opinie nie przychylne, ale walczę dzielnie
Oczywiście pisząc o braku finezji miałem na myśli niezbyt dużą złożoność materiału - czyli jak to napisał Kirk - napierdalanie siłowe.
_________________
http://www.lastfm.pl/user/DarkEst85
https://lubimyczytac.pl/profil/2062500/Est85
: śr paź 07, 2009 9:55 am
autor: sarcofag
Fajna plyta, troche klimatu Strapping Young Lad plus tradycyjny thrash.
_________________
Metal to Wojna - nie ma łatwo. Słuchamy wspaniałej muzyki i musimy zaangażować się w jej propagowanie. Musimy być dumni z Metalu i naszego forum !!! Danzig jest ale go nie ma
'Be Yourself' (ku ukojeniu serc strudzonych i sponiewieranych Polaków, utwór zachęca do bycia sobą i poszanowania samych siebie
: śr paź 07, 2009 10:04 am
autor: Meltorm
Last Axeman pisze:Trochę dziwi mnie jednak, że tak świetni muzycy jak Hoglan czy Glenn Alvelais nagrywają zwyczajny napierdol bez finezji (na podstawie waszych relacji)
To jakaś bzdura wyssana z palca, nie wiem skąd takie opinie, że to jakieś niefinezyjne niby.