Strona 1 z 2

'Portrait Of A Hanged Man' versus 'The Obsidian Conspiracy'

: wt cze 15, 2010 11:00 am
autor: Bartek (BD)
Z dwojga złego wybieram 'Portrait Of A Hanged Man'.

: wt cze 15, 2010 11:05 am
autor: pan_Heathen
dlaczego złego?

: wt cze 15, 2010 11:06 am
autor: Last Axeman
Jakiego złego? Przecież Imagika mocno Ci przypasiła
(nie pamiętam jak z Nevermore stoisz)
Obie to ścisła czołówka wydawnictw tegorocznych. Z "Portrait" ciągle jestem jeszcze na świeżo natomiast TOC znam już od ponad miesiąca więc wolałbym na razie nie podejmować kategorycznej decyzji. Póki co nieznacznie na przedzie wydaje się być wypiek ekipy Steve'a Rice'a.

: wt cze 15, 2010 11:15 am
autor: Bartek (BD)
Last Axeman pisze:Jakiego złego? Przecież Imagika mocno Ci przypasiła(nie pamiętam jak z Nevermore stoisz)
Złego, czyli czarciego. W tym sensie.

: wt cze 15, 2010 11:25 am
autor: Last Axeman
Aaa. Chyba że tak

: wt cze 15, 2010 11:29 am
autor: Bartek (BD)
Last Axeman pisze:Aaa. Chyba że tak
Właśnie tak.
Co do Nevermore, to poza tytułowym nie przypasił mi żaden utwór z ich nowej.

: wt cze 15, 2010 12:13 pm
autor: pan_Heathen
Bez wątpienia Nevermore. Imagika? zupełnie nie kręci mnie takie granie, chyba, że jest na naprawdę wysokim poziomie (Fireangel).

: wt cze 15, 2010 12:22 pm
autor: Last Axeman
pan_Heathen pisze:Bez wątpienia Nevermore. Imagika? zupełnie nie kręci mnie takie granie, chyba, że jest na naprawdę wysokim poziomie (Fireangel).
Tzn jakie? Bo zbyt wielu podobieństw między Mystic Prophecy i Imagika nie słyszę...
ps. To jest granie na wysokim poziomie. Zresztą nie tylko na tej płycie.

: wt cze 15, 2010 2:00 pm
autor: pan_Heathen
Ja nie uważam tego za granie na jakims szczególnie wysokim poziomie, dobre - to najwięcej, co mogę o tym napisać. Podobieństwa między Fireangel a kawałkami z POAHM, które słyszałem, są duże. Jedno i drugie to dość ciężki gitarowy power w amerykańskim stylu połączony z dodatkiem /w sferze linii wokalnych/ przebojowości.

: wt cze 15, 2010 2:58 pm
autor: Last Axeman
MP jednak znacznie mocniej stawia na przebojowość i jest bardziej schematyczny. Imagika jest z kolei agresywniejsza i bardziej thrash'owa. Że obydwa zespoły grają ciężki power to się zgadzam, ale tylko Imagika jest amerykańska w 100 procentach bo MP wchodzi czasem na nieco inne terytoria. Teoretycznie niby muza podobna, ale jednak różnice są spore (także w sferze wokalnej).
Jeśli bawimy się w porównania to POAHM moim zdaniem bardziej przypomina dokonania Nevermore właśnie.