Strona 1 z 6
hip hop
: sob mar 13, 2010 10:42 pm
autor: jaqb
a tak se zakładam bo jestem ciekawy czy ktoś coś
uprzejmie proszę o niepisanie postów typu "gówno, czarnuchy, gadanie nie muzyka etc." bo to raczej bezcelowe - mam świadomość, że zdecydowana większość userów ma właśnie takie podejście, a niespecjalnie mam ochotę wykłócać się że jest inaczej, jeśli ktoś nie gardzi i ma swoje ulubione płyty to chętnie pogadam, a komuś kto nie jest uprzedzony i chciałby czegoś fajnego posłuchać z ochotą coś polecę na tyle, na ile jestem w stanie. ok, homies, to tyle
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
: sob mar 13, 2010 10:56 pm
autor: K0stek
gówno, czarnuchy, gadanie nie muzyka !
Mój ulubiony skład jeśli chodzi o tę szufladkę to dälek, właściwie to chyba jedyny hh jakiego słucham na codzień. No, ale to ciężka muza jest - szczególnie Absence zabija gęstą, odhumanizowaną atmosferą.
_________________
: sob mar 13, 2010 11:10 pm
autor: jaqb
heh, tak w sumie myślałem, że właśnie ten skład się tu pojawi, sam ich lubię (ze wskazaniem na From Filthy Tongue of Gods & Griots), a przed isis w proximie podobali mi się chyba bardziej niż gwiazda wieczoru. inne eksperymentalne bandy typu madvillain, cannibal ox czy antipop consortium też są spoko, ale to nie one są dla mnie esencją hip hopu i to nie ich najchętniej słucham, jednak przełom 80/90 i początek lat 90. to było to, ciężka stopa, tłuste, dosadne bity, i ten specyficzny gangstersko - konfesyjny kontekst, jara mnie to, może prymityw jestem, ale mam wyjebane
poza tym sporo jest też składów, które fajnie kombinują z jazzem, soulem czy r&b i ogólnie przyjemnie i pomysłowo mieszają w aranżacjach
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
: ndz mar 14, 2010 1:46 pm
autor: K0stek
jaqb pisze:a przed isis w proximie podobali mi się chyba bardziej niż gwiazda wieczoru.
Na pewno lepiej wpasowali się w scenerię w jakiej przyszło im dać koncert
. No i problemy z brzmieniem w ich wypadku jakoś mniej przeszkadzały.
_________________
: pn mar 15, 2010 9:25 am
autor: Olej
a beastie boys i run dmc sie lapie, bo w sumie tylko tych kojarze troche lepiej i nawet lubie?
_________________
shit happens
: pn mar 15, 2010 2:33 pm
autor: Meltorm
hehe właśnie, oni wymiatają
: śr mar 17, 2010 12:06 am
autor: jaqb
spoko, zwłaszcza run dmc
taka moja subiektywna 10(no powiedzmy...) bez przemyslenia i na szybko
nas - illmatic
notorious b.i.g. - ready to die
outkast - atliens/aquemeni
2pac - me against the world
n.w.a. - straight outta compton
smarki - najebawszy ep
tribe called quest - midnight marauders/the low end theory
group home - living proof
pezet/noon - muzyka poważna
gravediggaz - six feet deep
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
: śr mar 17, 2010 12:42 pm
autor: Meltorm
nie jestem fanem hip hopu i sie nie znam na tej muzie ale fenomenu 2paca to nie rozumiem. imo strasznie jałowy ten jego hip hop a i nie rapuje w jakoś ujmujący czy ciekawy sposób jak np. busta rhymes hehe
: śr mar 17, 2010 1:34 pm
autor: jaqb
mi się akurat ten niski flow 2paca podoba, ale jakimś wielkim fanem nie jestem, przynajmniej poza wymienionym me against the world, który raz, że ma dobre bity, a dwa zawiera w sobie potężny ładunek emocjonalny, dla mnie powalający album. no i wiadomo, że cała sprawa ze śmiercią wzmocniła jego legendę. no i w dobrych czasach nagrywał, teraz już wielkie rapowe albumy raczej nie wychodzą, a przynajmniej nie w tej estetyce
_________________
...samochody, bezbarwne budynki, z których każdy jest inny, szkielety świetlnych reklam unoszące się we mgle, szare popołudnie. W jakim to momencie Peru tak się skurwiło? Gazeciarze wykrzykując najświeższe wiadomości kręcą się pomiędzy pojazdami zatrzymanymi na skrzyżowaniu ulicy Wilsona i Santiago rusza powoli w stronę Colmena. On był jak to Peru, Zavalita, w jakimś momencie się skurwił.
: śr mar 17, 2010 5:17 pm
autor: Jan Łomignat
Pierwsza płyta k44 oczywiście
Aż dziwne że tu jeszcze nie padła
_________________