Krokus - Hoodoo [2010]

Krążki killerskie i kompromitujące. Oryginalne i wtórne. Przełomowe i te, które duch czasów przegapił. Dyskutujcie bez wytchnienia.

Moderatorzy: piciu6, Sanctified

Awatar użytkownika
berba
Posty: 6274
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Krokus - Hoodoo [2010]

Post autor: berba »

[link widoczny dla zalogowanych]
Bardzo chwytliwy nowy numer:D
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

u szwajcarskich kangurów bez zmian ,posłucham z sentymentu choćby .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
benek
Posty: 3524
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: benek »

też się zapoznam. podobnie jak piciu z sentymentu.
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

Brzmi o wiele lepiej niz "hellraiser" tak bardziej w stylu lat 80:D
Nie oczekuje niczego więcej niż porządnego hard rocka i jest nadzieja, bo hoodoo woman taki krążek zapowiada!
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

Normalnie łezka w oku mi się kręci jak słucham tego nowego wydawnictwa.
W końcu wielki powrót! Skład znany z One Vice at Time co już świadczy ze Hellraiser i po przednie krązki mogą się schować! Naprawdę mocny hard rock jakiego mało w dzisiejszym świecie i na dodatek przesiąknięty latami 80:D Uważam ten krążek za udaną udanym wehikułem czasu! Polecam!Dawno Krokus nie był w tak szczytowej formie, od czasu Headhunter
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

Świetna płyta. Hit za hitem. Cover Stepowego Wilka zabija!
Victor
Posty: 186
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Victor »

W hard Rocku nikt juz im nie podskoczy, nagrali album na miarę swoich największych dzieł, a to się ceni! Ciekawe czy Scorpions powróci też w takim wielkim stylu?
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

Ride into the Sun najbliższy klimatem najlepszej płycie , czyli lekka pretensja siedzi , potem trochę ZZTop w Rock n Roll Handshake a reszta to już maksymalna jazda po australijsku w przedziale czasowym 78-79 czyli Powerage i Highway to Hell a Mareczek to chyba jeszcze nigdy wokalnie tak blisko Scota nie był . Do piwa jak znalazł bo w samochodzie i na zamieszki to wolę jednak zeszłoroczne Rose Tatoo .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Awatar użytkownika
Bartek (BD)
Posty: 1780
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: Bartek (BD) »

piciu6 pisze:Ride into the Sun najbliższy klimatem najlepszej płycie , czyli lekka pretensja siedzi , potem trochę ZZTop w Rock n Roll Handshake a reszta to już maksymalna jazda po australijsku w przedziale czasowym 78-79 czyli Powerage i Highway to Hell a Mareczek to chyba jeszcze nigdy wokalnie tak blisko Scota nie był . Do piwa jak znalazł bo w samochodzie i na zamieszki to wolę jednak zeszłoroczne Rose Tatoo .
Zeszłoroczne? 'Blood Brothers'?
Awatar użytkownika
piciu6
Posty: 14887
Rejestracja: czw sty 01, 1970 12:00 am

Post autor: piciu6 »

hehe , pewnie pochrzaniłem daty , bo tytul sie zgadza , ale ja już od dawna z czasem na bakier , nie wazne , tak niwiele tytułów wychodzi w tej stylistyce , że wiadomo o co chodzi .
_________________
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]