Jacob's Dream - Beneath the Shadows (2009)
: czw paź 29, 2009 1:27 pm
1. Welcome To My World
2. Minds Will Burn
3. Stain
4. Illusive Dream
5. Hand Full Of Dust
6. The Hell That I Breathe
7. The Darkest Hour
8. All My Fears
9. Reborn In Fire
10. Beneath The Shadows
11. The Blessing And The Curse
10 listopada nakładem Retroactive, ukaże się piąty długogrający album Jacob's Dream pt. "Beneath The Shadows". Będzie to koncept album oparty na historii napisanej przez wokalistę Chaz'a Bond'a.
Jednego z nowych utworów ("Stain") można posłuchać na
[link widoczny dla zalogowanych]. Kto natomiast czuje wielką słabość do wypożyczalni, niech wybierze się w podróż na wschód, gdzie album jest już dostępny w całości. Ja się skusiłem. Właśnie zakończyłem drugi obrót i póki co jestem zadowolony. Generalnie Amerykanie nie penetrują tu żadnych nowych terytoriów. "Beneath" stanowi kontynuację bardzo dobrej "Dominion of Darkness", tyle że może nieco mocniej przyprawionej starym Queensryche. Nie brakuje solidnych, mocnych riffów, patetycznych melodii i podniosłego klimatu. Panowie nie próbują zdobywać Europy, grając raczej po amerykańsku. Unikają dwóch stóp i naspeedowanych galopad. Przeważają miarowe kompozycje utrzymane w średnich tempach, z niekoniecznie przebojowymi melodiami, ale podszytymi niepokojem i mrokiem. Czyli jak zwykle
Komu przypasiły poprzednie dwie płyty z Bond'em za sitkiem, nie powinien być zawiedziony.
2. Minds Will Burn
3. Stain
4. Illusive Dream
5. Hand Full Of Dust
6. The Hell That I Breathe
7. The Darkest Hour
8. All My Fears
9. Reborn In Fire
10. Beneath The Shadows
11. The Blessing And The Curse
10 listopada nakładem Retroactive, ukaże się piąty długogrający album Jacob's Dream pt. "Beneath The Shadows". Będzie to koncept album oparty na historii napisanej przez wokalistę Chaz'a Bond'a.
Jednego z nowych utworów ("Stain") można posłuchać na
[link widoczny dla zalogowanych]. Kto natomiast czuje wielką słabość do wypożyczalni, niech wybierze się w podróż na wschód, gdzie album jest już dostępny w całości. Ja się skusiłem. Właśnie zakończyłem drugi obrót i póki co jestem zadowolony. Generalnie Amerykanie nie penetrują tu żadnych nowych terytoriów. "Beneath" stanowi kontynuację bardzo dobrej "Dominion of Darkness", tyle że może nieco mocniej przyprawionej starym Queensryche. Nie brakuje solidnych, mocnych riffów, patetycznych melodii i podniosłego klimatu. Panowie nie próbują zdobywać Europy, grając raczej po amerykańsku. Unikają dwóch stóp i naspeedowanych galopad. Przeważają miarowe kompozycje utrzymane w średnich tempach, z niekoniecznie przebojowymi melodiami, ale podszytymi niepokojem i mrokiem. Czyli jak zwykle
Komu przypasiły poprzednie dwie płyty z Bond'em za sitkiem, nie powinien być zawiedziony.